Donald Trump o social mediach : „Uregulujemy je lub zamkniemy!”

1 087

Donald Trump zagroził, że ureguluje lub „zamknie” platformy mediów społecznościowych, które nie spełniają – według niego – standardów równowagi ideologicznej i światopoglądowej. Sytuacja ma miejsce dzień po tym, jak do tweetów Trumpa została przypięta etykieta ostrzegawcza sugerująca rozpowszechnianie kłamstw na temat głosowania korespondencyjnego w USA.

źródło: Twitter

„Republikanie uważają, że platformy mediów społecznościowych całkowicie uciszają głosy konserwatystów”, napisał Trump na Twitterze we środę rano. „Uregulujemy je lub zamkniemy, zanim zdążymy na to pozwolić”.

Kayleigh McEnany, sekretarz Białego Domu, powiedziała dziennikarzom podróżującym na pokładzie Air Force One, że prezydent USA planuje wydać zarządzenie dla firm z mediów społecznościowych. Szczegółów w tej sprawie jak na razie brak.

Donald Trump na Twitterze a Pierwsza Poprawka

Donald Trump groził już w przeszłości cenzurą mediów, choć nie był jeszcze wtedy w ich ramach tak aktywny, jak teraz. Specjaliści komentują, że każda próba Białego Domu nakierowana na zamknięcie lub uciszenie społecznościowego medium, spotkałaby się jednak z poważnymi konsekwencjami związanymi z pierwszą poprawką. W 2018 r. sędzia federalny orzekł, że prezydent nie może blokować ludzi na Twitterze, ponieważ narusza to ich prawo do pierwszej poprawki do uczestnictwa w „forum publicznym”.

Niepokojące jest to, że prezydent tak bardzo źle zrozumiał pierwszą poprawkę” – powiedział Jameel Jaffer, dyrektor wykonawczy w Knight First Amendment Institute na Uniwersytecie Columbia. „Naruszenie praw z pierwszej poprawki wynika z groźby prezydenta, że ​​w jakiś sposób ukarze Twittera za oznaczanie wątpliwości odnośnie jego oświadczeń”.

Twitter nie usunie oznaczeń pod wpisami Donalda Trumpa

Twitter podjął we wtorek bezprecedensowe działania w odpowiedzi na tweety Donalda Trumpa, które dotyczyły głosowania korespondencyjnego w Stanach Zjednoczonych. Pod każdym z tweetów dodano linki zachęcające do poznania „faktów na temat kart do głosowania drogą mailową”.

źródło: Twitter

Włodarze Twittera stwierdzili, że ich decyzja jest zgodna z „polityką uczciwości obywatelskiej”, która zabrania użytkownikom „manipulowania wyborami lub innymi procesami obywatelskimi lub ingerowania w nie”.

Według powyższego, Trump miał stwierdzić, że sekretarze stanu wysyłali karty do głosowania każdemu obywatelowi, a głosowanie korespondencyjne zachęcało do popełnienia oszustwa. W rzeczywistości wspomniani sekretarze, w tym republikanie, mieli wysyłać jedynie wnioski o głosowanie, a nie same karty do głosowania. Warto zaznaczyć, że Trump sam głosował w tym roku pocztą elektroniczną w swoim rodzinnym stanie Floryda.

Najstarszy syn Trumpa, Donald Trump Jr, znany bojownik w sprawie ojca na Twitterze, powiedział, że platforma prędzej zabroni „konserwatystom mówienia czegoś, co nie jest poprawne politycznie”, niż powstrzyma ataki na prezydenta z „lewej strony”.

źródło: tutaj

Twierdzenia, że ​​Twitter śledzi treści z „prawej” bardziej agresywnie, niż treści z „lewej” strony, były już przedmiotem przesłuchań w Senacie Stanów Zjednoczonych. Nie opracowano jednak żadnych rozstrzygających rozwiązań w tym zakresie.

źródło grafiki tytułowej: Twitter

Komentarze