Liderzy niemieckiego AfD chcą rozmów z Rosją. „Chcemy gazu”. Znamy datę
Doradca Władimira Putina Kiriłł Dmitrijew oraz liderzy niemieckiej, prawicowej partii AfD Alice Weidel i Tino Chrupalla mają przygotowywać się do spotkania. Wstępna data sugerowałaby, że spotkanie może odbyć się już w marcu przyszłego roku. Tematem miałoby być wznowienie dostaw rosyjskiego gazu do Niemiec. Doszłoby do niego jednak tylko gdyby wcześniej uzgodniono ramy porozumienia pokojowego między Rosją a Ukrainą. Warto podkreślić, że tłem dla rosnącego poparcia dla AfD jest ograniczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. To być może sygnał, że bez „obecności hegemona” kontynent szybko wróci do porządku dobrze znanego z XIX i XX-wieku.
AfD chce negocjować z Kremlem. Chodzi o gospodarkę?f
Jeśli politycy AfD przystąpią do rozmów z Rosją bylby to pierwszy tak istotny krok dużego, europejskiego kraju od początku wojny z Ukrainą. Choć to nie AfD sprawuje w Niemczech władzę, to pozostaje największą siłą polityczną u zachodniego sąsiada. Oczywiście, wymaganym warunkiem do takiego rozwoju wydarzeń byłoby mało prawdopodobne porozumienie Moskwy z Kijowem. Ale liczy się sam fakt.
Niemiecka gospodarka cierpi a koszty energii uderzają w przemysł na Starym Kontynencie. Naiwnym byłoby sądzić, że rządy wszystkich krajów utrzymają „determinację” w dalszym wspieraniu Ukrainy, jeśli społeczeństwa przestaną sądzić, że leży to w ich najlepszym interesie. Paradoskalnie kontynuowanie wsparcia w warunkach narastającego „gniewu społecznego” mogłoby przynieść efekt odwrotny od zamierzonego i sprzyjać „radykalizacji” nastrojów politycznych… A to prawdziwa woda na młyn dlaAfd.
Dla Niemiec szansa na udaną industrializację oddala się z każdym miesiącem i kwartałem. Prawicowe ugrupowanie AfD zdaje sobie z tego sprawę i jak każda partia „rozgrywa” niemieckie społeczeństwo. Potencjalny układ między Berlinem a Moskwą budzi jak najgorsze wspomnienia w głowach Polaków. Istnieją ku temu istotne przesłanki, nie tylko historyczne. Polska byłaby w takim układzie „geopolitycznym” rywalem, choć pozostaje ważnym partnerem handlowym. Wszelkie interesy z Rosją odbywałyby się ponad głowami polskich polityków… O ile oczywiście dojdą do skutku.
Kiedy odbędą się wybory w Niemczech?
Aktualnie AfD posiada ok. 27 do 29% poparcia w całych Niemczech i pozostaje bezsprzecznie najpopularniejszą partią. Prawdopodobnie jednak nie będzie w stanie samodzielnie utworzyć rządu, a jak dotąd wszystkie inne partie odmawiały współpracy ze „skrajną prawicą”. Problem w tym, że ponad 50% Niemców zaczyna postrzegać ten „kordon sanitarny” za nieuczciwy. Błędem byłoby zakładać, że ta sytuacja jest nieodwracalna i nie ulegnie zmianie.
Więcej odpowiedzi przyniosą kolejne wybory, ale w Niemczech system ten jest mocno zdecentralizowany. Poza wyborami ogólnokrajowymi (federalnymi), każdy z 16 krajów związkowych (landów) organizuje własne wybory parlamentarne (do Landtagu) w różnych terminach. W tą sobotę tj. 20 września odbędą się wybory regionalne w Berlinie oraz w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
W roku 2027 czekają nas z kolei wybory tzw. Prezydenta Regionalnego oraz standardowe regionalne w Saarlandzie, Szlezwiku-Holsztynie, Nadrenii-Północnej Westfalii, Bremie i Dolnej Saksonii. W roku 2028 wybory odbędą się w Bawarii i Hesji. Kluczowy będzie natomiast rok 2029, ponieważ to jesienią tego roku wtedy doczekamy się wyborów do Bundestagu. W tym samym roku będą mieć miejsce wybory do Parlamentu Europejskiego. Bazowym scenariuszem jest wzrost sił prawicowych, sklaniających się pragmatycznym relacjom z Rosją.
