Zuckerberg jest niezadowolony z tempa prac nad AI!
Pracownicy Meta nie mają łatwo ze swoim szefem. Mark Zuckerberg jest wyraźnie poirytowany tym, że prace nad rozwojem sztucznej inteligencji idą zbyt wolno.
Trzeba przyznać, że jest to niezwykle intensywny rok w wykonaniu Meta. Zaczęło się od masowych zwolnień, które objęły łącznie niemal 10% kadry pracowniczej. Potem pojawił się plan stworzenia klona AI Marka Zuckerberga, który miał odciążyć twórcę Facebooka od obowiązków, a w międzyczasie świat obiegły, że firma straciła w tym roku 20 milionów użytkowników. Aż w końcu ostatnio pojawiły się kontrowersje wokół nowego produktu – Meta Glasses, który był krytykowany za zbyt dużą ingerencję w prywatność. Podobne wątpliwości pojawiły się też przy pomyśle śledzenia ruchów myszką, który wprowadził Zuckerberg w swojej firmie. Tak więc można to podsumować stwierdzając, że w tym roku Meta skupia się wyłącznie na sztucznej inteligencji.
Rozwój AI w Meta nie jest wystarczająco szybki?
Jednak tempo prac nad nią zdecydowanie nie spodobało się Zuckerbergowi. Jak donoszą media, podczas ostatniego spotkania z pracownikami szef Meta wyraził swoje niezadowolenie z tempa prac nad rozwojem agentów sztucznej inteligencji. Jego zdaniem, prace nie przyśpieszyły tak, jak tego oczekiwał, gdy poprzednim razem spotykał się z załogą firmy. O dziwo nie zabrakło też krytyki w stronę dyrektorów firmy, którym zarzucono zbyt optymistyczne podejście w oparciu o wyniki Anthropic i ich modeli. Zuckerberg przedstawił także bardzo optymistyczne założenia, jakoby Meta miała w ciągu najbliższego półrocza zacząć odczuwać znacznie większe korzyści z przejścia na sztuczną inteligencję. Choć żeby być szczerym, na ten moment jeszcze nic tego nie zapowiada.
Zuckerberg: zwolnienia zostały źle zaplanowane, ale i tak były konieczne
Podczas spotkania Zuckerberg tłumaczył również masowe zwolnienia, do których doszło kilka tygodni temu. Jego zdaniem, nie przebiegła ona tak jak powinna, za co obarczył winą kierownictwo. Jak stwierdził, miało ono błędnie obliczyć termin dokonania cięć kadrowych. Mimo to, uważa że były one konieczne, by móc sfinansować kolejne inwestycje w rozwój sztucznej inteligencji. Te tylko w 2026 roku mają wynieść aż 145 miliardów dolarów. Zatem wprowadzanie AI do wszystkiego co się da pozostaje celem numer jeden w Meta, a za każde niepowodzenie odpowiedzialni są wszyscy, tylko nie szef. A przecież to właśnie on postawił na agresywną strategię w dziedzinie AI i wszystko na razie wskazuje, że mocno przeszacował zdolności swojej firmy.
Sprawdź również inne świeże publikacje:
Turbulencje na rynku AI. Boom na sztuczną inteligencję powoli się kruszy?
Koniec z grami na płycie. Playstation ogłasza przejście na wyłącznie cyfrowe wersje gier
