Crypto Critic: Futures Bitcoin ETF, czyli świetlana przyszłość.

3 135

Z giełdowym funduszem opierającym się na kontraktach futures na Bitcoinie, uzyskanie ekspozycji na największą na świecie kryptowalutę będzie łatwiejsze niż kiedykolwiek. Pytanie tylko czy to wystarczy?

Futures ETF

Jak zapewne widzieliście z wielu nagłówków, fundusze giełdowe (ETF-y) oparte o kontrakty futures na Bitcoinie są obecnie przedmiotem obrotu w Stanach Zjednoczonych i jak dotąd spotykały się z sporym entuzjazmem. Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), pozwalająca na handel tymi funduszami, jest ważnym graczem w szerszej akceptacji kryptowalut jako klasy aktywów i jako środka dla instytucji do przelewania pieniędzy na rynek. Jednak z różnych powodów te ETF-y oparte na instrumentach pochodnych są tak naprawdę tylko pierwszym krokiem — narzędziem do otwierania drzwi, a nie finalnym i ostatecznym wehikułem dla napływów instytucjonalnych inwestorów.

Mówiąc prościej, fundusz ETF zbudowany wokół kontraktów futures na kryptowaluty nie jest najbardziej wydajną, ekonomiczną ani najłatwiejszą drogą. Produkty wspierane fizycznym zabezpieczeniem są. Prawdopodobnie przyciągną one więcej kapitału i otworzą rynek kryptograficzny dla większej liczby inwestorów. I są znacznie łatwiejsze do zrozumienia dla inwestorów. Dlatego emitenci funduszy powinni i nadal będą naciskać na SEC, aby wyjaśnił, co jest potrzebne, aby zatwierdzić spot ETF na Bitcoina, zamiast zatrzymywać się na bardziej złożonym, droższym produkcie opartym na kontraktach terminowych typu futures. Przygoda z ETF-ami wcale się nie kończy, ona się nawet na dobre nie zaczęła.

Ramy prawne

Jednym z powodów, dla których ETF kryptowalutowych kontraktów terminowych został zatwierdzony jako pierwszy, jest to, że w tym momencie ramy prawne dla kontraktów terminowych są jasne i dobrze ugruntowane, szczególnie w porównaniu z fizycznymi aktywami kryptograficznymi.

Kontrakty terminowe wchodzą w zakres kompetencji Commodity Futures Trading Commission. Umowy są ustandaryzowane. W przypadku kontraktów terminowych na giełdę Chicago Mercantile Exchange (CME) nie ma potrzeby posiadania cyfrowych portfeli, a brak fizycznego zasobu oznacza mniej problemów z bezpiecznym przechowywaniem krypto. Poznaj swojego klienta, czyli KYC, jest mniejszym problemem, ponieważ nie ma zdecentralizowanego zasobu, który można przenieść z jednego adresu na drugi. Ogólnie rzecz biorąc, rynki terminowe są bardziej regulowane i monitorowane obecnie niż rynki spot.

Te ETF-y oparte na kontraktach futures są również zarejestrowane zgodnie z ustawą o spółkach inwestycyjnych z 1940 r. „Fundusze ’40 Act”, jak się je nazywa, podlegają jurysdykcji SEC i zapewniają znacznie silniejszą ochronę inwestorów, co czyni ten rodzaj produktu bardziej atrakcyjnym dla organów regulacyjnych i, co nie jest zaskakujące, pierwszym rodzajem produktu dostępnego na rynku . Fundusze powiernicze, w tym te ze strategiami podobnymi do funduszy hedgingowych, są zarejestrowane jako fundusze ustawy ’40.

Jest wiele korzyść z zarejestrowania funduszy ETF na kontrakty terminowe na Bitcoinie jako ’40 Act funds. Głównym z nich jest uniknięcie wielu przeszkód regulacyjnych, częściowo ze względu na ich mandat do inwestowania głównie w kontrakty terminowe notowane na regulowanej giełdzie amerykańskiej, takiej jak CME.

Problemy futures

Prostota jest dobra, zwłaszcza gdy celem jest przyciągnięcie nowych pieniędzy, które cierpliwie czekają na uboczu. Jednak futures wprowadzają z natury większą złożoność, co jest sprzeczne z duchem ETF-u. Fundusze ETF zostały zaprojektowane jako tańsza, wysoce płynna alternatywa dla aktywnie zarządzanych funduszy. Kontrakty terminowe nie są jednak szczególnie opłacalne. Wymagają one depozytu zabezpieczającego, o nieproporcjonalnie wyższych stawkach w porównaniu z innymi klasami aktywów.

Ponadto wolumeny handlu na giełdach regulowanych przez USA są stosunkowo niskie, ale rosną w porównaniu z giełdami offshore. To nasuwa pytanie: czy na giełdach zatwierdzonych przez SEC, takich jak CME, będzie wystarczająca płynność, aby zaspokoić popyt? Wczesne wyniki wzbudziły zainteresowanie, ponieważ inwestorzy gromadzili się masowo na pierwszym futures ETF opartym o Bitcoina: ProShares Bitcoin Strategy ETF, w ciągu zaledwie dwóch pierwszych dni handlu, fundusz zaczął zbliżać się do limitów odpowiedzialności CME dotyczących pozycji w zakresie liczby kontraktów futures, które pojedynczy podmiot może posiadać w danym przedziale czasowym — w tym przypadku jeden miesiąc. Wywołało to obawy, że emitent będzie musiał patrzeć w dłuższe horyzonty czasowe, co może zwiększyć koszty ekspozycji.

W praktyce ta pierwsza generacja kontraktów futures ETF będzie prawdopodobnie składać się z koszyka różnych aktywów oprócz kontraktów futures na Bitcoinie. A ze względu na złożoność dywersyfikacji podatków i aktywów, aby utrzymać te inwestycje, należy również założyć spółkę zależną, zwykle w jurysdykcji o niskich podatkach, takiej jak Kajmany. Złożoność oznacza oczywiście wyższe koszty dla inwestorów.

Pojawia się również kwestia rozbieżności między cenami kontraktów futures a cenami spot. Kontrakty futures nie śledzą idealnie aktywów bazowych. Konkretnie w przypadku Bitcoina, może wystąpić duża różnica między przewidywaną ceną Bitcoina w ciągu 30 dni (co oznacza kontrakt futures) a rzeczywistą ceną, gdy ta data nadejdzie.

Przyszłość spot

Ale czy to oznacza, że ​​ETF na Bitcoina wyrządza więcej szkody niż pożytku?

Absolutnie nie. Chociaż nie jest to koniecznie tak proste i niedrogie jak ETF typu spot, ETF futures na Bitcoina nadal stanowi krok we właściwym kierunku, aby zapewnić potencjalnym inwestorom dostęp do kryptowalut.

Fundusze te przyciągną nowe aktywa. Struktura ETF znacznie ułatwi doradcom finansowym i innym osobom integrację Bitcoina z ich portfelami i standardowymi procesami. Będą również posiadać wszystkie zabezpieczenia inwestorskie Ustawy z 1940 roku. Rygorystyczny nadzór SEC, który ma zastosowanie do funduszy z ustawy 40, rozwieje obawy wielu inwestorów i narzuci kontrolę zarządczą na zarządzanie funduszami. Wszystko to będzie sprzyjać zaufaniu i zwiększeniu inwestycji.

Biorąc pod uwagę ostrą retorykę i krytyczne stanowisko, jakie SEC przyjął w dyskusjach na temat kryptowalut w ostatnich miesiącach, zatwierdzenie ETF futures na Bitcoinie jest znaczącym krokiem naprzód. Pokazuje chęć SEC do umożliwienia pełniejszego wejścia produktów kryptograficznych na rynek za pomocą opakowania nadzoru regulacyjnego i potencjalnego złagodzenia niedawnych obaw związanych z nadmiernym zasięgiem rządu.

Jednak istnienie i sukces tych funduszy futures nie powinno odwracać uwagi emitentów od głównego celu: współpracy z SEC i innymi organami regulacyjnymi w celu ustalenia jasności potrzebnej do uzyskania zatwierdzenia spot Bitcoin ETF. Ten proces może potrwać długo, ale wynik z pewnością byłby wart zachodu. W końcu zapewniłoby to inwestorom tani, wysoce płynny środek do precyzyjnego śledzenia Bitcoina – a tym samym lepsze dopasowanie ich inwestycji w kryptowaluty do ich ogólnego portfela. Wierzymy, że ostatecznie przyniesie to nową, znaczną falę kapitału, na którą od dawna czekają zwolennicy branży, inwestorzy i emitenci.

Pytanie tylko czy to pociągnie również ze sobą cenę?

Finansowy Krytyk

Komentarze