JP Morgan – Jednak za, czy nawet przeciw?

10

Na fali wzrostów kursu bitcoina i przebicia magicznej bariery 5000 USD wszyscy już zapewne zapomnieli o niedawnym kryzysie, na którego złożyły się doskonale wszystkim znane sytuacje. Zamknięcie giełd w Chinach oraz głośna wypowiedź CEO jednego z największych banków JP Morgan. Jednak jak się okazuje, nawet najbardziej zagorzali przeciwnicy kryptowalut muszą czasem skorygować swoje wypowiedzi.

Stanowczy sprzeciw

W ostatniej  wypowiedzi Jamiego Dimona bitcoin został przedstawiony jako instrument przestępczy służący do wyłudzania pieniędzy, jako oszustwo.  Wypowiedź ta odbiła się głośnym echem w środowisku blockchainowym a jej skutki można było zaobserwować w spadkach kursowych. Stanowisko jednego z największych banków przestraszyło nieco, niektórych inwestorów. Dało również sygnał do otwartego wypowiadania się innych ważnych instytucji na temat kryptowalut i ich przyszłości. Więcej na temat tej wypowiedzi przeczytać można tutaj .

Przejście na jasną stronę mocy?

Miesiąc po krytycznej wypowiedzi podejście zarządu banku uległo drastycznej przemianie. W czwartkowej konferencji prasowej Dimon został ponownie zapytany przez dziennikarzy CNBS o swoje stanowisko dotyczące kryptowalut. Tym razem  stwierdził jednak, że nie będzie już więcej rozmawiał o bitcoinie, choć dalej nie klasyfikuje go w kategorii ważnych rzeczy na świecie. Jeszcze większym zaskoczeniem było wystąpienie CFO Marianne Lake. Posunęła się ona bowiem do stwierdzenia, że:

„Jesteśmy otwarci na cyfrowe waluty, które są odpowiednio kontrolowane i regulowane”

Jej zdaniem możliwe jest zaakceptowanie kryptowalut dzięki działaniom  rządów różnych państw, które starają się uregulować kwestie prawne i rynkowe w kontekście bitcoina i jemu podobnych. Jak miała by wyglądać ta akceptacja internetowych walut na razie nie wiadomo.

Głos rozsądku czy zagranie pod publikę?

Czy JP Morgan ostatecznie pogodziło się z istotnością kryptowalut i ich rolą w świecie biznesu? Na razie nikt nie podjął się takiej opinii. Spekulować można czy ogłoszenie takiego stanowiska tylko przypadkowo zbiegło się w czasie ze wzrostem wartości bitcoina. Wypowiedź oczywiście wywołała falę krytyki zarówno tej dobrej jak i złej. Niektórzy zarzucają im hipokryzję inni widzą w dobre zagranie ekonomiczne które przysporzy im klientów w kręgach posiadaczy kryptowalut. W Polsce powstaje pierwsza filia banku JP Morgan. Czy możliwe jest więc, że za niedługo w naszym kraju bitcoin stanie się jeszcze bardziej popularny?

Komentarze