Kryptowaluty znów na fali. Ile może trwać odbicie?

10 127

Kryptowaluty dziś zyskują, a zbliżające się Ethereum 2.0 elektryzuje branżę co w zasadzie nie jest wielkim zaskoczeniem. Czy naprawdę obserwujemy szeroki, nowy rodzący się trend czy tylko przystanek w długiej drodze na południe? Kwestia ta nie jest prosta, stąd też kostka Rubika dobrze pokazuje to, co czeka rynki.

Strach i euforia

Wydawałoby się, że inwestorzy przestali bać się Rezerwy Federalnej i kontynuują euforyczny taniec w cieniu zbliżającej się decyzji Jerome’a Powella. Ale czy naprawdę decyzja Fed pozostanie bez echa na zmęczonych tematem podwyżek stóp rynkach? Czy może obserwujemy tylko beztroski powrót byków, które znów źle wykalkulowały ryzyko?

Choć rynki spodziewają się zmiękczenia narracji w dalszym zacieśnianiu przez Fed – jeśli takowa nie nastąpi bankierzy znów będą mogli dolać 'oliwy do ognia’ dla fatalnego sentymentu. Inwestorzy liczą, że Fed zrobi jak w poprzednich latach, po prostu w pewnym momencie powie 'wystarczy’. Tymczasem wcale tak nie musi być, w końcu na szali leży wizerunek Rezerwy Federalnej, postrzeganie jej przez rynki i rola… A nie ma nic bardziej niebezpiecznego dla gospodarki niż nieprzewidywalny bank centralny sterujący podażą pieniądza jak zawieje wiatr… Decyzję Fed poznamy 29 lipca choć rynki bardziej skupią się na narracji na przyszłe podwyżki, obecnie wyceniane i prognozowane 75 pb wydaje się być już w cenach aktywów i oczywiste dla Wall Street.

Strachy na lachy?

Fundusz inwestycyjny BlackRock w swojej najnowszej nocie dla inwestorów obniżył swoje prognozy dla rynku akcji i obligacji oraz ostrzegł, że próby 'szukania dołka’ do których przywykły rynki mogą nie być już odpowiednią metodą inwestycyjną w kontekście zmieniającej się gospodarki makro i geopolitycznych napięć.

Czy fundusz chciał tym ostrzec drobnych inwestorów przed zbliżającymi się kolejnymy wyprzedażami? A może przeciwnie, BlackRock myli się lub celowo próbuje wywołać panikę w celu dokonania tanich zakupów od wyprzedających się rynków? Przecież w jakiś sposób trzeba przekonać Wall Street do oddania kolejnych milionów papierów wartościowych… Czy właśnie w ten brutalny sposób przebiega 'wealth transfer’ ? Idąc za tym fundusz nie podjął się próby prognozy gdzie należy szukać okazji… Zamiast tego wskazał, że wcale nie należy jej jeszcze szukać?

Co z tego wynika dla kryptowalut?

Kryptowaluty rosną gdy poprawia się sentyment inwestorów, a apetyt na ryzyko rośnie. Jeśli Fed zdecyduje o wstrzymaniu się z kolejnymi podwyżkami lub zwolni tempo, a wyniki spółek z Wall Street pokażą siłę konsumentów w USA… Kryptowaluty znów, w tym oczywiście Bitcoiną znów mogą szybować, co zbiegłoby się z oczekującym ’the merge’ na blockchainie Ethereum. Zdaniem autora artykułu to właśnie Ether może stać się głównym beneficjentem rajdu z top10 kryptowalut.

Flippening jeszcze w tym roku?

Mimo transformacji Ethereum do wersji 2.0 prześcignięcie Bitcoina w tym roku wydaje się wciąż nierealne… Jednocześnie warto mieć na uwadzę, że nie jest to nieprawdopodobne – dominacja BTC wobec ETH spada, a uczynienie z Ethereum aktywa deflacyjnego może sprawić, że stanie się to szybciej niż później. Bitcoin jednak wciąż nie ma konkurencji – posiada markę, za to Ethereum może stanąć przed szeregiem problemów i wyzwań, którym mogą nie podołać programiści. Konkurencja 'Ethereum killers’ rośnie, a projekty jak Cardano czy Algorand wyglądają wciąż obiecująco i są wspierane przez potężne instytucje.

Polityka … nawet tutaj?

Tak, giełda w USA to temat polityczny ponieważ prawie 60% Amerykanów posiada akcje. Zapewne nie są pocieszeni, że główne indeksy od początku roku tracą a część z ich inwestycji spadła o blisko 90% dlatego, że inflacja okazała się nie być przejściowa wbrew temu co mówili politycy. Dlatego odbijające rynki to prawdopodobnie marzenie wielu Demokratów, którzy przed wyobrami mid terms chcieliby odtrąbić 'koniec bessy’ i pochwalić się rosnącym Wall Street.

Ile może trwać odbicie?

Podamy kilka potencjalnych deadline-ów, do których należy podejść z dystansem.

Pierwszy termin to 20 lipca czyli wyniki finansowe Tesli, które choć nie są właściwym benchmarkiem dla kondycji gospodarki – mogą zawarzyć na sentymencie wokół risk assets na Wall Street.

Drugi termin to 27 lipca czyli dzień decyzji Fed o stopach procentowych i konferencji. Następnego dnia 28 lipca czeka nas publikacja wyników Apple i Amazon (potencjalny wyznacznik dla sentymentu wokół spółek tech i kondycji konsumentów), która jeśli okaże się poniżej oczekiwań, tuż po decyzji i jastrzębiej konferencji FED może spowodować prawdziwą falę paniki. W sierpniu z kolei rynek crypto może być w odwrocie jeśli ostatnie testy Ethereum w sieci Goerli nie pójdą po myśli programistów i zmuszą ich do ponownego przełożenia transformacji do wersji 2.0.

Przestraszone rynki posiadają jedną ważną cechę, jeśli coś może pójść źle, byki uważają, że tak właśnie pójdzie. Dlatego cokolwiek się stanie obciążęni psychicznie w 2022 roku inwestorzy będą chcieli uniknąć ryzyka jeśli tylko zaistnieje szansa dalszych spadków stąd niewykluczone dalsze wyprzedaże nawet jeśli wszystkie z powyższych czynników okażą się lepsze od oczekiwań. Oczywiście, jeśli będzie dobrze – popyt wróci jednak wszyscy Ci, którzy liczą na nieprzerwane, euforyczne wzrosty branży crypto prawdopodobnie przeliczą się. W najbliższych tygodniach czeka nas olbrzymia zmienność na którą wszyscy kupujący dziś cyfrowe aktywa powinni się mentalnie przygotować.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze