CEO Tron Justing Sun oferuje pomoc giełdzie Binance

530
Ostatnie wydarzenie związane w kryptowalutową giełdą Binance było niezwykle zaskakujące – mało kto by się spodziewał, że może ona zostać celem skutecznego ataku hakerów. Złodzieje przejęli aż 7000 Bitcoinów (BTC), co w tym momencie daje sumę bliską 42 420 000 dolarów. Musimy pamiętać, że nawet w przypadku platform, które uważane są za jedne z najbezpieczniejszych, istnieje duże zagrożenie ze strony cyberprzestępców. Binance ma jednak kilku przyjaciół, którzy chętnie pomogą – taką chęć wyraził m. in. CEO Tron, Justin Sun.

CEO Tron

Przedwczoraj, największa giełda cyfrowych walut Binance została zaatakowana przez hakerów. Atak okazał się niestety skuteczny i cyberprzestępcy ukradli 7000 Bitcoinów (BTC) z jednego gorącego portfela (hot wallet) za pomocą pojedynczej transakcji. „7 maja po godzinie 19:00 wykryto duże włamanie i naruszenie zasad bezpieczeństwa (…) hakerzy, których, rzecz jasna, nie znamy, weszli w posiadanie znacznej ilości danych użytkowników.” Obecnie, wszystkie wypłaty są zablokowane, jednak trejdować można bez ograniczeń.

Śledztwo trwa, a CEO Binance, Changpeng Zhao, zapewnia, że wszystkie skradzione środki zostaną zwrócone. Według niego, mogliby to zrobić już w ciągu następnych kilku dni, jednak mogłoby to mieć negatywne konsekwencje.

Jeśli mam być szczery, to moglibyśmy zrobić to pewnie w kilka dni. Istnieją jednak obawy, że zwrot Bitcoinów na tak dużą skalę może mieć pewne negatywne konsekwencje. Dotyczą one wiarygodności Bitcoina.

Przyjaciół poznaje się w biedzie

Jak to się mówi – przyjaciół poznaje się w biedzie. Justin Sun, CEO Tron, oraz kontrowersyjny pionier oprogramowań antywirusowych John McAfee wyciągneli do Changpeng Zhao pomocną dłoń. Ten pierwszy zaproponował, ze pokryje straty 40 milionami USDT, za które będzie można kupić Bitcoina (BTC), Binance Coin (BNB), Tron (TRX) i BitTorrent (BTT).

Pomimo tak hojnej oferty, CEO Binance odpowiedział, że „nie ma takiej potrzeby.” Giełda pokryje straty z funduszu SAFU.

Do Changpeng Zhao zwrócił się również John McAfee. Kolejny raz przypomniał, że jest specjalistą w odkrywaniu tożsamości hakerów (i Satoshi Nakamoto) i może pomóc w uchwyceniu odpowiedzialnych za kradzież. Zhao chętnie na to przystał.

Może to jedynie chęć autopromocji, jednak serce się cieszy, że w społeczności kryptowalut jest miejsce na ludzkie odruchy.
Komentarze