BitBay zabrał 150 000 PLN | Afera Zielonki

21 621
Od jakiegoś czasu jesteśmy świadkami toczącego się konfliktu giełdy BitBay z nieznajomym opinii publicznej jegomościem. Afera dotyczy zablokowania środków, 150 000 złotych jednego z użytkowników giełdy. Sprawa nie została jeszcze wyjaśniona, ale z uwagi na rozgłos afery, pragniemy przedstawić Wam aktualny obraz sytuacji. Nie stajemy po żadnej ze stron, czekamy na wyjaśnienie sprawy, a Wam postaramy się ją przedstawić w jak najbardziej obiektywny sposób.

 

Wykop

Cała sprawa dotyczy dwóch stron, giełdy BitBay oraz niejakiego Pana Zielonki. Nazywa się tak świeżych użytkowników portalu Wykop i tak też będziemy określać pretendenta zablokowanych środków w tym artykule. W żadnym razie określenie “Zielonka”, nie ma na celu nikogo obrazić, jest tylko uproszczeniem stworzonym na potrzeby tego artykułu. Oryginalna nazwa użytkownika, który rozpoczął konflikt, brzmi: “trojekxx7”.

Wszystko zaczęło się od opublikowanego materiału na portalu Wykop.pl przez niejakiego Pana Zielonkę, 27 stycznia 2019 r. (użytkownik zarejestrował się na portalu chwilę przed opublikowaniem posta).

 

Wersja Zielonki

Zielonka zdecydował się na ten ruch, ponieważ, jak twierdzi, kontakt z giełdą nie dopisywał, a sprawa się ciągnie od 13 grudnia. W emocjach, stwierdził, że BitBay zabrał mu 150 000 PLN, a wówczas jego konto było zablokowane. Zweryfikowano Zielonkę ponownie: dokumenty, selfie itd. jednak to nie wystarczyło, giełda chciała przeprowadzić wideorozmowę.

Wideorozmowa nie przebiegła pomyślnie, z oświadczeń obu stron wynika, że problemy natury technicznej przyczyniły się do tego.

Dzień po wideorozmowie Zielonka otrzymał odmowę wypłaty swoich środków, giełda nabrała podejrzeń co do tożsamości użytkownika i powołała się na procedury AML. Kontakt zaczął się urywać…z powodu procesowania nad sprawą.

Zielonka zatrudnił adwokata, który stwierdził, że według prawa giełda nie może blokować środków na rachunku dłużej niż 72 godz. (zaznaczam: nie zamierzamy poruszać kwestii prawnych, nie znamy się na nich).

Na koniec Pan Zielonka nadmienił, że mimo przedstawionych podstaw prawnych przez adwokata, kontaktu brak.

 

Wersja BitBay

Nazajutrz, BitBay umieścił swoje oświadczenie na wykopie.

W oświadczeniu czytamy, że giełda jest zobowiązania “do przestrzegania europejskich i miejscowych przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy”. Dział Bezpieczeństwa BitBay nabrał podejrzeń podczas wideorozmowy i wiarygodności rejestracji Użytkownika w Serwisie, a tym samym źródła pochodzenia środków.

W związku z powyższym wszczęli procedurę na podstawie IV Dyrektywy AML, a zatem blokady środków do momentu  wyjaśnienia sprawy.

W dalszej części BitBay napisał o tym, że zdaje sobie sprawę z uciążliwych procedur weryfikacyjnych, ale tego wymaga prawo. Ponadto przypomnieli podobną historię z Wykopu sprzed pół roku.

W związku z nieprawidłowościami, których dopatrzył się BitBay na koncie Klienta, władze giełdy niezwłocznie złożyły zawiadomienie do organów ścigania.

Jeżeli sprawa wyjaśniona zostanie pozytywnie dla użytkownika, gwarantujemy, że otrzyma on stosowną rekompensatę z naszej strony.

Tak jak w komentarzach pisaliście, wpłaty i wypłaty działają bez problemów. Gdyby było więcej sytuacji taka jak te, ta firma nie miała by sensu, a Wy byście nas roznieśli w internecie.

 

 

Aktualizacja Zielonki

Parę dni później Pan Zielonka zamieścił w komentarzach zaktualizowaną wersję wydarzeń z jego perspektywy.

Zielonka mówi, że od 2 mies. nie ma swoich pieniędzy, a BitBay nadal się nie odzywa, poza krótkimi potwierdzeniami odpowiedzi na list od adwokata Zielonki.

Dalej Zielonka przywołuje komentarz byłego Prezesa giełdy BitBay, Sylwestra Suszka. Ów komentarz, Sylwester zamieścił na zamkniętej grupie na Facebooku, ale ktoś zrobił zrzut ekranu i umieścił go na Wykopie. Gdyby nie ten zrzut ekranu, Zielonka o niczym by się nie dowiedział, jak twierdzi, nie korzysta z tego portalu, do czego ma zupełne prawo. Ponadto słusznie podkreślił, że komentarz został zamieszczony na zamkniętej grupie Suszka.

W podsumowaniu napisał, że nadal nie ma kontaktu z giełdą i nie wie, co się dzieje z jego pieniędzmi.

 

 

Aktualizacja BitBay

31 stycznia, BitBay podsumowuje zarzuty stawiane wobec giełdy i podkreśla, że nie mogą udzielić szczegółów, dopóki sprawa się nie wyjaśni.

Odpowiedzieli na pierwszy zarzut sugerujący niewypłacalność giełdy:

Sami widzicie, że dużo inwestujemy w rozwój platformy, zapowiedziana duża aktualizacja z BitBay 2.0 do 3.0 się pojawiła, aplikacje mobilne się pojawiły, wchodzimy na giełdę, pojawił się BitBay Cash, za chwilę 2 kolejne duże moduły i w tym roku dźwignia.

W kolejnym punkcie BitBay twierdzi, że nieprawdą jest brak kontaktu z ich strony:

Aktualny stan sprawy to nieprawidłowa weryfikacja video, która uruchomiła kolejną procedurę, mająca na celu ustalenie stanu faktycznego. Użytkownik za każdym razem był o tym informowany.

Ostatnia wypowiedź brzmi tak:

Wszystkie te działania, mają na celu ochronę Waszych środków, cała akcja nie wzięła się znikąd i gdybyśmy mieli prawidłowo zweryfikowane konto, taka sytuacja nigdy nie miałaby miejsca.

 

 

Dowody

W obu wątkach na Wykopie, opisie sytuacji przez Zielonkę i oficjalnym oświadczeniu BitBaya, pojawiły się setki komentarzy. Użytkownicy prosili Zielonkę o przedstawienie dowodów świadczących o winie giełdy, przedstawiam je poniżej.

Mimo wielu próśb Zielonka nie udostępnił jednej istotnej informacji, a mianowicie hasha transakcji Bitcoin.

 

Spotkanie z Sylwestrem

Od początku trwania sprawy była poruszana kwestia spotkania na żywo, a zatem najwiarygodniejszej metody weryfikacji człowieka i jego tożsamości.

Najpierw użytkownik nalegał na takie spotkanie, potem giełda, w końcu ustalono terminy, przekładano je, ale w końcu się udało. 13 lutego w środę, doszło do spotkania byłego Prezesa giełdy BitBay Sylwestra Suszka z zespołem i Pana Zielonki z adwokatem.

Relacji Pana Zielonki ze spotkania jeszcze nie ma, ale jest wypowiedź Sylwestra w sprawie, w formie filmu na YouTube.

Według relacji Sylwestra Pan Zielonka nie wypowiedział więcej niż kilka słów na spotkaniu, reprezentował go w głównej mierze adwokat. Przygotowano także 18 pytań, na które Pan Zielonka nie udzielił odpowiedzi, ani nie zgodził się skomentować sprawy w poniższym materiale.

Sylwester powiedział jedną bardzo ważną rzecz w filmie (3:18). Otóż byłemu Prezesowi udało się zadać jedno pytanie Zielonce, dotyczące rachunków bankowych, na które odpowiedział negatywnie. Nie wiedział on np. do jakiego banku została dokonana wypłata. Zgodnie ze słowami Sylwestra, to oznacza domniemanie, że użytkownik, który został zweryfikowany na platformie, nie był użytkownikiem, który wypłacał środki.

Z powyższego może wynikać, że człowiek, który był na spotkaniu z BitBayem, nie był tym, za kogo się podawał. Jednym słowem: nie był tym, który wypłacał pieniądze.

 

Inne rzeczy

Warto dodać, że podobne sytuacje już miały miejsce, m.in. z rzekomą kradzieżą 12 tys. złotych. Sprawa została rozwiązana z korzyścią dla giełdy BitBay, a bardziej dociekliwi znajdą odnośniki poniżej.

BitBay, kradzież 12 tysięcy i sprostowanie.

Na koniec, wiemy, że konto Zielonki jest nadal zablokowane, a sprawa się toczy. Nie ma sensu snuć żadnych wniosków, wielu takich wypadków nie było, czekajmy cierpliwie na oficjalne wyjaśnienie sprawy.

Co sądzicie o sprawie BitBaya i Pana Zielonki? Podzielcie się w komentarzach poniżej, zapraszamy!

Komentarze