Ryanair ostrzega: na lotniskach jest chaos. Kraków również na celowniku

Ryanair ostrzega: na lotniskach jest chaos. Kraków również na celowniku

Ryanair i szefowa lotniska w Berlinie ostrzegają przed poważnymi zakłóceniami w wakacyjnym ruchu lotniczym. Powód? Nowy unijny system cyfrowej kontroli granic EES. Miał usprawnić podróże, a na części lotnisk już teraz oznacza długie kolejki, opóźnienia i nerwy pasażerów. Problem dotyczy przede wszystkim osób spoza Unii Europejskiej i strefy Schengen, chociażby Brytyjczyków czy Amerykanów. Przy przekraczaniu granicy muszą one zarejestrować dane biometryczne: zdjęcie twarzy, odciski palców oraz dane z paszportu. Te informacje są później sprawdzane także przy wyjeździe.

Ryanair alarmuje. Kraków wśród lotnisk z problemami

Ryanair ostrzegł, że rodziny podróżujące latem mogą utknąć w „chaosie kolejkowym”. Linia wezwała europejskie rządy do przesunięcia pełnego stosowania systemu przynajmniej do końca wakacyjnego szczytu. Na liście lotnisk, które według przewoźnika już mierzą się z dużymi zakłóceniami, znalazły się m.in. Tenerife South, Palma, Alicante, Malaga, Mediolan Bergamo, Paris Beauvais oraz Kraków.

To ważny polski wątek. Nawet jeśli obywatel UE nie podlega EES w taki sam sposób jak podróżny spoza UE, chaos na granicy potrafi uderzyć szerzej. W odprawy, rotację samolotów, punktualność i komfort podróży. Szef operacyjny Ryanaira Neal McMahon stwierdził, że pasażerowie i rodziny nie powinni być traktowani jak „króliki doświadczalne” niedopracowanego systemu kontroli paszportowej.

fot. X

Cyfrowa granica, analogowy problem

Entry/Exit System ma zastąpić tradycyjne stemplowanie paszportów i lepiej kontrolować, kto wjeżdża do strefy Schengen oraz kiedy ją opuszcza. Komisja Europejska przekonuje, że docelowo system ma zwiększyć bezpieczeństwo i usprawnić ruch graniczny.

Tyle że wakacje są brutalnym testem dla każdej infrastruktury. Szefowa lotniska Berlin Brandenburg Aletta von Massenbach mówiła BBC, że w terminalu obsługującym m.in. Ryanaira i Wizz Aira pasażerowie spoza UE czekają czasem od jednej do dwóch godzin. Branżowa organizacja ACI Europe ostrzegała z kolei, że w szczycie czas oczekiwania na kontrolę graniczną sięga już miejscami nawet… pięciu godzin.

Dla podróżnych wniosek jest prosty: tego lata samo „przyjadę trochę wcześniej” może nie wystarczyć. Szczególnie jeśli ktoś podróżuje z paszportem spoza UE, leci przez zatłoczone lotnisko albo wraca z popularnego kierunku wakacyjnego.

Czytaj więcej w dziale społeczeństwo na Bithub:

Truman miał emeryturę, Bush blind trust. Trump ma miliardy z urzędu

UOKiK sprawdza Receptomap.pl i L4.pl. Konsumenci oszukani?

Rządowy kwartał zamknięty, strzelaniny i aresztowania – co się w weekend działo w Zielonej Strefie?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!