Pentagon ujawnia setki zdjęć i nagrań UFO. „Obiekty śledziły misje Apollo na Księżycu”. Historyczny moment?

Pentagon ujawnia setki zdjęć i nagrań UFO. „Obiekty śledziły misje Apollo na Księżycu”. Historyczny moment?

Z inicjatywy Donalda Trumpa, Pentagon odtajnił pierwszą turę dokumentów dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych, znanych jako UAP. Amerykański Departament Wojny poinformował o publikacji pierwszego pakietu wcześniej nieujawnionych materiałów, obejmujących nagrania, zdjęcia oraz dokumenty wywiadowcze związane z obserwacjami UFO i innymi niewyjaśnionymi incydentami.

To pierwszy przypadek w historii USA, gdy administracja federalna uruchamia centralny system publicznego dostępu do odtajnionych materiałów dotyczących UAP na taką skalę. Dokumenty mają być sukcesywnie publikowane w ramach programu PURSUE, tak zwanego Presidential Unsealing and Reporting System for UAP Encounters.

Najważniejsze fakty

  • Administracja Trumpa rozpoczęła publikację wcześniej tajnych dokumentów dotyczących UAP i UFO w ramach programu PURSUE.
  • W projekt zaangażowano m.in. Pentagon, FBI, NASA, Departament Energii oraz amerykański wywiad.
  • Odtajnione materiały mają być publikowane etapami, a część z nich nie została jeszcze formalnie przeanalizowana przez służby.

Biały Dom otwiera archiwa UFO po dekadach tajemnicy

Nowy program obejmuje współpracę wielu instytucji federalnych, w tym Białego Domu, Office of the Director of National Intelligence, Departamentu Energii, Pentagonu, ale też NASA, FBI oraz biura AARO zajmującego się analizą anomaliów. Administracja podkreśla, że dokumenty zostały poddane przeglądowi bezpieczeństwa, jednak wiele materiałów nadal nie doczekało się pełnej analizy pod kątem wyjaśnienia samych incydentów.

W praktyce oznacza to, że opinia publiczna otrzyma dostęp nie tylko do zamkniętych wcześniej raportów, ale również do materiałów, wobec których rząd USA sam nie przedstawił jednoznacznych wniosków. To właśnie ten element najmocniej podgrzał debatę w Stanach Zjednoczonych. Decyzja wywołała natychmiastową falę spekulacji. Nie tylko wokół samych materiałów, ale również politycznych motywów stojących za nagłym otwarciem archiwów, które przez dekady pozostawały objęte najwyższymi klauzulami tajności.

Wszystkie nowe zdjęcia i filmy obiektów, jakie Pentagon ujawnił w tej turze można obejrzeć na dedykowanej stronie US Department of War. Przedstawiają setki zdjęć i nagrań niezidentyfikowanych obiektów latających nad ziemią, jak i oceanami w tym w pobliżu morskich farm wiatrowych, a także nad… Księżycem.

Źródło: Department of War

Pentagon przekazał też zdjęcia NASA z misji Apollo 12 z 1969 roku, której towarzyszyły niezidentyfikowane obiekty, widziane z Księżyca.

Źródło: Department of War
Źródło: Department of War

Są też zdjęcia z misji Apollo 17, z roku 1972. Wszystkie fotografie opatrzone zostały oryginalnym komentarzem.

Źródło: Department of War

Koniec tajemnicy?

Sekretarz wojny Pete Hegseth stwierdził, że publikacja materiałów ma zakończyć lata spekulacji wynikających z utajnienia dokumentów. Według Hegsetha administracja Trumpa chce zapewnić „bezprecedensowy poziom transparentności” w sprawie wiedzy amerykańskiego rządu dotyczącej UAP. Dyrektor Wywiadu Narodowego Tulsi Gabbard podkreśliła z kolei, że proces odtajniania ma charakter wieloetapowy i będzie kontynuowany przez kolejne miesiące.

Jej zdaniem amerykańskie społeczeństwo od lat domagało się większej przejrzystości w sprawie niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych. Obecna administracja po raz pierwszy zdecydowała się uruchomić skoordynowany proces ujawniania danych całego aparatu państwowego. Podobny ton przyjął dyrektor FBI Kash Patel, który nazwał publikację „historycznym momentem” i podkreślił, że obywatele USA po raz pierwszy otrzymują nieskrępowany dostęp do odtajnionych akt dotyczących UAP.

NASA i służby wywiadowcze mówią o „dalszym poszukiwaniu odpowiedzi”

Administrator NASA Jared Isaacman zaznaczył, że agencja będzie analizować materiały z wykorzystaniem najbardziej zaawansowanych instrumentów naukowych. Pozostanie „uczciwa wobec tego, co już wiadomo oraz tego, czego nadal nie udało się wyjaśnić”.

To bardzo ostrożny język, ale dla części komentatorów istotne jest samo przyznanie przez instytucje federalne, że część zjawisk pozostaje niewyjaśniona.

Administracja Trumpa wyraźnie próbuje budować narrację opartą na haśle pełnej przejrzystości. Komunikat Departamentu Wojny podkreśla, że poprzednie administracje miały raczej zniechęcać opinię publiczną do zainteresowania tematyką UFO i UAP.

Teraz strategia jest odwrotna. Rząd chce publikować materiały i pozostawić obywatelom ocenę ich znaczenia.

Waszyngton gra również politycznie

Choć publikacja dokumentów wywołała ogromne zainteresowanie opinii publicznej, w Waszyngtonie coraz częściej pojawia się pytanie… Czy cały proces nie ma również wymiaru politycznego. Administracja Trumpa od miesięcy buduje przekaz oparty na walce z „ukrywaniem informacji przez establishment”. Pzedstawia siebie jako stronę przywracającą przejrzystość instytucji federalnych. Temat UAP idealnie wpisuje się w tę narrację.

Jednocześnie eksperci od bezpieczeństwa zwracają uwagę, że większość materiałów prawdopodobnie będzie dotyczyć: niewyjaśnionych obserwacji wojskowych, błędów w identyfikacji, eksperymentalnych technologii… Lub zdarzeń, które nigdy nie doczekały się jednoznacznego wyjaśnienia.

Mimo to sam fakt oficjalnego uruchomienia publicznego archiwum UAP przez amerykański rząd oznacza symboliczny przełom. Now administracja wyraźnie próbuje zyskać w oczach obywateli przed wyobrami midterm jesienią? Departament Sprawiedliwości uruchomił śledztwo w sprawie transakcji na ropie. Pisaliśmy o tym w artykule Departament Sprawiedliwości USA bierze się za insiderów na ropie. Ponad 2,6 miliarda USD pod lupą?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!