SEC jednym z większych wierzycieli BlockFi

3 764

Dnia 11.11.2022 – czyli na chwilę po spektakularnym upadku FTX – jeden z największych pożyczkodawców krypto, firma BlockFi, wstrzymała wypłaty „do odwołania”. Choć nikt o zdrowych zmysłach nie spodziewał się dobrego zakończenia i powrotu do normalnego funkcjonowania, wczoraj (28.11) BlockFi oficjalnie ogłosiło bankructwo na podstawie Rozdziału 11. Dziś zgodnie z dokumentem sądowym okazało się, że amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełdy (SEC) była jednym z większych wierzycieli BlockFi. Według doniesień, SEC pożyczył BlockFi ok. 30 mln dolarów.

Jak podaje portal crypto.news, na początku bieżącego roku BlockFi przystał na ugodę z SEC’iem i zgodził się zapłacić Komisji 100 mln dolarów za opłaty, dzięki którym mógł oferować klientom detaliczne pożyczki kryptograficzne. Dziś mówi się o tym, że BlockFi miała w dniu upadku ponad 600 tys. klientów – to wciąż niepotwierdzone informacje, choć na kanwie wciąż wypływających informacji, wydają się bardzo realne.

Liczba klientów BlockFi wygląda imponująco, ale niewiele mniej imponująco prezentuje się lista wierzycieli firmy. Największym z nich ma być firma Ankura Trust, która wsparła BlockFi 729 milionami dolarów. Z kolei drugim co wielkości wierzycielem BlockFi jest nie kto inny, jak FTX. Firma Sama Bankmana-Frieda pożyczyła BlockFi 275 mln dolarów. Oprócz dwóch największych, którym BlockFi „wisi” łącznie ponad 1 mld dolarów, firma posiada jeszcze 100 tys. innych wierzycieli. Przypomnijmy, że w momencie ogłoszenia bankructwa, BlockFi posiadała „na ręce” aktywa o wartości ok. 256 mln dolarów – tyle było wczoraj, dzisiaj mówi się o 238 mln dolarów. Zresztą co za różnica?

We wczorajszym wywiadzie doradca finansowy w BlockFi, niejaki Mark Renzi, zapewniał, że w obecnej (nieciekawej) sytuacji firmy, jej priorytetem pozostaje „zachowanie wszystkich miejsc pracy i pensji dla pracowników oraz ochrona środków klientów za wszelką cenę”. Jak jednak wiadomo, na chwilę po ogłoszeniu bankructwa i wyprzedaniu wszystkich aktywów, BlockFi „ostrzegło” 250 pracowników przed tym, że mogą lada moment stracić pracę…

Giełda AAX z Hong Kongu kolejnym trupem z szafy FTX?

I tak to się ostatnio kręci. Pozostaje czekać, kto będzie następny. Może posiadająca siedzibę w Hong Kongu, giełda AAX…

… która 14.11 poinformowała o „glitchach uniemożliwiających normalną pracę”, w związku z czym wstrzymała wypłaty funduszy klientów (w trosce o ich bezpieczeństwo) na 7 do 10 dni. Dziś mija 15 dzień od śmiałego i godnego podziwu krok, podjętego w celu ochrony interesu klientów, a wypłat jak nie było, tak nie ma. Widocznie prawnicy AAX nie poradzili sobie jeszcze z napisaniem wniosku o upadłość na podstawie „Hongkońskiego” odpowiednika amerykańskiego Chapter 11.

Zobacz też: MetaMask kolekcjonuje adresy IP i adresy portfeli ETH użytkowników

Komentarze