Apple ma zapłacić 5,7 miliarda dolarów za… wibracje w iPhonie i Apple Watchu

Apple ma zapłacić 5,7 miliarda dolarów za… wibracje w iPhonie i Apple Watchu

Prawie sześć miliardów dolarów za wibracje? Taki rachunek spółce Apple wystawiła firma Tanction Technology. Chodzi o naruszenie dwóch patentów dotyczących tzw. technologii haptycznej Taptic Engine. To dokładnie ten sam mechanizm, który odpowiada za charakterystyczne dla produktów Apple tapnięcia i wibracje w Iphone’ach czy Apple Watchach. Sprawa znalazła swoje miejsce w sądzie, a werdykt wydała ława przysięgłych. Gigant się nie poddaje i zapowiada apelację.

Apple: nie używamy ich technologii

Sprawa nie jest świeża, bo ciągnie się już praktycznie od pięciu lat. Wspomniana firma Taction z San Diego przekonuje, że w urządzeniach Apple zastosowano jej technologię. Apple od początku odbija piłeczkę, twierdząc, że to wierutne bzdury i dodaje, że patenty te są nieważne. Ława przysięgłych była jednak innego zdania i stanęła jednak po stronie Taction. Uznała, że Taptic Engine narusza dwa patenty związane z generowaniem dotykowych wibracji. Suma zasądzonego odszkodowania przekroczyła dokładnie 5,72 miliarda dolarów.

Czy to oznacza, że Apple musi już szykować klucze do skarbca? Niekoniecznie. Oni wciąż uparcie twierdzą, że technologie się od siebie różnią i mają na to wyniki badań. Wyrok nie jest prawomocny, więc sąd może jeszcze przyznać rację drugiej stronie albo zmniejszyć karę. W grę wchodzi też bardzo popularne w takich sytuacjach rozwiązanie, czyli bardzo drogi knebel zwany ugodą. Niemniej jednak sam wyrok robi wrażenie i jest najwyższą tego typu zasądzoną karą w historii Stanów Zjednoczonych.

Logo Apple przed szklanym sklepem firmy w Nowym Jorku, wykorzystane przy informacji o werdykcie patentowym na 5,7 mld dolarów w sprawie technologii haptycznej.
fot. X / @thedailyblock

Spór o coś, czego użytkownik prawie nie zauważa

Cała historia jest o tyle ciekawa, że dotyczy funkcji, nad którą przeciętny użytkownik w ogóle się nie zastanawia. Taptic Engine odpowiada za krótkie, precyzyjne wibracje podczas korzystania z iPhone’a i Apple Watcha. To właśnie on daje wrażenie charakterystycznego „kliknięcia”, kiedy tapujemy ekran albo dostajemy powiadomienie.

Interesujący jest też wcześniejszy totalny zwrot. W 2023 roku sąd federalny uznał, że Apple patentów nie naruszyło. Rok później sprawa wróciła jednak do gry po decyzji sądu apelacyjnego. Teraz rezultat jest dokładnie odwrotny.

Bądźmy szczerzy, nawet gdyby przyszło im to zapłacić (w co wątpimy), dla Apple 5,7 miliarda dolarów nie jest kwotą, która zachwieje całym biznesem. W tej sytuacji chodzi bardziej o wizerunek i PR, który mógłby zostać nadszarpnięty. Dlatego, nawet jeśli są przekonani o swojej niewinności, mogą dobić targu i pójść na ugodę. Tak na wszelki wypadek, dla świętego spokoju. Stać ich.

Czytaj więcej w dziale nowe technologie na Bithub:

Groźny błąd w oprogramowaniu Boeinga. Mógł zagrażać bezpieczeństwu lotów

Bill Gates domaga się regulacji. AI „zabije miliard osób”.

Xbox vs. irańskie drony. Broń laserowa rozmieszczona w cieśninie Ormuz, pole bitwy imituje grę