Amerykanie szukają promocji i zaciskają pasa. Co mówią dane z USA?

Amerykanie szukają promocji i zaciskają pasa. Co mówią dane z USA?

Amerykańska sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu o 0,2% miesięcznie, dokładnie tyle, ile oczekiwali ekonomiści. Raport obnaża zmianę, która może mieć większe znaczenie dla gospodarki niż sam odczyt. Konsumenci nie ograniczają wydatków, ale coraz uważniej wybierają, na co przeznaczają swoje pieniądze. Korzystają z promocji, przenoszą zakupy do tańszych sklepów i rezygnują z części wydatków uznaniowych. To sygnał, że amerykański konsument pozostaje odporny, choć jednocześnie staje się coraz bardziej wrażliwy na ceny.

Key takeaways

  • Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła w czerwcu o 0,2% miesiąc do miesiąca, zgodnie z oczekiwaniami rynku, po zrewidowanym wzroście o 1% w maju.
  • Po wyłączeniu sprzedaży na stacjach paliw sprzedaż zwiększyła się o 0,7%, co pokazuje, że popyt konsumpcyjny pozostaje solidny.
  • Dane sugerują, że Amerykanie nie przestali wydawać pieniędzy, ale coraz częściej szukają niższych cen i promocji.

Tańsza benzyna zniekształciła obraz sprzedaży

Największy wpływ na czerwcowy odczyt miały stacje paliw. Średnia cena benzyny spadła w czerwcu do 4,18 dolara za galon z 4,61 dolara miesiąc wcześniej. Niższe ceny paliw automatycznie obniżyły wartość sprzedaży raportowanej przez stacje benzynowe, mimo że kierowcy tankowali podobne ilości paliwa.

Po wyłączeniu tego efektu sytuacja wygląda znacznie lepiej. Sprzedaż detaliczna poza stacjami paliw wzrosła o 0,7%, co sugeruje, że konsumenci przeznaczyli część zaoszczędzonych pieniędzy na inne zakupy.

To dobrze wpisuje się w opublikowane wcześniej dane o inflacji. Zarówno CPI, jak i PPI pokazały, że czerwcowy spadek cen energii był jednym z głównych czynników ograniczających presję inflacyjną. Wall Street przyjmuje ostatnie dane makro z zadowoleniem. Amerykanie inwestują coraz śmielej – pisaliśmy o tym w artykule BlackRock potężniejszy, niż kiedykolwiek: ma 15 bilionów USD. Co pokazały wyniki banków?

Amerykanie nie zaciskają pasa, ale zmieniają sposób zakupów

Najciekawszy wniosek z raportu nie dotyczy samej wielkości sprzedaży, lecz zachowania konsumentów. Z danych Bank of America Institute wynika, że Amerykanie coraz częściej wybierają dyskonty i sklepy oferujące promocje. Szczególnie wyraźnie widać to wśród gospodarstw o niższych dochodach. W pierwszej połowie roku wydatki tej grupy w dyskontach odzieżowych rosły pięciokrotnie szybciej niż w przypadku zamożniejszych klientów.

To nie wygląda jak klasyczne załamanie konsumpcji. Bardziej przypomina zmianę strategii zakupowej. Konsumenci nadal kupują, ale znacznie częściej porównują ceny i szukają okazji. Dla detalistów oznacza to większą konkurencję cenową, a dla producentów mniejszą możliwość przerzucania wyższych kosztów na klientów.

Promocje i wydarzenia jednorazowe pomogły sprzedaży

Czerwcowe dane mogły zostać dodatkowo wsparte przez kilka czynników, które trudno uznać za trwałe. Reuters zwraca uwagę na wysoką aktywność zakupową podczas Amazon Prime Day, który tradycyjnie zachęca również konkurencyjne sieci do organizowania własnych promocji. Dodatkowym wsparciem dla restauracji i barów były wydatki związane z piłkarskimi mistrzostwami świata.

To oznacza, że część wzrostu sprzedaży mogła zostać przesunięta z kolejnych tygodni właśnie na okres największych promocji. Dlatego pojedynczy odczyt nie musi jeszcze oznaczać trwałego przyspieszenia konsumpcji.

Dane lepsze, niż mogłoby się wydawać?

Na pierwszy rzut oka wzrost sprzedaży o 0,2% trudno uznać za imponujący. Znacznie ważniejsze są jednak tzw. bazowe dane o sprzedaży detalicznej, które wyłączają samochody, paliwa, materiały budowlane i usługi gastronomiczne. To właśnie one najlepiej odzwierciedlają wydatki uwzględniane przy obliczaniu produktu krajowego brutto.

W czerwcu sprzedaż bazowa wzrosła o 0,5% po wzroście o 0,8% miesiąc wcześniej. To sugeruje, że konsumpcja pozostaje wystarczająco silna, aby wesprzeć wzrost gospodarczy w drugim kwartale. Model GDPNow prowadzony przez oddział Rezerwy Federalnej w Atlancie wskazuje obecnie na wzrost amerykańskiej gospodarki w tempie 1,3% w ujęciu zanualizowanym. W pierwszym kwartale PKB zwiększył się o 2,1%.

Dzisiejszy raport ma jednak tę samą słabość, co ostatnie dane o inflacji. Opisuje gospodarkę z czerwca, czyli okresu, gdy ceny paliw wyraźnie spadały po zawieszeniu broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Od tego czasu sytuacja zmieniła się diametralnie.

Zawieszenie broni przestało obowiązywać, napięcia wokół cieśniny Ormuz ponownie wzrosły, a ropa zaczęła drożeć. To oznacza, że ulga odczuwana przez kierowców przy dystrybutorach może okazać się krótkotrwała.

Jeżeli wyższe ceny paliw utrzymają się przez kolejne tygodnie, część środków, które konsumenci przeznaczali na inne zakupy, ponownie trafi na stacje benzynowe.

Konsument wciąż mocnym punktem amerykańskiej gospodarki

Raport o sprzedaży detalicznej potwierdza, że amerykańskie gospodarstwa domowe nadal podtrzymują wzrost gospodarczy. Nie widać oznak gwałtownego ograniczania wydatków, którego jeszcze kilka miesięcy temu obawiało się wielu ekonomistów.

Jednocześnie coraz wyraźniej zmienia się sposób wydawania pieniędzy. Konsumenci stają się bardziej selektywni, częściej korzystają z promocji i szukają tańszych alternatyw. To nie jest jeszcze sygnał słabości gospodarki, ale raczej dowód, że po kilku latach wysokiej inflacji amerykańskie gospodarstwa domowe zaczęły znacznie uważniej zarządzać domowym budżetem.

Dla Fed to dobra wiadomość. Popyt pozostaje wystarczająco silny, by wspierać gospodarkę, ale jednocześnie nie wygląda na tyle gorący, by ponownie napędzać inflację. Największą niewiadomą pozostaje dziś nie zachowanie konsumentów, lecz rynek energii. Jeśli drożejąca ropa ponownie zacznie podnosić ceny paliw, ostrożność amerykańskich gospodarstw domowych może okazać się jeszcze większa w drugiej połowie roku.

O inflacji cen produkcji pisaliśmy w artykule Inflacja producencka w USA zaskoczyła. Wall Street w górę, dolar w dół

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!