Analityk Bloomberg: Bitcoin wkrótce wzrośnie! Nie wszyscy podzielają jego entuzjazm.

3 131

Bitcoin przekroczył barierę 20 000 USD i utrzymał się na niej. Wczoraj obserwowaliśmy próbę zepchnięcia ceny poniżej tej wartości. Jednak kurs się obronił i dzień został zamknięty na poziomie ok 20 150 USD. Dzisiaj obserwujemy niewielkie wzrosty.

NIektórzy zacierają ręce i są optymistyczni. Jednak takie głosy pochodzą głównie z ust krypto-maniaków. Natomiast dużym entuzjazmem wykazuje się także analityk Bloomberg – Mike McGlone.

Bitcoin osiągnie lepsze rezultaty niż rynek?

W swoim najnowszym raporcie, który znajdziecie na jego profilu LinkedIn – tutaj zauważa, że październik jest od 2014 roku historycznie najlepszym miesiącem dla bitcoina. Król kryptowalut osiąga w tym miesiącu średnio ok. 20% zysków.

Ponadto zwraca on uwagę na kilka aspektów:

  • Obecnie Bitcoin ma najniższą w historii zmienność w stosunku do Bloomberg Commodity Index.
  • Historycznie większa zmienność bitcoina zwiększa szanse na wzrosty.
  • Bitcoin zmierza w stronę stania się cyfrowym złotem.
  • Ceny surowców zdają się osiągać szczyt, co może także zwiastować wzrosty. 

Te wszystkie czynniki mają zwiastować koniec bessy i początek hossy bitcoina. Ponadto według autora te wzrosty miałby się zacząć w najbliższej przyszłości.

Nie wszyscy są entuzjastami

Na dane historyczne powołuje się także użytkownik Rekt Capital. Zwraca on uwagę, że w poprzednich cyklach bitcoina osiągnięcie dna zajęło 413 dni oraz 364 dni. Natomiast od ostatniego szczytu minęły 333 dni:

Według niego może to zwiastować, że możemy oczekiwać spadków przez jeszcze 1-3 miesiące. Powołując się na dane historyczne zauważa, że dno jest jeszcze przed nami:

Bitcoin osiągnął minima w tym cyklu w czerwcu tego roku, czyli po ok. 222 dniach od ostatnich szczytów, co wydaje się być anomalią.

Jednak pojawiają się komentarze, że szczyt miał miejsce nie w listopadzie 2021 roku, a w kwietniu:

Wtedy do czerwcowych dołków minęło ok. 420 dni, więc cykl Bitcoina mógł zostać zamknięty.

Obecnie rynek zdaje się bardziej podzielony niż zwykle. Dlatego warto zachować spokój i na chłodno podejmować decyzje.

Sprawdź również

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze