Wczorajsze spotkanie regulatorów z Wall Street zmieni branżę?

12 976

Sekretarz skarbu USA Janet Yellen wczoraj spotkała się z prezesami największych banków z Wall Street by rozmawiać o problemach i wyzwaniach jakie stoją przed amerykańską gospodarką, poruszono też kwestię ‘potrzeby odpowiedzialnej innowacji cyfrowych aktywów’, o czym poinformował Departament Skarbu USA.

Według zachowującego anonimowość wysokiego urzędnika amerykańscy regulatorzy bardzo uważnie przyglądają się branży i sygnalizują pilną potrzebę stworzenia regulacji. Ostatnie spadki wycen rynku crypto i negatywny sentyment inwestorów ewidentnie nie stanowią przeszkody dla ożywionej dyskusji bankierów.

Według raportu analityków Bank of America Global Research blisko 91% spośród 1013 respondentów wyraża chęć zakupu kryptowalut w ciągu najbliższego półrocza co wskazuje, że spekulacyjny, wzrostowy potencjał rynku zostanie zachowany mimo gospodarczych zawirowań. Co ciekawe 30% ankietowanych wskazało, że nie zamierza sprzedawać swoich kryptowalut, a 58% stwierdziło że posiada cyfrowe aktywa.

Wygląda na to, że jest już dosłownie ‘za późno’ by rynek kryptowalut skurczył się do zera ponieważ społeczeństwo stale widzi w nich wartość, posiada je i chce je dalej nabywać. Co zrobią z tym faktem regulatorzy?

Co wiemy?

Dokładne wyniki i wnioski płynące ze spotkania nie są jeszcze znane. Zorganizowanie go jednak potwierdza wciąż wysoki stopień zaangażowania instytucji finansowych w rewolucję finansową, jaką jest technologia blockchain i rosnący wokół niej rynek cyfrowych walut.

Już w marcu tego roku Joe Biden zlecił opracowanie precyzyjnej strategii regulacji kryptowalut. Tempo prac zostało podniesione w obliczu bankructwa Luny i rosnących niepewności związanych z rynkiem stablecoinów. Z kolegi Departament Sprawiedliwości w czerwcu przekazał, że USA powinny dzielić się informacjami w świetle finansowych przestępstw rynku kryptowalut i budować partnerstwa w celu zwalczania podobnych procederów. Ostatnie problemy zdecentralizowanej platformy finansowej Celsius oraz funduszu Three Arrows Capital mogą stanowić katalizator zmian w sektorze kryptowalut.

Kongres jednak wciąż nie zabrał w tym temacie decydującego głosu, który jest konieczny dla dalszych kroków. Część analityków jest zdania, że w 2022 kwestia może zostać przez Kongresmenów odłożona na bok z powodu zbliżających się wyborów ‘mid terms’ oraz poważnych wyzwań geopolitycznych i gospodarczych przed którymi stoją Stany Zjednoczone. Starania senatora Pata Toomeya by dowieźć kwestię stablecoinów do końca roku mogą zostać przełożone na potencjalnie ‘spokojniejszy czas’.

Z drugiej strony jednak Departament Skarbu wygląda na dostatecznie zdeterminowany by wpływać na Kongres. W obliczu kolejnych problemów finansowych wywołanych lawiną oszustw i piramid finansowych kwestia kryptowalut może zostać szybciej ‘wniesiona na salony’. O promowanie rzekomej piramidy finansowej w postaci Dogecoina oskarżony został m.in. Elon Musk, który może ponieść z tego tytułu karę w postaci blisko 250 mld USD. Choć sam pozew ma raczej charakter marketingowy i wątpliwym jest by został rozstrzygnięty na korzyść pozywających CEO Tesli kwestie tego typu są szeroko dyskutowane w społeczeństwie przez co na regulatorach spoczywa dodatkowa presja działania.

Regulacje nie stanowią istotnego zagrożenia dla rynku kryptowalut i mogą uczynić go bezpieczniejszym, co zdecydowanie nie będzie sprzyjało twórcom skoncentrowanym na tworzenie projektów gwarantujących ‘wysokie stopy zwrotu’ zamiast w pierwszej kolejności fundamentów stojących za produktami. Na problemy związane z takim lekkomyślnym i często nieuczciwym sposobem działania wskazywał m.in. Charles Hoskinson, twórca Cardano który ocenił okres bessy jako ‘sito’ przez które muszą przejść kryptowaluty by zostały wyłonione najbardziej wartościowej, uczciwie budowane projekty.

W ogniu krytyki

Potężne spadki ceny Bitcoina i problemy branży kryptowalut spowodowały lawinę komentarzy biznesmenów i polityków. Ponownie negatywnie o cyfrowych aktywach wypowiedział się m.in. jeden z najbogatszych Amerykanów Bill Gates, znany z krytycznych komentarzy wokół branży kryptowalut. Miliarder przemawiał na konferencji TechCrunch, dotyczącej zmian klimatycznych. Przed inwestycjami w kryptowaluty ostrzegł z kolei Narodowy Bank Kirgistanu.

Bill Gates znany jest również z przyjaźni z Warrenem Buffettem z którym od lat tworzą krytycznie wypowiadający się na temat cyfrowych aktywach duet. Komentarze z ich ust padają najczęściej w czasie spadków ponieważ to właśnie wtedy najczęściej są pytani o zdanie na temat kryptowalut.

Gates w przemówieniu zasygnalizował, że w jego ocenie wyceny kryptowalut i tokenów NFT polegają na dobrze znanej zasadzie ‘większego głupca’ – znaczy to mniej więcej tyle, że ceny przewartościowanych aktywów rosną dopóki znajdują się kolejni inwestorzy zdolni zapłacić za nie więcej, przy wyłącznie spekulacyjnej wartości fundamentalnej.

Buffett z kolei od lat jest zdania, że Bitcoin posiada wyłącznie wartość transportową przypominającą czek, a jego cena jest wynikiem społecznej potrzeby spekulacji i hazardu. Według oceny Buffetta Bitcoin jako nieproduktywne aktywo podobne w swojej naturze do złota posiada niemożliwą do oszacowania wartość co w praktyce znaczy, że jego cena wynosi tyle ile zaakceptuje rynek. Dla Buffetta z kolei Bitcoin nie jest wart nic ponieważ nie widzi w nim znanej dla swojej filozofii inwestowania ‘intrinsic value’.

Niezależnie od prawdziwości spostrzeżeń, w których jest ziarno prawdy patrząc na przypadek Luny nie każdy projekt kończy podobnie do niej. Adopcja kryptowalut zdolnych zrewolucjonizować globalny system finansowy, skrócić czasy przelewu, automatyzować procesy transakcyjne, zdemokratyzować obieg pieniądza i używalność w przestrzeni budowanego Metaverse jest tematem poruszanym przez większość instytucji fin-tech i największe banki.

Komentarze