Rynek ponownie na zielono – Bitcoin (BTC) wraca powyżej 20 000$ za sztukę, Ethereum (ETH) po 1 700$

3 307

Piątek 09.09 to bez dwóch zdań dobry dzień dla rynku kryptowalut. Na wykresach ponownie dominuje kolor zielony, a dwie największe kryptowaluty, Bitcoin (BTC) i Ethereum (ETH), zanotowały w ciągu 24 godzin wzrosty o kolejno 8% i 3,5%. Dla Bitcoina (BTC) oznacza to kolejne przełamania psychologicznej granicy 20 000 dolarów, natomiast Ethereum (ETH) przebiło poziom 1 700 dolarów. Większość kryptowalut z tzw. L1 także zanotowało bardzo przyzwoite wzrosty w granicach 3%-9%.

Źródło: TradingView

Pomimo ostatnich, dość brutalnych dni dla Bitcoina (BTC), gdy w początkach września spadł nawet poniżej 19 000 dolarów, piątek okazuje się bardzo dobrym dniem zarówno dla króla kryptowalut jak i reszty rynku. Co ciekawe, kurs Bitcoina nawet nie drgnął po obwieszczeniu przez Europejski Bank Centralny najwyższej podwyżki stóp procentowych w historii, bo aż o 75 punktów bazowych.

Wiele altcoinów osiągnęło wczoraj jeszcze lepsze wyniki od Bitocina (BTC). Ripple (XRP), Plygon (MATIC), Solana (SOL), Cardano (ADA) czy Polkadot (DOT) także zanotowały wzrosty rzędu 4,5% – 9% tylko w ciągu ostatnich 24 godzin. Analitycy tłumaczą taki stan rzeczy spadkiem indeksu dolara amerykańskiego (DXY), który z reguły charakteryzuje się odwrotną korelacją do ryzykownych aktywów, m. in. kryptowalut. W środę (07.09) indeks DXY osiągnął 110,74 co jest najwyższym poziomem od ponad 20 lat.

Jest jeszcze jedna kryptowaluta, o ile wciąż można ją tak nazwać, która w minionych 9 dniach września zanotowała wzrost o ponad 250%. Mowa o starej, (nie)dobrej Lunie (dzisiaj Luna Classic). Wszystko przez szum wokół nowej usługi stakingu połączonego ze spalaniem (token-burning) tokenów Luny Classic (LUNC). Wieść o rzekomym wprowadzeniu tejże usługi obiegła kryptowalutowy świat wczoraj (08.09) – podobno kilka dużych giełd, w tym Binance i Huobi Global, mają wspierać wspomniany pomysł i m. in. obniżyć prowizję od handlu LUNC, jednak tylko w przypadku transakcji on-chain, nie zaś rynku spot.

Może Cię zainteresować:

Komentarze