Rosja otwarcie grozi Polsce. Czekają nas podpalenia i zamachy?

Rosja otwarcie grozi Polsce. Czekają nas podpalenia i zamachy?

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa powiedziała wprost: zakłady produkujące broń dla Ukrainy, które znajdują się w innych krajach, są dla Moskwy potencjalnymi celami. Czy więc dojdzie do ataków na polską zbrojeniówkę? Warto też dodać, że słowa współpracowniczki Władimira Putina padają w specyficznym okresie, gdy Rosja w agresywny sposób wypowiada się na temat NATO.

Rosja zaatakuje polskie fabryki?

Od lat Polska i inne kraje europejskie wspierają Ukrainę, a to finansowo, a to wysyłając jej broń. Zacharowa ostrzega teraz, że zakłady produkujące broń, która potem trafia na Ukrainę, mogą zostać zaatakowane przez Moskwę.

„Chcę ponownie przypomnieć, że zakłady produkujące broń dla Ukrainy w krajach europejskich, są dla Rosji potencjalnymi celami wojskowymi. Nie należy sądzić, że zakłady zbrojeniowe znajdujące się poza terytorium Ukrainy, które produkują broń dla ukraińskich sił zbrojnych, będą bezpieczne” – zagroziła rzeczniczka Kremla.

Wpisuje się to w słowa szefa dyplomacji Rosji Siergieja Ławrowa, który we wtorek powiedział, że warto przeanalizować doktrynę wojenną jego kraju.

Mógł tym nawiązać m.in. do tego, co stało się na szczycie NATO w lipcu w Ankarze. Wtedy to Polska podpisała porozumienie z USA, Holandią, Niemcami i Szwecją dotyczące serwisowania pocisków Patriot. Obiekt, gdzie miano by prowadzić takie prace, ma zostać zlokalizowany właśnie w naszym kraju.

Warto przypomnieć, że w latach 2024–2026 w Europie zarejestrowano wzrost liczby pożarów i aktów sabotażu. Celem była infrastruktura krytyczna i zakłady przemysłu obronnego. Służby Zachodu oficjalnie potwierdzają, że za tym wszystkim stoi Rosja.

Węgierscy dyplomaci wyrzuceni

Jakby mało było negatywnych sygnałów, które płyną z Rosji, Ławrow przekazał, że Rosja wydala węgierskich dyplomatów w ramach działań odwetowych. Wcześniej, we wrześniu, Węgry wydaliły 10 rosyjskich dyplomatów. Budapeszt twierdził, że działania, jakie wykonywali, były niezgodne z ich statusem. Mogło to sugerować szpiegostwo.

„W ramach działań wzajemnych grupa pracowników ambasady Węgier w Moskwie oraz konsulatów generalnych Węgier w Petersburgu i Kazaniu musi opuścić terytorium Federacji Rosyjskiej w ciągu dwóch tygodni” – przekazał teraz Ławrow.

Rosja zagroziła też, że jest gotowa do użycia broni jądrowej. Byłaby gotowa przekroczyć Rubikon, gdyby NATO zablokowała jej dostęp do Królewca. Kreml szybko dodał, że nie należy postrzegać jego oświadczenia jako aktu konfrontacyjnego, a „celem Moskwy jest zapewnienie bezpieczeństwa tej rosyjskiej eksklawie nad Bałtykiem”. Kreml zarzuca jednak Sojuszowi obranie „niebezpiecznego i lekkomyślnego kursu”, który wiąże się z „wysokim ryzykiem wybuchu bezpośredniego konfliktu zbrojnego”.

Przeczytaj też inne gorące newsy: