Z ostatniej chwili: Atomowe dane PMI z USA, Wall Street traci. Padł rekord z 2021 roku
Świetne dane z amerykańskiej gospodarki rozpędzają dziś dolara na globalnych rynkach. Wstępne odczyty PMI za sierpień pokazały rekordowe odczyty od 5 lat, a co ważne – wystąpiły one podczas gdy gospodarka rośnie od wielu kwartałów, a nie w „popandemicznym” pełnym euforii roku. Wszystko to potwierdza, że perspektywa recesji czy stagflacji w Stanach Zjednoczonych oddaliła się, a ryzyko inflacyjne wzrosło.
Świetne warunki ekonomiczne przekładają się na siłę nie tylko amerykańskiej waluty, ale i akcji na Wall Street. Wzrost gospodarki był napędzany przez sektor usług, który odnotował najsilniejszy wzrost aktywności, ale pozytywnym wydarzeniem we wrześniu było również towarzyszące temu przyspieszenie wzrostu produkcji przemysłowej do najwyższego tempa od kwietnia 2022 roku. Co pokazały dane?
Dane z USA
Wszystkie trzy wskaźniki raportowane przez S&P utrzymały się dużo powyżej granicy 50 pkt, co sygnalizuje mocny wzrost aktywności gospodarczej, zwłaszcza w usługach.
- Composite PMI (wskaźnik zbiorczy) dla USA wzrósł do 58,4 pkt z 56 pkt, wobec prognozy 55,3 pkt.
- PMI dla przemysłu w USA wzrósł do 57,0 pkt z 53,9 pkt poprzednio, przy prognozie 53,7 pkt.
- PMI dla usług w USA wzrósł do 58,7 pkt z 56,5 pkt, wyraźnie powyżej prognozy 55,8 pkt.
Wszystkie trzy odczyty były mocniejsze od oczekiwań, a dane wskazują na wyraźne przyspieszenie aktywności gospodarczej we wrześniu. Zatrudnienie również mocno wzrosło, a opóźnienia w łańcuchach dostaw nasiliły się, wskazując na niedobór mocy operacyjnych, który przekłada się na wyższe ceny i inflację. Koszty nakładów gwałtownie wzrosły pod wpływem niedawnego skoku cen energii, dodatkowo pogarszając obraz inflacyjny. Co ciekawe zatrudnienie poprawiło się we wrześniu w tempie niewidzianym od czerwca 2022 roku i rzadko przekraczanym od momentu, gdy w 2009 roku zaczęto publikować porównywalne dane. Mimo to choć ogólny wzrost cen sprzedaży we wrześniu był większy niż w sierpniu, pozostawał poniżej tempa obserwowanego od marca do lipca.
Produkcja dołącza do mocnych usług
Co istotne, jak już podkreśliliśmy już nie tylko usługi (gdzie efekt AI jest znaczący), ale także produkcja rośnie w najszybszym tempie od lat. Dane historyczne wskazują, że najnowsze badanie może wskazywać na nawet ok. 3% wzrost PKB gospodarki. Pomijając skok popytu następujący po ponownym otwarciu gospodarki po pandemii COVID-19, poprawa aktywności biznesowej jest największą od początku 2015 roku.
W takich warunkach wzrostowi towarzyszą jednak dotkliwe problemy w łańcuchach dostaw obserwowanych po pandemii. Firmy informują o narastających problemach ze znalezieniem odpowiednich pracowników, co sugeruje, że rynek pracy nie ma problemu z popytem, ale z odpowiednio wykwalifikowanymi pracownikami. W efekcie zaległości w realizacji zamówień rosną wręcz bardzoszybko.
Nagromadzenie ich w takiej jak obecna skali sugeruje, że firmy będą miały wystarczająco dużo pracy, aby utrzymać produkcję i wykorzystanie mocy w kolejnych miesiącach. W USA firmy rozwijają nowe moce i raczej zwiększają zatrudnienie w podwyższonym tempie. Efekt jest taki, że skok zatrudnienia jest najwyższy od ponad czterech lat, podczas gdy jeszcze niedawno panował szeroki pesymizm co do perspektyw w tym obszarze.
Co nie dziwi, to, że koszty gwałtownie wzrosły we wrześniu (najmocniej od blisko czterech lat), w efekcie czego koszty paliwa i transportu rosną szczególnie mocno. Zaskoczenie? Według raportu PMI S&P dostawców usług kształtują się zdecydowanie poniżej długoterminowego trendu, w związku z obawami dotyczącymi kosztów życia, wyższych kosztów finansowania oraz niepewności politycznej.
Nie wszystkie dane z pierwszej gospodarki świata wypadają tak samo dobrze. Ostatni, słabszy odczyt Chicago PMI opisaliśmy w Niepokojące dane z USA. Konsumenci wstrzymują zakupy przez drogie paliwo?
