Japoński bank chce otworzyć własną giełdę kryptowalut

52

Mitsubishi UFJ Financial Group czyli czwarty co do wielkości bank na świecie, planuje w tym roku utworzyć własną giełdę kryptowalut. Japoński organ nadzoru finansowego – JFSA został już powiadomiony o rozpoczęciu wymiany.

Kolejną wiadomością jest plan nad utworzeniem własnej bankowej kryptowaluty. Będzie ona jednak tylko dostępna na tej giełdzie i pod kontrolą banku, gdzie wartość ma się zamykać w granicach jednego jena. Jej zastosowanie ma się rozszerzyć również na rozliczenia i przekazy pieniężne w banku.

Następną usługą, która ma być wprowadzona dla japońskich traderów jest tzw. MUFJ Trust, czyli utrzymywanie kryptowalut na kontach banku, które będzie można połączyć z giełdami. Rozwiązanie to jest bezpieczne ze względu na zabezpieczenie środków w banku, a nie na giełdzie, która może upaść. Użytkownik będzie miał również zapewniony monitoring konta pod kątem podejrzanych i nietypowych transakcji.

Początkowo wdrożenie ma być przeznaczone dla bitcoina w kwietniu 2018 roku lub zaraz po tym jak ta kryptowaluta zostanie uznana przez JFSA za aktywo, które będzie można umieścić w funduszu powierniczym. Korzystanie z usługi funduszu będzie oczywiście płatne, ale jak zaznacza CEO Bitbank:

„Klienci poczują ulgę przy zapewnieniu, że ich aktywami będzie zarządzał zaufany bank”.

Innym pomysłem firmy jest wprowadzenie w marcu tego roku konkursu na pomysły biznesowe oparte o monety MUFG.

Japonia od jakiegoś czasu pozytywnie odnosi się do samego Bitcoina, który został uznany za jeden ze środków płatniczych. Kraj kwitnącej wiśni dodatkowo uregulował już kwestie związane z działalnością giełd kryptowalut. Zachętę do posiadania tego coina spotęgowało zwolnienie z 8-procentowego podatku konsumpcyjnego. Wszystkie te działania spowodowały wzrost zainteresowania sklepów i podmiotów gospodarczych w zakresie zastosowania bitcoina a także obywateli do jego zakupu. Co więcej, ICO też jest mile widziane, co powoduje całościowy pozytywny wizerunek Japonii.

Inne kraje jak Chiny czy Rosja nie podzielają takiego stanowiska, o czym pisaliśmy w poprzednich artykułach. O rozwoju sytuacji będziemy informować na bieżąco na naszym portalu.

 

Komentarze