Analitycy z Glassnode: „Bitcoin po 60 000 USD to gigantyczna okazja”
Po tym, jak na początku tego tygodnia Bitcoin odnotował spadek wartości do najniższych poziomów od 21 miesięcy, jego cena wróciła powyżej poziomu 60 000 USD. To sprawiło, że kluczowi rynkowi gracze natychmiast przystąpili do działania.
Z danych on-chain opublikowanych przez firmę Glassnode wynika, że długoterminowi posiadacze zakończyli trwający od wielu miesięcy proces dystrybucji i powrócili do fazy akumulacji netto. Ten nagły zwrot wskazuje na odrodzenie silnego popytu i odbudowę zaufania do rynku ze strony najbardziej zdeterminowanych inwestorów, którzy postanowili wykorzystać ostatnią korektę cenową jako idealną okazję do powiększenia swoich zasobów.

[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Dziś zakupy netto realizowane przez tę konkretną grupę inwestorów oscylują w przedziale od 50 000 do 100 000 BTC, co stanowi wyraźny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich grających na dalsze spadki. Chociaż obecne tempo napełniania portfeli jest wciąż skromne w porównaniu do potężnych fal zakupowych z poprzednich rynków byka, (podczas wzrostów w listopadzie 2024 i maju 2025 r. akumulacja długoterminowych posiadaczy zbliżała się do poziomu 400 000 BTC!), to sam fakt odwrócenia trendu ma kolosalne znaczenie psychologiczne. Analitycy podkreślają, że historycznie rzecz biorąc, trwałe przejścia od dystrybucji do akumulacji pojawiały się najczęściej w okresach słabości rynkowej, gdy inwestorzy długoterminowi stopniowo dokupywali aktywa, podczas gdy gracze krótkoterminowi w panice wyprzedawali swoje pozycje w celu ograniczenia ryzyka.
Małe portfele najchętniej kupują dołki
Nie to jest jednak w tym wszystkim najciekawsze – przeanalizujmy obraz rynku za pomocą wskaźnika Accumulation Trend Score, który mierzy zachowania zakupowe w odniesieniu do wielkości portfeli w ujęciu kroczącym i skali od 0 do 1. Wskaźnik ten wzrósł znacząco w ciągu ostatniego miesiąca, co jednoznacznie dowodzi, że na rynku rozpoczęło się masowe polowanie na cenowe okazje. Co ciekawe, najsilniejszą presję popytową wykazują obecnie najmniejsi inwestorzy detaliczni posiadający mniej niż 1 Bitcoin, których wynik trendu zbliża się do maksimum i wynosi od 0,8 do 0,9. Tuż za nimi plasują się średnie podmioty posiadające od 100 do 1000 Bitcoinów z niemal identycznym odczytem. Portfele należące do kohort posiadających od 1 do 10 Bitcoinów oraz od 10 do 100 Bitcoinów wykazują obecnie umiarkowaną akumulację na poziomie między 0,6 a 0,7, podczas gdy większe portfele w przedziale od 1000 do 10 000 Bitcoinów również stały się kupującymi netto z wynikiem rzędu 0,5 do 0,6.
Jedyną grupą, która na ten moment wyłamuje się ze zsynchronizowanego trendu zakupowego, są najwięksi giełdowi gracze, czyli wieloryby posiadające ponad 10 000 Bitcoinów, u których wskaźnik wynosi około 0,4 do 0,5, co sugeruje ich neutralne nastawienie i wyczekiwanie na dalszy rozwój wydarzeń. Mimo to tak szeroka i jednoczesna akumulacja wśród niemal wszystkich pozostałych grup kapitałowych ma ogromne znaczenie i potwierdza, że cena Bitcoina w okolicach 60 000 USD została uznana przez rynek za wystarczająco tanią, by przyciągnąć kapitał z wielu różnych stron jednocześnie.
Doświadczenie uczy, że okresy, w których akumulacja staje się powszechna dla tak wielu różnych wielkości portfeli, bardzo często stanowiły konstruktywny fundament pod długoterminowe ożywienie rynkowe, choć kluczowe dla trwałego sukcesu pozostaje oczywiście potwierdzenie tego trendu poprzez ciągłe i nieprzerwane zakupy w kolejnych tygodniach. Eksperci z Glassnode zaznaczają jednak, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby ogłosić nadejście pełnego i samowystarczalnego reżimu akumulacji, ponieważ bez aktywnego dołączenia do tego procesu wspomnianych największych wielorybów trend ten może z czasem wytracić swój impet.
Wieloryby gromadzą monety, a fundusze ETF kapitulują
Podkreślmy, że ten nagły powrót do zakupów on-chain dzieje się w niezwykle trudnych i skomplikowanych okolicznościach instytucjonalnych, co tylko potęguje wagę obecnego popytu. Podczas gdy oddani inwestorzy indywidualni i średnie podmioty agresywnie absorbują dostępną na rynku podaż, amerykańskie fundusze spot ETF powiązane z Bitcoinem odnotowują w ostatnim czasie bezprecedensowy odpływ kapitału, co skutecznie psuje ogólne nastroje rynkowe w sektorze TradFi.
W samym tylko czerwcu amerykańskie fundusze spot ETF zanotowały rekordowe 4,5 mld USD odpływów netto, co uczyniło ten miesiąc najsłabszym okresem od momentu ich głośnego debiutu na tradycyjnym rynku finansowym. Za lwią część tych umorzeń odpowiadał flagowy fundusz IBIT firmy BlackRock, z którego inwestorzy wycofali aż 3,55 mld USD w ciągu dziewięciu kolejnych dni handlowych pełnych rynkowej niepewności. Sytuacja ta doprowadziła do uderzającego podziału na rynku, w którym tradycyjne instytucje finansowe ulegają chwilowej panice ze względu na niepewność makroekonomiczną, podczas gdy inwestorzy kryptowalutowi realizują plan systematycznego odkupywania monet od kapitulujących graczy krótkoterminowych.
Ostatnia fala wyprzedaży doprowadziła również do przekroczenia niezwykle ważnego kamienia milowego pod względem psychologicznym i strukturalnym, ponieważ w wyniku spadków ponad połowa całkowitej podaży kryptowaluty znalazła się w strefie niezrealizowanej straty. Z najnowszych danych wynika, że około 10,83 mln Bitcoinów jest obecnie trzymanych przez inwestorów ze stratą, w porównaniu do zaledwie 9,22 mln Bitcoinów, które wciąż przynoszą swoim właścicielom realny zysk. To jedno z najpoważniejszych pogorszeń rentowności inwestorów od początku obecnego rynku byka odzwierciedla skalę niedawnej przeceny, ale historycznie takie momenty podwyższonego stresu finansowego i kapitulacji najmniej doświadczonych uczestników rynku tworzyły idealne warunki do tego, by silne ręce przejęły aktywa od tych najsłabszych. Przesunięcie podaży w kierunku inwestorów o najwyższym stopniu przekonania przy jednoczesnej obronie psychologicznej granicy cenowej sprawia zaś, że oczy całego świata kryptowalut zwrócone są teraz na Ethereum oraz inne altcoiny, które również próbują budować swoje lokalne minima cenowe.
Przeczytaj o niepokojącym zwiastunie czegoś, co dla BTC może okazać się katastrofą:
Bitcoin tonie, a wykres ujawnia brutalną prawdę. Nadchodzi ostateczny reset ceny do 48 000 USD?
oraz o tym, co nieuchronnie czeka rynek kryptowalut:
Ekspert bije na alarm: „80 proc. firm nie przeżyje kataklizmu związanego z MiCA”!
