Mining: wyprzedaże koparek w czarny piątek

80

Kopanie kryptowalut staje się z każdym dniem coraz popularniejsze – wraz ze wzrostem ceny monet jak i wydajności podzespołów. Mining jest jednak wciąż drogi, a brak precyzji w kalkulacjach opłacalności kopania może doprowadzić do strat zamiast zysków. Dzisiejszy dzień może być dobrą okazją do znalezienia tańszego sprzętu. 

Black Friday, czyli Czarny Piątek to dzień, w którym bardzo dużo sklepów ogłasza wyprzedaże i obniżki cen. Jest to tradycja rodem ze Stanów Zjednoczonych. Zakupowy szał przypada w pierwszy piątek po święcie Thanksgiving, czyli Dniu Dziękczynienia (tak, tak – chodzi o indyki). Popularność obniżek przeniosła się także na inne kraje i dotarła do Europy. W Polsce niestety (lub na szczęście) nie ma aż tak dobrych promocji i szumu medialnego jak na Zachodzie. Dobrze znane nam obrazki bójek i wyrywanie sobie produktów w sklepie to u nas wciąż jeszcze rzadkość. Przemyśleniu czytelnika zostawiamy czy faktycznie mamy do czynienia ze świetnymi promocjami czy też czyszczeniem magazynów i kolokwialnie mówiąc wciskaniem kitu.

Czy w czarny piątek można spodziewać się kryptowalutowych wyprzedaży? Chcielibyśmy zapewne, aby tak było z kursami walut. Warto śledzić strony dwóch największych producentów koparek: AMD i Nvidii. Obecny rok był niezwykle udany zwłaszcza dla drugiej z nich. Nvidia zwiększyła cenę swoich akcji ponad dwukrotnie. Co więcej tendencja jest wzrostowa. AMD również zanotowało wzrosty, ale nie tak spektakularne jak konkurent. Wydaje się, że wzrosty na rynku kryptowalut musiały wpłynąć na wycenę gigantów technologii. Sprzedają oni bowiem duże ilości sprzętu, a dodatkowo w zasadzie zawładnęli rynkiem. Ciężko jednak określić na ile dokładnie hossa kryptowalutowa przyczyniła się do zwiększenia wyceny ich akcji.

Nvidia
źródło: cointelegraph.com

Wracając do koparek, w Czarny Piątek warto poświęcić trochę czasu na przejrzenie ofert. Należy jednak zrobić to z głową i nie dać ponieść się medialnemu szałowi jaki próbuje się wywołać wokół tego dnia. Trzeba uważać czy aby coś co „jest w promocji” tak naprawdę wcale nie zostało obniżone, a jedynie przyklejono metkę „promocja”. To niestety częsty zabieg, który ma żerować na naszym entuzjazmie. Warto też sprawdzić mniejsze sklepy, które oferują sprzęt – można trafić na ciekawe oferty, które niekoniecznie są próbą wydarcia pieniędzy z naszej kieszeni. Trzeba też pamiętać o problemie z dostawami sprzętu z powodu wielkiego popytu. Może się okazać, że przecenione egzemplarze dostępne będą de facto za kilka tygodni i tym samym po zmianach trudności będą generować straty. Szukajmy zatem korzystnych promocji, ale nie traćmy zdrowego rozsądku.

MW

Komentarze