Nowa waluta Tunezji! | Kiedy e-dinar wyprze papier?

887

Uwaga (FAKE NEWS!): pragnę pochylić głowę i przyznać się do publikacji niezweryfikowanej informacji odnośnie powstania e-dinara. Otóż Bank Centralny Tunezji wydał oświadczenie w związku z szerzącą się fałszywą informacją, jakoby uruchomili cyfrową walutę, czy kryptowalutę Tunezji (e-dinar). Otóż okazuje się, że jest to nie prawda. Tamtejsze władze, co prawda pracują nad ucyfryzowaniem kraju, ale żadna cyfrowa waluta tam nie powstała.

W ubiegły czwartek odbył się pierwszy symboliczny transfer nowej cyfrowej waluty Tunezji pomiędzy prezesem banku centralnego, a reprezentantem Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Pierwsza narodowa cyfrowa waluta?

Prace nad oficjalną, narodową cyfrową walutą Tunezji wszczęto rok temu – przyznaje firma stojąca za stworzeniem tego systemu. My jednak pierwszy raz zetknęliśmy się z ideą “e-dinara” w kwietniu bieżącego roku. Wtedy też jasno rząd Tunezji wyraził swoją aprobatę ku bezgotówkowym, elektronicznym systemom wymiany pieniądza. 

Jak widać, eksperyment powiódł się, a już dziś obywatele Tunezji mogą wymieniać e-dinar między sobą i płacić nim w sklepach, kawiarniach czy restauracjach.

Zaledwie kilka dni temu przeprowadzono pierwszy symboliczny transfer jednego e-dinara. Na Klubie Forex w Tunezji dokonano transakcji pomiędzy prezesem banku centralnego Tunezji, Marouane El Abassi, a przedstawicielem Międzynarodowego Funduszu Walutowego. 

Należy wiedzieć, że e-dinar to cyfrowa waluta, nad którą sprawuje pieczę, zarządza Bank Centralny Tunezji – CBDC (Central Bank Digital Currency). Za stworzeniem systemu zaś stoi firma Universa z główną siedzibą w Rosji. Firma twierdzi, iż Tunezja stała się pierwszym krajem na świecie, który wprowadził CBDC do systemu. Niektórzy jednak twierdzą, że to Wenezuela była prekursorem w uruchomieniu “narodowej kryptowaluty”, za sprawą Petro. 

Alexander Borodich, CEO Universa podkreśla, że należy oddzielić CBDC od kryptowaluty, tłumaczy:

Elektroniczne banknoty nie mogą być sfałszowane. Każdy taki banknot jest zabezpieczony kryptograficznie, jak jego papierowy odpowiednik posiada unikalny cyfrowy znak wodny. Poza tym produkcja takiego banknotu jest 100 razy tańsza od wydruku, marnotrawstwa tuszu, papieru i elektryczności.

E-dinar – CBDC

E-dinar dopiero ruszył, dlatego wiele miejsc nie akceptuje jeszcze cyfrowego odpowiednika tunezyjskiego dinara. Nastąpi to zapewne w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

CBDC będzie wydawany w systemach online, ale również w dwóch tysiącach kiosków, które powstaną w Tunezji. Monety po wydaniu trafią na nasz cyfrowy portfel w aplikacji przeglądarkowej (wkrótce ma powstać aplikacja mobilna). Wymiana pomiędzy użytkownikami i biznesem odbywać się będzie poprzez skan kodu QR. 

Co ciekawe, Universa, jako dostawca tego systemu, otrzymuje procent za każdą przeprowadzoną transakcję. Raport agencji Tass mówi dalej, że mimo to firma nie ma żadnego dostępu do kluczy kryptograficznych, czy chociażby uprawnień do wglądu w rejestr. W dodatku Tunezja współpracuje z  firmą Universa Hub Africa w celu ochrony suwerenności kraju. 

Dobrze pamiętamy, że to Polska mogła zostać prekursorem w sektorze narodowych walut cyfrowych, niestety rząd porzucił projekt dPLN.

Jeden z jego inicjatorów, ekonomista i bitcoinowiec, prof. Krzysztof Piech pisze o powstaniu e-dinara i nawiązuje do zamkniętego polskiego projektu.

Komentarze