#NiedzielnyWywiad. Czym jest i po co powstał WapniakCoin?

350

Jestem wolnościowcem z misją, który uważa, że najlepszą drogą do wolności osobistej i finansowej jest edukacja. Mam nadzieję, że zrobię dużo dobrego dla środowiska kryptowalutowego i uświadamiania ludzi w zakresie pożytków płynących z kryptowalut – mówi Maciej „Wapniak” Wapiński, twórca WapniakCoina w #NiedzielnyWywiad Bithub.pl.

Wyemitowałeś tokeny nawiązujące do swojego pseudonimu. Reprezentują więc Twoją osobistą markę. Ale kim Ty w ogóle jesteś? Działasz samodzielnie czy w większym gronie?

Maciej „Wapniak” Wapiński: Jestem świadom, że pierwsze słowa tego wywiadu wpłyną na moją opinię w środowisku krypto. Moi drodzy, znacie mnie głównie z filmów z ukrytej kamery ale od dwóch lat nie jest tak, jak myślicie. Jestem wolnościowcem z misją, który uważa, że najlepszą drogą do wolności osobistej czy finansowej jest edukacja. Kocham uświadamiać ludzi Czy to w kwestiach związanych z posiadaniem broni, inwestycjami czy grą w pokera. Wszędzie, gdzie poruszam trudne, społecznie tematy, spotykam się z mentalnym oporem, który staram się przezwyciężać. W przypadku kryptowalut mam nadzieję, że zrobię dużo dobrego dla środowiska i uświadamiania ludzi, informując, czym są kryptowaluty, czemu służą, dlaczego warto uciec od „pustego” pieniądza do strefy kryptowalut. Ten świat jest bliski moim poglądom społeczno-politycznym i idealnym obszarem do walki z systemem.

Uciekłem jednak od pytania. A zatem: można mnie nazywać youtuberem, ale YouTube jest dla mnie tylko narzędziem do publikacji treści i komunikacji z ludźmi. Równie dobrze mógłbym to robić w innym serwisie. Podsumowując, obecne filary mojej aktywności to działalność wolnościowe oraz samorozwój, bo jedno bez drugiego nie może istnieć.

Co do drugiej części pytania, to informuję, że 16 września urodził mi się pracownik, więc już pracuję w większym gronie i mam dla kogo pracować!

Trudno wygenerować własne coiny? Jeśli zna się technologiczne know how, to chyba głównym wyzwaniem jest promocja?

MWW: Na jednym ze spotkań Crypto Academy wygenerowaliśmy tokeny – bo coiny z własnym algorytmem to inna sprawa – na Wavesie w dwie minuty. Wygenerowałem ich 7 miliardów, a potem zgubiłem telefon na wyprawie kajakowej, więc na dnie rzeki Grabia jest 7 miliardów WAP zrobionych na Wavesie. Można powiedzieć, że fala zabrała mi tokeny. Wygenerowanie tokenu na blockchainie Ethereum czy Waves to dosyć prosta sprawa. Można to zrobić przy pomocy tutorialu dostępnego na YouTube. Problemem oczywiście jest promocja i marketing tokenu, dlatego między innymi ten wywiad pomoże w promocji WapniakCoin. Kupujcie!

Rynek personalnych tokenów w Polsce dopiero wystartował, jestem drugą osobą po Szczepanie Bentynie, która w ten sposób finansuje swoją działalność w sieci. Mogę śmiało stwierdzić, że to jest taki eksperyment bez historii – nie wiemy, jak to wpłynie na psychikę twórcy za 2 czy 10 lat, nie wiemy, co się stanie, gdy upadnie giełda, na której można handlować tokenami. Nie wiadomo też do końca, co może powodować większy wzrost wartości tokenu – popularność, użyteczność? To wszystko będę mógł podsumować po roku działania na rzecz tokenu. Ciekawy eksperyment społeczny, prawda?

Piotr Misiurek podczas spotkania Trading Jam powiedział, że boi się, że tokeny personalne mogą być formą nowoczesnego niewolnictwa. Co, gdy twórca tokenu przestanie robić to, co robił wcześniej? Co, jeśli zniknie z sieci, życia publicznego? Co, jeśli inwestorzy będą chcieli większej stopy zwrotu i będą nękać twórcę?

Podobno sprzedałeś WapniakCoiny o wartości ok. 100 tys. zł. Jak udało Ci się to zrobić? Masz wsparcie dużych graczy rynkowych?

MWW: Mam specjalny schemat nauki danego tematu. Kiedy wchodzę w określoną dziedzinę, którą chcę poznać, to zawsze robię bardzo głęboki wywiad środowiskowy. Poznaję ludzi, organizacje, stowarzyszenia, portale taki, jak Wasz, chłonę wszystkie informacje z kanałów na YouTube, polskich i zagranicznych, czytam, oglądam i obserwuję. Dzięki temu schematowi poznałem ludzi od Crypto Academy, LifestyleCoin, beatcoin.pl, btcpolska.com, KabutoCoin, bithub.pl, PNT i kolegę Bentyna itd. Krąg będzie coraz większy. Może po tym wywiadzie ktoś do mnie napisze i zrobimy jakąś wspólną akcję?

Bez wsparcia środowiska krypto nie dałbym rady wykręcić takiego wyniku sprzedaży, po prostu nie ma szans, że ktoś z ulicy wie, jak wysłać ETH na adres smartcontractu, potem zabezpieczyć tokeny Google Authenticator, seedem czy ukryć prywatny klucz portfela. Dlatego wydaje mi się, że osoby, które brały udział w ICO, to osoby głównie ze środowiska krypto, które widzą potencjał w mojej działalności i zaangażowaniu. Mam też inwestora, który w ICO kupił 260 000 WAP (wysłał 26 ETH!). I, co jest piękne w świecie krypto, nie mam pojęcia, kim on jest! Pozdrawiam z tego miejsca!

Na dzień dzisiejszy WapniakCoiny można kupić tylko na giełdzie.

Dlaczego WapniakCoin w ogóle ma mieć jakąkolwiek wartość, skoro osoby posiadające odrobinę kapitału inwestycyjnego mogą bezpieczniej ulokować go w Bitcoinie, Ethereum czy innych kryptowalutach?

MWW: Jakie prowokacyjne pytanie! Skąd wiadomo, że inwestycja w BTC, ETH czy inne krypto jest bezpieczniejsza? Nie jesteś w stanie zagwarantować inwestorom, że nigdy nie stracą na kryptowalutach. Wystarczą Chiny i JPM, żeby zachwiać rynkiem na kilka miesięcy. Jedynym gwarantem bezpieczeństwa kryptowalut jest brak możliwości ich wyłączenia. To jest temat na inną rozmowę.

Wracając do WapniakCoinów, to przyznam szczerze, że oprócz dziecka spędza mi sen z powiek inna kwestia: jak zwiększyć wartość tokenu w taki sposób, żeby do końca roku nie spadła ona poniżej 20 groszy (startowaliśmy z poziomu 12–14 groszy). Co zrobić, żeby wartość dobiła do 1 zł Jestem przekonany, że o cenie decyduje również popularność i wpływ na inwestorów. Dlaczego często pod wpływem jakiegoś artykułu bądź filmu w sieci decydujemy się na zakup? Dlaczego fidget spinnery nagle stały się takie popularne i rzesza ludzi zachciała je mieć?

Po filmie z ustępowaniem kobiecie w ciąży w komunikacji miejskiej miałem skok wolumenu, nieoferując nic w zamian. Po prostu ludzie chcieli mieć WAP w ramach podziękowań za tę akcję społeczną. Co będzie, gdy zacznę robić filmy o kryptowalutach?

Co oferujesz posiadaczom tokenów, które wyemitowałeś?

MWW: Na dzień dzisiejszy przynależność do grupy WapniakCoin Holders na FB to koszt 100 WAP. W sensie: musisz mieć minimum 100 WAP na portfelu lub giełdzie. Na tej grupie publikuję dodatkowe materiały z kanału na YouTube, odpowiadam na pytania itd. Tam mam najbliższy kontakt z inwestorami. Mało, prawda?
Też tak sądzę, więc w przygotowaniu mam:
– produkt, który będzie można kupić tylko za WAP,
– licytację obrazów dla posiadaczy WAP,
– sprzedaż powierzchni reklamowej na moim kanale YT, social media,
– w przyszłości szkolenia z prowadzenia kanału YouTube, samorozwoju.
– dostęp do unikalnych ekskluzywnych materiałów stworzonych z ekspertami.
W miarę rozwoju ekipy i popularyzacji kryptowalut będą dochodzić kolejne elementy.

Jak oceniasz rynek ICO w Polsce?

MWW: O, to też jest dobry argument za tym, że WapniakCoin jest lepszy od projektów ICO, w których tak naprawdę nie zna się ludzi, którzy to ICO tworzą. Ja firmuję swoje tokeny twarzą, reputacją i nie mogę dopuścić się oszustwa, bo oszukane osoby wyszukają mój adres w sieci i mnie znajdą. Jak w każdej branży, również w kryptowalutach znajdą się tacy, którzy chcieliby zarobić szybko hajs i uciec, przez to szkodząc opinii całej społeczności.

Przykładem są ludzie, którzy, w mojej opinii, zepsuli fajną ideę Kabuto. Jest grupka osób, które dostały coiny na „marketing” KabutoCoin, i po wejściu KBC na giełdę postanowiły wysprzedać swoje coiny za grosze, byle zarobić tu i teraz, niemyśląc o przyszłości projektu. Szkoda, po prostu szkoda. Ciekaw jestem, jak poradzą sobie inne polskie projekty: Experty.io, Easymine.io, Lifestylecoin. Mam nadzieję, że okażą się sukcesem!

Jaką przyszłość prognozujesz dla kryptowalut?

MWW: Mogę odwrócić te pytanie? Żałuję, że nie pozostałem w temacie kryptowalut w 2012 r. Jako libertarianie w Polsce wiedzieliśmy o kryptowalutach jako pierwsi. Stety-niestety zająłem się studiami i YouTubem. Osoby, które wtedy zostały i zajęły się tym tematem, na 100 proc. są już dzisiaj „zarobione” na bardzo duże pieniądze. Nie popełniajcie tego błędu teraz, bo osoby, które będą dołączać w 2020 r., będą żałować, że nie zajęły się krypto w 2017 r. Kryptowaluty są drogą do wolności finansowej i osobistej!

Rozmawiał Przemysław Ćwik

Komentarze