Cena Bitcoina zaczyna odlatywać w kierunku 30 000 USD? Halving coraz bliżej

5 797

Wobec poprawy sentymentu na rynku kryptowalut, wciąż korelującego z amerykańską giełdą postanowiliśmy zamieścić artykuł, który dotyczył będzie halvingu, który w przeszłości był silnym katalizatorem wzrostu cen. Bitcoin w przeciwieństwie do banków centralnych wciąż posiada przewidywalną 'politykę monetarną’ i można uznać za pewne, że z biegiem lat będzie go coraz mniej. Czy główna kryptowaluta kieruje się w stronę poziomów 30 000 USD? Od halvingu dzieli nas już około 500 dni. Cykle halvingowe są analizowane przez tysiące analityków i funduszy z całego świata przez co mogą stać się ponownie 'samospełniającą’ się przepowiednią, napędzaną dodatkowo stopniowo topniejącą podażą ponieważ inwestorzy niechętnie mogą pozbywać się BTC w nadziei na potencjalnie bliską hossę. Co ciekawe odbicie na rynku crypto widzimy przed zbliżającym się wielkimi krokami sezonem wynikówspółek na Wall Street, które pokażą raporty za ostatni kwartał 2022 roku.

W artykule oprzemy analizy m.in. o wpisy z Twitterowego konta:

Ponad 66% czasu liczonego od poprzedniego do następnego halvingu za nami. Jak widzimy, historycznie czas ten był dobry dla Bitcoina. Źródło: RootTwitter
Widzimy, że w 2015 roku spadek poniżej średniej ceny nabycia BTC w łańcuchu bloków (ang. Realized Price) był bardziej drastyczny choć i w tym widzimy, że przecena jest spora Historycznie głębsze spadki poniżej niej zwiastoway stopniową poprawę sytuacji i wzrost powyżej. Źródło: RootTwitter
Obecnie ilość Bitcoinów na giełdach jest rekordowo niska w relacji do poprzednich cykli halvingowych. Powodów tego może być kilka m.in. brak zaufania do giełd wobec ryzyka systemowego i bankructwa FTX oraz przekonanie inwestorów o opłacalności długoterminowego przechowywania BTC w portfelach co sprzyja szokowi podażowemu. Wraz z wystąpieniem halvingu, przy założeniu silnego popytu czynnik ten może napędzić wzrosty. Źródło: RootTwitter
Czy ta potężna świeca podażowa wybita w okolicy 16 400 USD, podobnie jak analigoczna rekordowa w 2020 roku oznacza 'wystrzelanie się podaży’ ? Źródło: RootTwitter

Kto miałby sprzedawać?

Analizując rynek przenalizujmy strukturę sprzedających i spróbujmy sobie odpowiedzieć na pytanie, kto obecnie (bierzemy stan na dzisiejszy dzień) wobec nadchodzącego halvingu miały pozbywać się BTC?

  • Podmioty lub inwestorzy indywidualni zmuszeni upłynniać swoje rezerwy kryptowalutowe by spłacać zobowiązania (w handlu to dobra oznaka dla kupujących, zwykle cena jaką oferują postawieni pod ścianą sprzedający jest atrakcyjna)
  • Insajderzy lub osoby mający dostęp do informacji poufnych, wiedzący o potencjalnej kolejnej katastrofie (sprzedaż setek tys. przez Grayscale, wierzyciele Mt Gox, upadek DCG / Tethera etc.)
  • Traderzy, ktorych pozycje zostałyby zlikwidowane wobec kolejnego, nagłego spadku rynku spowodowanego istotnym wydarzeniem
  • Inwestorzy, którzy nie stracili wiary w potencjał Bitcoina (lub całego rynky kryptowalut) nie stracili jej gdy implodowała Luna i UST, nie stracili jej po upadku FTX ani po żadnym z innych bankructw. Tracą ją teraz, gdy rynek się stabilizuje i próbuje złapać oddech (absurd)
  • Górnicy, którzy są w tak fatalnej sytuacji finansowej, że w celu spłaty bieżących rachunków lub kredytów powziętych na koparki lub cele prywatne muszą pozbywać się kryptowalut, w tym BTC
  • Przerażeni wizją regulacji rynku, którzy oczekują kolejnych fajerwerków jak upadek Binance, upade Tethera itd. (wizje te mogą się nie spełnić, pytanie po jakich cenach wówczas kupią BTC, jeśli się nie spełnią?)

Co ważne sceptycy, ekonomiści, nawet sam prezes JP Morgan gdy bessa trwa w najlepsze nie mają istotnego wpływu na rynek BTC, o ile sami nie są jego posiadaczami. Ostatecznie gdy rynek jest wyprzedany znaczy to zwykle, że wszyscy nieodporni na nieprzychylne komentarze pozbyli się już krypotwalut a krytyka zaczyna 'bić głową’ w przysłowiowy mur. Przynajmniej było tak do tej pory, przyszłość pokaże czy efekt się powtórzy.

Kto miałby kupować?

  • Fundusze lub agresywni inwestorzy indywidualni dostrzegający premię za ryzyko na wyprzedanym rynku (średni spadek altcoinów w okolicach 90%, BTC i ETH w okolicach historycznej średniej od odchylenia od ATH w bessie)
  • Insajderzy z branży dostrzegający, że wszechobecny strach i FUD zaczyna wyglądać na 'coraz większą okazję’
  • Traderzy, fundusze i inwestorzy indywidualni dostrzegający szansę na choćby spekulacyjnym rozegraniu 'rajdu przed halvingiem’
  • Osoby posiadające znaczny kapitał lecz nie zaangażowane w żadną z poprzednich fal wzrostów i spadków – być może słyszące o Bitcoinie i kryptowalutach od znajomych, przyjaciół czy doradców
  • Wszyscy, którzy chcą nabyć przecenione aktywa w czasie gdy wielu obawia się o długoterminowe przetrwanie branży (jesienią 2021 roku wizję taką podzielał zaledwie promil inwestorów)
  • Inwestorzy indywidualni, których portfele nie zostały znacząco dotknięte inflacją i wzrostami stóp procentowych

Warto zwrócić uwagę, że potencjalnie największymi beneficjentami odbicia będą największe projekty, znane od lat ponieważ rynek wciąż może obawiać się mniejszych kryptowalut, nauczony potężnymi spadkami z ostatniej hossy oraz ryzykiem skumulowanym wokół ich tokenomii oraz właścicieli.

Podsumowanie

Celem artykułu nie jest wywołanie żadnego efektu psychologicznego a wyłącznie zwrócenie uwagi na dotychczasowe cykle halvingowe, których nie warto bagatelizować. Wzrosty przed halvingiem o ile wystąpią będą prawdopodobnie wielokrotnie testowane ponieważ branżę mogą czekać kolejne negatywne zdarzenia w 2023 roku. Pogarszający się klimat inwestycyjny w największych gospodarkach świata może skutecznie pogorszyć atmosferę wobec aktywów ryzyka, w tym na rynku kryptowalut.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze