Z ostatniej chwili: Fed ocenił sytuację gospodarki USA. Stagflacja?
Rezerwa Federalna opublukowała comiesięczne badanie ankietowe znane jako Beżowa Księga. Według ankiet wszystkich 12 dystryktów Fed aktywność gospodarcza w USA wzrosła od początku lipca, ale tylko umiarkowanie. Wchodząc w szczegóły raportu to w 10 z 12 okręgów Fed odnotowano wzrost od niewielkiego do umiarkowanego. W dwóch sytuacja praktycznie się nie zmieniła. Całościowo obraz, jaki wyłania się z raportu jest dość niewygodny dla Fed. Gospodarka nadal rośnie, ale powoli podczas gdy rynek pracy jest niemal płaski, konsument zaskakująco ostrożny, a presja cenowa nie znika. Mało tego – w części regionów wręcz przyspiesza.
Gdzie jest problem?
Przede wszystkim konsumpcja gospodarstw domowych pozostaje słaba. Wydatki Amerykanów wzrosły rok do roku bardzo nieznacznie, a firmy coraz częściej wskazują na dużą wrażliwość konsumenta na ceny. Wydaje się, że sytuację „psuje” inflacyjna presja na gospodarstwa o niższych dochodach. Nie wszyscy są w stanie „wyprzedzić” inflację, co tylko pogłębia różnice dochdoowe, a w konsekwencji także polityczn i społeczne.
Co więcej, sprzedaż samochodów była w większości regionów słaba. Może to efekt wysokich cen i relatywnie drogiego kredytu samochodowego. Jednak w tym samym czasie turystyka i podróże lotnicze pozostawały mocne mimo wysokich cen biletów. Za to przemysł lekko poprawił aktywność w większości okręgów Fed. Najsilniejszy wzrost popytu widoczny był w sektorach związanych z obronnością oraz budową i obsługą centrów danych.
Sektor usług notował niewielki lub umiarkowany wzrost aktywności. Warunki finansowe poprawiły się – ale nieznacznie. Wolumen kredytów pozostawał stabilny lub zwiększał się w większości regionów. Budownictwo mieszkaniowe osłabło, natomiast nieruchomości komercyjne pozostawały zasadniczo bez zmian. Fed zwraca uwagę na dużą koncentrację aktywności inwestycyjnej wokół projektów centrów danych.
Co dalej z pierwszą gospodarką świata?
Z badania wynika, że perspektywy gospodarcze poprawiły się nieznacznie. Dlaczego nieznacznie? W końcu firmy nadal wskazują na dużą niepewność związaną z cenami energii, polityką gospodarczą oraz konfliktami międzynarodowymi. Pojawia się też krytyka polityki handlowej. Rynek pracy pozostaje niemal zastygł, a zatrudnienie tylko niewiele się poprawiło. Trzy okręgi Fed odnotowały umiarkowany wzrost, cztery niewielki, a pięć nie zanotowało praktycznie żadnej zmiany.
Popyt na nowych pracowników jest wg. Fedu zwyczajnie słaby. Najczęściej dotyczyło to przemysłu, budownictwa i części usług, podczas gdy handel detaliczny i hotelarstwo zgłaszały spadek zapotrzebowania na pracowników. Firmy nadal mają problem ze znalezieniem fachowców. Jednocześnie dwa okręgi wskazały zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki AI dla popytu na pracę.
Wzrost wynagrodzeń pozostawał umiarkowany w większości regionów. Presja płacowa była jednak silniejsza w przypadku wykwalifikowanych pracowników przemysłu i budownictwa. Ceny rosły umiarkowanie w ośmiu okręgach Fed. Dwa zgłosiły niewielkie wzrosty, jeden niewielki spadek, a jeden brak większych zmian.
Najważniejszy sygnał inflacyjny jest mniej komfortowy: w dziewięciu okręgach tempo wzrostu cen było takie samo jak wcześniej, ale w trzech przyspieszyło. Firmy szeroko raportowały wzrost kosztów energii, transportu i surowców, szczególnie metali oraz produktów petrochemicznych.
Cła nadal podbijają koszty. Handel detaliczny i przemysł wskazywały na bezpośredni wpływ taryf na ceny, a firmy z sektora ochrony zdrowia i ubezpieczeń zgłaszały również istotne wzrosty kosztów. Część przedsiębiorstw przerzuca wyższe koszty na klientów, ale inne ograniczają podwyżki ze względu na dużą wrażliwość konsumentów na ceny. To sugeruje coraz mocniejszy konflikt między presją kosztową firm a słabnącą zdolnością klientów do akceptowania kolejnych podwyżek.
Dostęp do wszystkich aktualnych raportów Beżowej Księgi dostępny jest tutaj.
