UE planuje wkrótce zbanować privacy coins

12 001

I znów doskonałe wiadomości napływają do nas od miłościwie dbających o nas, brukselskich urzędasów. Unia Europejska planuje bowiem wkrótce zbanować privacy coins. Wszystko rzecz jasna w trosce o bezpieczeństwo obywateli oraz przeciwdziałanie praniu brudnych pieniędzy.

Mowa przede wszystkim o takich kryptowalutach jak Monero (XMR), Dash (DASH) czy Zcash (ZEC) (to trzy największe pod względem kapitalizacji). Zgodnie ze wewnętrznym źródłem portalu CoinDesk, Unia Europejska mogłaby zakazać wszystkim „dostawcom usług kryptograficznych” (np. zcentralizowanym giełdom, bankom itd.) dotykania monet zapewniających prywatność. Zapisy o zakazie oferowania takich kryptowalut mają się znaleźć w przygotowywanej ustawie dotyczącej prania brudnych pieniędzy, która ma ujrzeć światło dzienne latem roku 2023.

Jeśli plany czeskich urzędników, którzy przewodzą obecnie wszystkim rozmowom pomiędzy rządami poszczególnych państw UE rzeczywiście wejdą w życie, będą gwoździem do trumny privacy coin w Europie. W projekcie ustawy datowanym na 09.11, do którego dotarł CoinDesk, znajduje się zapis:

„Instytucjom kredytowym, instytucjom finansowym i dostawcom usług kryptograficznych zabrania się przechowywania monet zwiększających anonimowość (ang. anonymity-enhancing coins)”

Projekt ustawy został rozesłany do wszystkich państw członkowskich w celu uzyskania komentarza. Portal CoinDesk, powołując się na rozmowę z „europejskim dyplomatą” informuje, że celem ustawy jest, oczywiście poza ochroną biednych, narażonych na niebezpieczeństwo obywateli, jest „uniknięcie ryzyka wynikającego z aktywów kryptograficznych, które zostały specjalnie zaprojektowane w celu uniknięcia identyfikowalności.”

Ale to nie wszystko. W myśl planów czeskich ustawodawców, poza zakazem oferowania privacy coins, wszyscy dostawcy kryptowalut byliby zobowiązani do weryfikowania tożsamości klientów nawet w przypadku sporadycznych transakcji poniżej 1000 EUR (1040 USD) oraz skrupulatnego badania charakteru i celu działalności w przypadku większych płatności. Co więcej, w swoich równoległych poprawkach do ustawy prawodawcy z Parlamentu Europejskiego, czyt. banda nikomu nieznanych i przez nikogo nie wybranych nierobów, skupili się na ograniczeniu przetwarzania brudnych pieniędzy poprzez Metaverse, NFT i DeFi. Aby ustawa weszła w życie, musi zostać zaakceptowana przez Radę i Parlament Europejski.

Wszystko jak zwykle dla naszego dobra i gdybym niedawno wyszedł z szafy albo spadł z choinki, to może nawet bym w to uwierzył. Niestety w kontekście ostatnich, raczej przemilczanych (mowa o mediach głównego ście*u) rewelacji zza oceanu o programie pilotażowym cyfrowego dolara, nowa ustawa EU wygląda jak przygotowywanie żyznego gruntu pod europejskie CBDC.

Drżyjcie więc wszyscy bandyci i nicponie, którzy to czytacie, i którzy pierzecie brudną forsę dzięki privacy coinom – nadchodzi bowiem Wasz koniec – strażnicy naszego bezpieczeństwa z UE po Was idą i nie spoczną, dopóki Was nie dopadną i nie wyślą do uczciwej pracy, a cała reszta przykładnych obywateli będzie wreszcie mogła spać spokojnie.

Zobacz też: jeśli nie wiecie w co zainwestować, to niejaki Sam Bankman-Fried ma dla Was świetną propozycję

Komentarze