Bitcoin może nigdy już nie być tańszy – Peter Brandt przestrzega

7 954

Twórca miliardowego funduszu i trader z blisko 50 letnim doświadczeniem, Peter Brandt podzielił się z rynkiem kryptowalut swoimi przemyśleniami na temat ceny Bitcoina. Według Brandta choć rynkowi wciąż daleko do euforii, a traderom trudno uwierzyć że 'dołek’ został już uklepany – większe spadki mogą już nie nastąpić. W ostatnich dnaich widzimy, że coraz więcej znanych osób z sektora finansowego zaczyna coraz 'przychylniej’ patrzeć na kryptowaluty, a narracja o 'śmierci Bitcoina’ zniknełą po tym jak upadek Luny ostatecznie nie spowodował, że cały rynek łącznie z kontrowersyjnym Tetherem poszedł na dno.

Czy Peter Brandt jest coraz bliższy 'laserowych oczu?

Po tym jak Brandt założył Factor Trading, zajmował się badaniami rynku i zarządzał portfolio inwestycyjnym dużych klientów instytucjonalnych m.in. Commodities Corporation, wówczas jednego z największych domów handlowych na świecie. Miliony traderów z całego świata opiera swoje strategie tradingowe na jego książce i do dziś 'chłonie’ z niej obserwacje Brandta, głównie na temat analizy technicznej. Dwa najbardziej znane tytułu autora to „Trading Commodity Futures with Classical Chart Patterns” oraz „Diary of a Professional Commodity Trader”, dw, a prezez Real Vision Raoul Pal określiła Brandta mianem 'jednego z najlepszych, najbadziej doświadczonych analityków wykresu na świecie’. Oczywiście Brandtowi wciąż daleko do najzamożniejszych tego świata aczkolwiek jego metody analizy technicznej na której opierał swoje trady pozwoliły mu pomnożyć majątek.

Brandt zwrócił też uwagę na wykrees kryptowaluty Chilliz, która w jego ocenie może zaliczyć rajd po przebiciu oporu przy 0,3 USD. Źródło: Twitter
Widzimy, że Peter Brandt mimo sporego doświadczenia rynkowego nie wątpi w cyfrowe aktywa i jakość jaką ze sobą mogą przynieść na rynek. Dla przykładu Brandt wskazał, że technologia NFT może stać się w przyszłości podstawowym certyfikatem własności. Kto wie, być może rynek NFT umożoiwi błyskawiczne nabywanie dóbr w odległych krajach i z pomocą smart contracts pozwoli globalnemu kapitałowi migrować w nieskrępowany sposób?

Dołek Bitcoina – nie ma znaczenia?

W ciągu ostatnich dni widzimy rynkową fascynację ruchem wzrostowym głównej kryptowaluty i ciężko się temu dziwić, ma to swoje uzasadnienie. Rynek przez wiele miesięcy był w skrajnym stresie a powrót pozytywnych nastrojów mimo zakomunikowania przez Powella jastrzębiego kursu Rezerwy Federalnej zdecydowanie może budzić nadzieje (i słusznie) ! W ciągu ostatnich dni komentarze Evansa z Fed zatarły nieco ekstremalnie jastrzębi obraz, który nakreślił Jerome Powell. Według pozostałych członków amerykańskiego banku centralnego w obecnych warunkach rynkowych możliwy jest tzw. ’szok finansowy’, który może objawić się lawiną bankructw lub nawet zamieszaniem w sektorze bankowym. Wydają się to wystarczające powody by bankierzy głosowali co najmniej za niższymi podwyżkami na kolejnych posiedzeniach Fedu i co najważniejsze – by rynek zaczął wierzyć, że 'najbardziej jastrzębi okres’ to melodia przeszłości. Przestrzegamy jednak przed przedwczesną euforią ponieważ historycznie po tym jak Fed zaczął obniżać kolejne podwyżki stóp procentowych, indeksy amerykańskie wciąż zniżkowały. Może to zatem wywołać efekt przypominający nieco merge Ethereum. Rynek gra na pivot, ale czy pivot rzeczywiście da rynkowi to, czego chce? Prawdopodobnie nie.

Jednocześnie jednak warto zdać sobie sprawę, że kluczową strategią długoterminowych inwestorów jest 'wejście na pokład’ po niskich cenach, nie znaczy najniższych! Kibicowanie spadkom i próba złapania Bitcoina w dołku, który trwa zwykle od kilku minut do kilkunastu godzin wydaje się naprawdę karkołomna. W przeszłości strategie tego rodzaju wyśwmiewali znani inwestorzy giedłowi jak Warren Buffett, który komentował, że jego zadaniem jest kupno najlepszych aktywów w akceptowalnych cenach i niesprzedawanie ich przez wiele lat (najlepiej nigdy), wierząc w zasadność swojego wyboru. Oczekiwanie na hipotetyczny finansowy kataklizm by kupić Bitcoina taniej wydaje się nie być mądrą strategią inwestycyjną. W przeszłości mądrą strategią okazywało się uśrednianie ceny zakupu (DCA) gdy Bitcoin taniał.

Strategia DCA i Risk/Reward Ratio

Podjęcie decyzji o ewentualnym kupnie Bitcoina będzie o wiele mniej komfortowe gdy główna kryptowaluta zacznie podążać w kierunku północnym, co więcej może okazać się ryzykowna i budzić skrajne emocje, które nigdy nie sprzyjają inwestorom. Możemy też dojść do wniosku, że najlepsi inwestorzy i traderzy statystycznie zawsze podejmowali duże ryzyko, gdy Risk/Reward Ratio rosło. W przypadku Bitcoina relacja ryzyka do zysku obecnie moze być postrzegana jako atrakcyjna. 75% spadek ceny od szczytu wydaje się świetną promocją, jeśli horyzont inwestycyjny to 'kolejna hossa’. Warto jednak podkreślić, że ryzyko nigdy nie znika, bessa może się wydłużyć a wysoki wskaźnik Risk/Reward Ratio nie powinien być jedynym inwestycyjnym drogowskazem, ponieważ zawsze istnieją powody dla których aktywo X postrzegane jest jako ryzykowne. Gdyby tak nie było, jego cena przecież nie mogłaby być niska (paradoks) ! Inwestorzy mają prawo nie zgadzać się z postrzeganiem ryzyka, robią to nieustannie i efektem tego są nieustające zmiany cen.

Może Cię zainteresuje:

Komentarze