Gigant AI był wart miliard dolarów. Teraz bankrutuje i szuka ratunku przed zamknięciem
To był jeden z najbardziej przyciągających uwagę startupów AI na świecie. Miliony użytkowników, miliardowa wycena i zainteresowanie ze strony samego wujka Google. Dziś Character.AI ma poważne problemy finansowe i szuka ratunku przed zamknięciem. Disney zaoferował 20 milionów dolarów za dostęp do części jego technologii. Czy to dużo? Kwestia przyłożenia skali. Kiedyś firma ta była wyceniana na miliard dolarów. Teraz miesięcznie traci nawet dziewięć milionów.
Firma traciła 9 milionów dolarów miesięcznie
Pomysł na startup był błyskotliwy. Z Character.AI można porozmawiać z Napoleonem, Albertem Einsteinem albo bohaterem ulubionego filmu. Użytkownik wybiera postać, a sztuczna inteligencja prowadzi z nim rozmowę, starając się naśladować jej charakter i charakterystyczne cechy czy sposób klejenia zdań. Nie trzeba dodawać, że to był prawdziwy hit.
Platforma powstała w 2021 roku, a dwa lata później inwestorzy wyceniali ją już na około miliard dolarów. W pewnym momencie z usługi korzystało 20 milionów użytkowników miesięcznie. Tyle że popularność nie wystarczyła, żeby biznes zaczął na siebie realnie zarabiać. 12 października, czyli ledwie kilka dni temu, Character.AI złożyło wniosek o ochronę przed wierzycielami. Spółka chce sprzedać część majątku i poszukać kupca. Jeśli coś pójdzie nie po ich myśli, aplikacja zostanie zamknięta.
Character.AI od początku miało jeden poważny problem. Ludzie bardzo chętnie rozmawiali z rozmaitymi postaciami, ale znacznie trudniej było przekonać ich do płacenia abonamentu. Traktowali to jak darmową zabawkę i odskocznię od codzienności, ale jednocześnie nie dopuszczali myśli o opłatach.
Tymczasem utrzymanie zaawansowanych chatbotów kosztuje fortunę. Potrzebne są serwery, odpowiednia moc obliczeniowa i ludzie zajmujący się rozwijaniem technologii. Firma w ostatnim czasie notowała miesięczne straty sięgające 8-9 milionów dolarów. Trudno funkcjonować w tak zadłużonym środowisku. W dokumentach upadłościowych Character.AI oszacowało zarówno swój majątek, jak i zobowiązania na kwoty mieszczące się w przedziale 50-100 mln dolarów.
Disney oferuje 20 milionów, ale nie za całą firmę
Na ratunek przychodzi Disney i jego oferta nie do odrzucenia. Nie jest to jednak rycerz na białym koniu. Raczej sprytny grabarz. Gigant chciałby uzyskać prawo do korzystania z części technologii, ale nie zamierza kupować całej firmy wraz z jej aplikacją i użytkownikami.
Character.AI od dłuższego czasu budzi kontrowersje związane z bezpieczeństwem najmłodszych użytkowników. Rodziny nastolatków oskarżały firmę o to, że jej chatboty prowadziły szkodliwe rozmowy. W niektórych przypadkach miały zachęcać dzieci do samookaleczeń lub nawet targnięcia się na własne życie.
Na razie platforma nadal działa. Ludzie mogą prowadzić rozmowy ze swoimi botami, a firma kontynuuje działalność podczas postępowania upadłościowego. Teraz przyszłość aplikacji zależy przede wszystkim od tego, czy znajdzie się ktoś gotowy dalej za nią płacić.
Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:
Pluskwy do podsłuchu? To już przeszłość. Amazon wypuścił opaskę, która zapamiętuje co mówiłeś
Zapłon termojądrowy bez ogromnych wymogów dot. energii. Fizycy z Princeton opracowali nową metodę
Chcą wydać 18 miliardów dolarów, żeby zastąpić ochroniarzy robotami
