Bitcoin on-chain, co mówi szklana kula?

4 870

Choć Bitcoin i kryptowaluty są zmiennym rynkiem dzięki analizie danych on-chain możemy dowiedzieć się co dzieje się w sieci, a czego nie widać gołym, spekulacyjnym okiem. Oczywiście tytuł ma charakter zabawny, a dane on-chain nie muszą precyzyjnie potwierdzać przyszłych fluktuacji cenowych, same ulegają ciągłym zmianom na które wpływa setki zmiennych od psychologii, po sytuację makroekonomiczną i ruchy wielorybów.

Przejdźmy do podsumowania najświeższych danych dotyczących 'króla kryptowalut’ i spróbujmy określić czy potwierdzą one potencjał dla dłuższej hossy? Czy ponownie obserwujemy tylko 'dead cat bounce’?

Poniżej poziomu 'zrealizowanej ceny’ pokazuje czas w którym 'przeciętny inwestor’ znajduje się w stracie i obrazuje koszt podaży Bitcoina. W czasie bessy Bitcoin pozostawał poniżej poziomu 'relized pirce’ od 7 dni w 2020 roku do 301 dni w 2015 tj. średnio 197 dni (bez marca 2020 roku gdy mieliśmy doczynienia z nadzywczajnymi okolicznosciami w postaci pandemii COVID-19). Tym razem poniżej tej strefy znajdował się przez 35 dni czyli relatywnie niewiele na tle pozostałych okresów spadku. Na dzień 19 lipca poziom 'realized price’ wynosił ok. 22 000 USD, obecnie rynek próbuje utrzymać się powyżej niego od blisko 3 dni. Źródło: Glassnode
Przebicie ceny Bitcoina powyżej 'realized price’ czyli wejście powyżej 1,0 MVRV (Market Value to Realized Value Ratio) oznacza duże wzmocnienie rynku. Dodatkowo MVRV znajduje się obecnie na poziomach w okolicach 0,95 (ok 5% niezrealizowanych strat) co sugeruje siłę byków w obecnej bessie w porównaniu z poprzednimi gdy wskaźnik wynosił nawet 0,85 (15% niezrealizowanych strat). Źródło: Glassnode
Zyski krótkoterminowych posiadaczy BTC (Short Term Holders) znajdują się obecnie na niskich poziomach, z kolei Long Term Holders wykazują siłę. Nagły wzrost zysku krótkoterminowych inwestorów będący efektem ostatnich dni wzrostów może stać się zwiastunem nowej hossy i transferu kolejnych BTC do rąk długoterminowych byków w obliczu szybkiego wyczyszczenia krótkoterminowych posiadczy sprzedających w obliczu potencjalnych dalszych spadków. Źródło: Glassnode
Rynek kryptowalut w czerwcu i maju tego roku przeżył prawdziwy wstrząs. Zrealizowane straty w 2022 roku przewyższają te z krachy 2017 roku (27,77 mld USD do 35,5 mld USD) i są na historycznych szczytach co świadczy o 'wyczyszczeniu rynku’. 538 tys. BTC zostało upłynnionych w efekcie bankructwa Luny, 480 tys. BTC sprzedano w trakcie paniki z 18 czerwca. Źródło: Glassnode
Podczas gdy zwroty z inwestycji spadają (niebieski), inwestorzy znajdują się w stratach dopóki nie zostaną zmuszeni do całkowitej kapitulacji (czerwony). Ilość sprzedających jednak z czasem wyczerpuje się siłą rzeczy, a to bywa zwiastunem zbliżającej się fali popytu. Powrót zyskownych tokenów na rynek jest pewnego rodzaju 'triggerem’ dla rynkowego ożywienia, które obserwujemy. Źródło: Glassnode
Wykres pokazuje, że tempo sprzedaży dawno zakupionych BTC spadło – gdyby tak się nie stało ilość tokenów nabytych przez świeżych posiadaczy rosłaby. Oznacza to wciąż silną wiarę długoterminowych posiadaczy, którzy preferują sprzedaż rezerw w czasie hossy. Potwierdzają to również rekordowe wypływy BTC z kryptowalutowych giełd na zewnętrzne tzw.’zimne’ portfele, które niechętnie prowadzą aktywność na rynku – są mało płynne. Źródło: Glassnode

Podsumowanie

Nie zapominajmy, że na dane on-chain należy nałożyć sentyment na światowych rynkach i performance głównych giełdowych indeksów. Choć dzisiejsza sesja zapowiada się mieszanie w kontekście pogorszenia atmosfery pośród spółek technologicznych z którymi koreluje Bitcoin ciężko oczekiwać by w momencie tak głębokich spadków na giełdowych parkietach byki przeszły z bessy do hossy z dnia na dzień. Dlatego cierpliwi inwestorzy powinni zostać wynagrodzeni w swoim czasie. Dane on-chain wskazują, że czas na kupno dla wierzących w długoterminowy potencjał Bitcoina są właśnie dziś.

Choć Warren Buffett krytycznie wypowiadał się na temat Bitcoina w przeszłości warto przytoczyć jego strategię inwestycyjną, która opiera się na łapaniu okazji jeśli sie przydarzają. Znaczy to, że chłodno podchodzący do rynku inwestorzy powinni rozważyć zaangażowanie na rynku crypto nie czekając na trzęsienie Ziemi czy globalną klęskę głodu, która pogrąży Bitcoina prowadząc go do poziomów wycen z 2010 roku. Jednocześnie warto mieć na uwadze, że rynek kryptowalut jest zmienny i zapewne taki pozostanie a celowanie w cenowe dołki zdecydowanie powinno pozostać domeną golfistów.

Komentarze