Są wyniki wyborów exit poll z Rosji. Jak głosowali Rosjanie?

Są wyniki wyborów exit poll z Rosji. Jak głosowali Rosjanie?

Według wstępnych wyników rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej, rządząca Jedna Rosja prowadzi w wyborach parlamentarnych z wynikiem 57,54% głosów. Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej ma zdobyć około 14,2% głosów. Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji (LDPR) ma uzyskać około 10,7% poparcia, a wstępnie najsłabiej wypadła Nowa Ludowa Partia, która zdobyła około 9,7% głosów. Wynik oznacza, że główne siły polityczne w kraju nie ulegną istotnej zmianie.

Fox News przytoczył rzekomo nieujawniony rosyjski dokument. Jest nim rosyjsko-irański plan, który ma stworzyć alternatywny mechanizm pozwalający obu państwom ograniczać skutki zachodniej presji. Planowana współpraca Rosji i Iranu ma obejmować kooperację w obszarze energetyki jądrowej oraz produkcję w Iranie komponentów do rosyjskich samolotów. Wyborom w Rosji towarzyszył najpotężniejszy od początku wojny nalot ukraińskich dronów na Moskwę.

Kreml utrzyma kontrolę nad Dumą

Według Centralnej Komisji Wyborczej frekwencja w momencie zamknięcia lokali wyniosła 56,6%. Do udziału w głosowaniu uprawnionych było około 111 mln osób. Wybory trwały przez trzy dni, od piątku do niedzieli. Po wyborach Jedna Rosja prawdopodobnie utrzyma zdecydowaną przewagę w 450-osobowej Dumie Państwowej. Połowa mandatów obsadzana jest na podstawie głosowania na listy partyjne, natomiast druga połowa w jednomandatowych okręgach wyborczych.

W parlamencie mają pozostać również mniejsze ugrupowania tzw. systemowej opozycji, które w najważniejszych sprawach zazwyczaj popierają politykę Władimira Putina. Głosowanie odbyło się w warunkach mocno ograniczonej konkurencji politycznej, szerokiej kampanii państwowych mediów oraz rosnących kosztów konfliktu z Ukrainą.

Wybory przeprowadzono na terenie kontrolowanych przez Rosję terenach czterech ukraińskich regionów, które Moskwa ogłosiła częścią Federacji Rosyjskiej po rozpoczęciu wojny. Głosowanie odbywało się również na Krymie, anektowanym przez Rosję w 2014 roku. Władze w Kijowie uznały wybory przeprowadzane na okupowanych terenach za nielegalne i wezwały inne państwa, aby nie uznawały ich wyników. Unia Europejska określiła organizowanie głosowania na zajętych terenach jako rażące naruszenie prawa międzynarodowego.

Opozycja poza główną grą

Najważniejsza liberalna partia Jabłoko, która jako jedyne zarejestrowane ugrupowanie otwarcie krytykowała wojnę, została w sierpniu usunięta z list wyborczych decyzją rosyjskiego Sądu Najwyższego. Partii pozostało jedynie kilkudziesięciu kandydatów startujących w jednomandatowych okręgach. Jabłoko oraz Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej informowały również, że wielu ich obserwatorów nie zostało dopuszczonych do lokali wyborczych.

Rosja nie zaprosiła obserwatorów OBWE. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Moskwie oskarżyło organizację o stosowanie podwójnych standardów, natomiast przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE Pere Joan Pons ocenił, że decyzja Rosji narusza jej zobowiązania wynikające z członkostwa w organizacji. Partie opozycyjne informowały o szeregu możliwych naruszeń podczas głosowania.

Miały pojawiać się przypadki otwierania zaplombowanych urn, pozostawiania lokali wyborczych bez odpowiedniego zabezpieczenia w nocy oraz odmowy wydawania papierowych kart do głosowania. Tych doniesień nie udało się niezależnie zweryfikować. Jeszcze przed exit-poll zefowa rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej Ella Pamfiłowa poinformowała, że moskiewski system elektronicznego głosowania stał się celem cyberataków. O odpowiedzialność oskarżyła jedno z ugrupowań uczestniczących w wyborach, ale nie wymieniła jego nazwy.

Zostaw komentarz