BigShortBets gwałtownie traci na wartości. „Ktoś sprzedaje”. Jeśli nie Zaorski, to kto?
Zatrzymanie Rafała Zaorskiego o którym pisaliśmy wcześniej zbiegło się z gwałtownym tąpnięciem tokena BigShortBets powiązanego z „Zaorem”. Około godziny 18:00 czasu polskiego kurs BIGSB na agregatorze CoinGecko spadł do 0,1738 USD, tracąc w ciągu doby ponad 66 proc. Grupa „dobrych hakerów” 44Crew twierdzi, że w tym samym czasie z portfeli, które grupa łączy z Zaorskim, zaczęły być zrzucane tokeny. Jeden z adresów miał wyciągnąć z puli około 90 000 USDC.
Rafał Zaorski zatrzymany przez służby. BigShortBets spada z klifu
W środę po południu nie było już wątpliwości, że jednym z trójki zatrzymanych przez Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości „R.Z.” jest właśnie najsłynniejszy polski spekulant giełdowy Rafał Zaorski. Trader został zaprowadzony do katowickiej prokuratury. Wchodząc do budynku rzucił dziennikarzom jedynie krótko: „Jestem poszkodowany”.
Zaraz po zatrzymaniu oczy kryptowaluciarzy zwróciły się na BigShortBets, projekt od lat kojarzony z Zaorskim. O godzinie 17:59 profil na X @44Crew_PL opublikował analizę, w świetle której z portfeli powiązanych z traderem nadal sprzedawano tokeny BIGSB. Autorzy przekonują, że powiązanie portfeli opierają m.in. na wcześniejszych operacjach dodawania oraz odbierania płynności z tzw. puli płynności (liquidity pool).
Na screenie wykonanym około godzinie 18:00 BIGSB kosztował 0,1738 USD za token, jego kapitalizacja spadła do niewiele ponad miliona USD, a strata dobowa sięgała 66,5%. Później nastąpiło odbicie. CoinGecko i pozostałe agregatory ponownie pokazywały kurs w pobliżu 0,5 USD. Przy tak płytkim rynku nawet pojedyncze większe transakcje mogą wywoływać ruchy, które na Bitcoinie czy Ethereum byłyby praktycznie niemożliwe.
Kto miał dostęp do portfeli BIGSB?
Jeśli adresy wskazane przez hakerów z 44Crew rzeczywiście były kontrolowane przez Zaorskiego, transakcje przeprowadzone już po zatrzymaniu pokazują, że dostęp do infrastruktury nie musiał znajdować się tylko w jego rękach.
Nie wiadomo natomiast czy chodziło o drugi zestaw kluczy, inną osobę z dostępem do portfela, kontrakt, wcześniej skonfigurowaną automatyzację czy jeszcze jakiś inny mechanizm. Na tym etapie wyciąganie z samego blockchaina wniosku o tożsamości osoby wykonującej operacje byłoby przedwczesne.
Struktura podaży BIGSB zwiększa dodatkowo znaczenie dużych portfeli. Według zestawienia CoinLore z 1 września największy adres trzymał 13,26 milionów tokenów, czyli 45% całej istniejącej podaży, a drugi ponad 10,18 mln. Część największych adresów to portfele lub kontrakty związane z rezerwami projektu.
Trudno powiedzieć jakie zarzuty zostaną postawione Zaorskiemu oraz jak wiele czasu spędzi w areszcie. Jedno jest pewne- po takim ciosie projekt BigSB może się więcej nie podnieść.
Redakcja BitHub.pl poleca również:
Z ostatniej chwili: Rafał Zaorski zatrzymany? Prokuratura uderza w Zondacrypto
Potwierdzone: Rafał Zaorski zatrzymany przez służby. Kim są A.P. i J.W.?
Kaczyński chce powołać komisję ws. Zondacrypto. Mają zasiąść w niej eksperci
