3000$? | Bitcoin może zwymiotować raz jeszcze | All-in, Motherf * ckers!

16 590

Arthur Hayes nie przebiera w słowach, jeżeli chodzi o przewidywania odnośnie przyszłości wyceny i znaczenia bitcoina w post-pandemicznej rzeczywistości. Wczoraj na swoim blogu umieścił wpis, w którym dość żarliwie nawoływał do zakupów BTC i złota. „Wszystko w bitcoin i złoto, sk*******y” – czytamy w jego wpisie.

Wpis Hayesa traktuje o realiach pandemii koronawirusa i jej wpływie na globalną gospodarkę. CEO BitMEX stwierdza, że nic już nigdy nie będzie takie samo. „Dolar się skończył. Czas na krok w stronę nowej mentalności”. W swoich rozważaniach na temat „lepszego jutra” Hayes skupia się na dwóch „walorach”: bitcoinie i złocie.

Świat po pandemii okiem CEO BitMEX

Wpis Hayesa jest zdecydowanie wart przeczytania. Jest to swoiste podsumowanie tego, czym był i jest dzisiaj Bitcoin. Hayes nie stroni od aktualnych, trudnych tematów. Roztacza przed nami raczej ponurą wizję przyszłości, która – jego zdaniem – czeka nas po ustaniu pandemii.

Hayes przewiduje całkowity upadek USD. Pisze, że Stany Zjednoczone są jedynym krajem, który może amortyzować swoją walutę w stopniu niezbędnym do dalszego stymulowania aktywności gospodarczej.

Wspomina też o drukowaniu olbrzymich ilości pieniędzy i szalejącej inflacji:

„Pamiętaj, że wszystkie towary są wyceniane w dolarach, jeśli wydrukujesz zbyt dużo pieniędzy, aby spieniężyć dług publiczny, twoje kratery walutowe i inflacja będą rosły […]”.

Postrzeganie świata w ciągu najbliższych 10 lat rysuje, wg Hayesa, dość ponury obraz:

„Nie mam pojęcia kiedy, ale silny USD przełamie globalną gospodarkę i wymusi reset. Pytanie brzmi, jak będzie wyglądał nowy system?”.

„All in, Motherf * ckers” w bitcoin i złoto

Hayes uważa, że cały globalny chaos i krach finansowy ostatecznie przesuną szalę w stronę bitcoina. Pisze, że aktualny układ sił dla wiodącej kryptowaluty, jako „najtrudniejszej formy cyfrowych pieniędzy, nie mógłby być teraz lepszy”. CEO BitMEX nie wie jednak, kiedy szerszy krąg odbiorców ostatecznie skieruje swoją uwagę na bitcoina.

Co istotne, Hayes rozważa ewentualność testu poziomu 3000 USD na BTC i to już w najbliższej przyszłości:

„Czy cena może przetestować 3000 $? Absolutnie tak. W miarę, jak SPX przewraca się i testuje 2000, oczekuje się, że wszystkie klasy aktywów ponownie zwymiotują. Mimo gwałtownego załamania wartości aktywów w pierwszym kwartale, mamy prawie 100 lat nierównowagi, aby odwrócić ancien reérime”.

Jednak pomimo wizji testu niższych poziomów cenowych Hayes wierzy, że BTC może osiągnąć do końca tego roku nawet 20 000$. – „Jest to coś, na co można mieć nadzieję, nawet jeśli świat wokół ciebie rozpadnie się pod twoimi stopami”.

Wpis wieńczy bardzo ciekawa konstatacja. W sytuacji, gdy cały świat walut fiducjarnych zawali się, to wraz z powstaniem „nowego systemu monetarnego” trzeba będzie mieć w portfelu tylko dwie rzeczy: bitcoiny i złoto. Przytoczmy wypowiedź Hayesa w oryginale – tak zabrzmi najlepiej:

„I will take my inflation adjusted pocket rockets (gold and bitcoin), and call your Bretton Woods seven two off suit. All in, mother fuckers”.

źródło grafiki tytułowej: tutaj

Od Redakcji

Niniejszy artykuł ani w całości ani w części nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi czy Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (Ue) Nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE oraz Rozporządzenia Delegowane Komisji (Ue) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy. Zawarte w serwisie treści nie spełniają wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawierają konkretnej wyceny żadnego instrumentu finansowego, nie opierają się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określają ryzyka inwestycyjnego.

Komentarze