Strona kampanii Donalda Trumpa zhakowana | Napastnicy żądali Monero

2 330

Strona kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa została zhakowana. Napastnicy zwrócili się z pytaniem o to, czy ludzie chcą poznać fakty kompromitujące obecnie urzędującego prezydenta USA. Do głosowania miało posłużyć Monero (XMR).

Nieznana grupa hakerów włamała się dziś na jedną ze stron internetowych kampanii prezydenta Donalda Trumpa. Atak pojawił się jako oszustwo kryptowalutowe, w którym sprawcy zażądali płatności przelewanych za pośrednictwem Monero. Trzydzieści minut po włamaniu zespół prezydenta poinformował, że odzyskali kontrolę nad witrynąi nie ujawniono żadnych poufnych informacji.

Witryna kampanii prezydenta Trumpa została zhakowana

Według raportu Forbesa, strona witryna donaldjtrump.com wyświetlała jeszcze kilka godzin temu dedykowany komunikat w stylu: „ta witryna została przejęta. świat ma już dość fałszywych wiadomości rozpowszechnianych codziennie przez prezydenta donalda j. trumpa.”

Hakerzy wyjaśnili dalej, że mają dostęp do informacji potwierdzających, że prezydent USA i jego zespół byli zamieszani w kilka masowych spisków. Pojawiły się również zarzuty oskarżające administrację Trumpa za bycie „ogniskiem koronawirusa”.

Co więcej, komunikat głosił, że administracja Trumpa współpracuje z zagranicznymi partiami, aby manipulować zbliżającymi się wyborami.

strona donalda trumpa
hack na stronie Donalda Trumpa; źródło: Forbes

Hack z Monero w tle

Jak pokazuje powyższy print screen, hakerzy zapytali odwiedzających witrynę, czy chcą otrzymać dowody kompromitujące Trumpa. Właściwie ostateczna decyzja należała do nich, a goście mogli głosować za pomocą Monero.

Ludzie dostali możliwość wysłania XMR na dwa adresy – pierwszy powiedział „tak, udostępnij dane”, a drugi – „nie, nie udostępniaj danych”.

Po upływie bliżej nieokreślonego terminu , napastnicy obiecali „porównać wysokość wpływów i wykonać wolę świata. W obydwu przypadkach poinformujemy Cię ” – brzmiał komunikat.

Nadal nie wiadomo, kto stał za atakiem. Pomimo twierdzeń sprawców, jakoby uzyskali dostęp do wrażliwych i kompromitujących informacji ze strony internetowej, rzecznik Białego Domu zaprzeczył ich twierdzeniom:

„Wcześniej tego wieczoru strona internetowa kampanii Trumpa została przejęta. Współpracujemy z organami ścigania, aby zbadać źródło ataku. Dane wrażliwe nie były narażone na szwank, ponieważ żadne z nich nie są w rzeczywistości przechowywane w witrynie”. – skomentował dyrektor ds. Komunikacji Trumpa, Tim Murtaugh.

Komentarze