Crypto Critic: Bitcoin jeszcze nie jest eko, ale jest niesamowicie wydajny energetycznie.

1 763

Aby osiągnąć status zielonej sieci przyjaznej środowisku, firmy wydobywające kryptowaluty powinny naciskać na mining przy mniejszym zużyciu paliw kopalnych. Chociaż już dzisiaj efektywność sieci Bitcoina do zużytej energii jest niesamowita.

Dowód pracy

Pisząc najsłynniejszy white paper na świecie, Satoshi Nakamoto zdefiniował proces wydobywania bitcoinów. Ustalono, że emisja nowych monet będzie się odbywała na zasadzie proof-of-work. Aby przeprowadzić tę weryfikację i móc wydobywać kryptowalutę, komputery musiałyby rozwiązywać złożone obliczenia matematyczne. Na początku nie było zbyt wielu górników. Zmieniło się to jednak przed pierwszą hossą Bitcoina. Konkurencja górnicza gwałtownie wzrosła, powodując gwałtowny wzrost kosztów maszyn zdolnych do konkurencyjnego miningu. Co ważniejsze, zapotrzebowanie na energię eksplodowało wraz z pojawieniem się nowych maszyn — które potrzebowały energii głównie do przetwarzania danych i chłodzenia.

Po ośmiu latach zapotrzebowanie na energię do wydobywania bitcoinów nadal rośnie – i dziś jest to około 120 terawatogodzin rocznie, zgodnie z danymi z Cambridge Bitcoin Electricity Consumption Index (CBECI). Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to dużo, prawda? Przyjrzyjmy się jednak bliżej danym, aby lepiej zrozumieć rzeczywisty wpływ kopania BTC na środowisko.

Eko Bitcoin

Niektórzy ”influencerzy”, którzy niedawno pojawili się w mediach społecznościowych zarzucają Bitcoinowi rzekomy wzrost wykorzystania energii z paliw kopalnych, zwłaszcza węgla. W rzeczywistości niektóre kraje strategiczne dla miningu BTC– takie jak Chiny – wykorzystują węgiel jako ważne źródło energii. Ale czy jest to ich główne paliwo?

Według badań opublikowanych przez University of Cambridge:

Energia wodna jest wymieniana jako źródło energii numer jeden, a 62% ankietowanych minerów wskazuje, że ich operacje wydobywcze są zasilane energią hydroelektryczną. Inne rodzaje czystej energii (np. wiatrowa i słoneczna) plasują się niżej, za węglem i gazem ziemnym, które stanowią odpowiednio 38% i 36% źródeł zasilania respondentów.

Ponadto, według CBECI, rocznie na świecie wytwarza się 25 082 TWh energii. Aczkolwiek zużywa się tylko 20 863 TWh, co oznacza marnotrawstwo prawie 17%. Bitcoin reprezentuje wydatki na energię wynoszące 0,47% całkowitej wyprodukowanej energii i tylko 0,54% całkowitego zużycia energii elektrycznej na całym świecie.

Pasywny eko Bitcoin

Inna ankieta opublikowana niedawno przez Galaxy Digital porównuje wykorzystanie energii przez Bitcoina do korzystania z banków i wydobycia złota. Zgodnie z dokumentem, przemysł złota zużywa rocznie 240,61 TWh, a system bankowy 263,72 TWh. Dla przypomnienia, w przypadku Bitcoina jest to wartość o połowę mniejsza.

Jeszcze bardziej niepokojące jest to, co CBECI wskazuje na nieużywane urządzenia elektroniczne. W samych Stanach Zjednoczonych, przy energii elektrycznej zużywanej w ciągu roku przez podłączone urządzenia, które nie są używane, możliwe byłoby zasilanie sieci Bitcoin przez prawie dwa lata.

Dlatego jasne jest, że zużycie energii przez Bitcoina nie jest tak istotne, jak się mówi, w porównaniu z globalną produkcją energii i jej odpadami. Nie wspominając już o tym, że zużycie około 120 TWh jest odpowiedzialne za zapewnienie bezpieczeństwa i dostępu do godnego życia milionom ludzi na całym świecie.

To, o czym naprawdę powinniśmy wiedzieć, mówiąc o tym, że Bitcoin jest zielony, to jego ślad węglowy.

Bardziej eko niż siły zbrojne USA

Niestety, duża część obecnie generowanej energii powoduje wysoką emisję dwutlenku węgla i to powinno być głównym problemem i punktem uwagi podczas omawiania wpływu Bitcoina na środowisko. Według danych opublikowanych w 2019 r. przez czasopismo naukowe Joule, ślad węglowy Bitcoina wynosi od 22 do 22,9 ton metrycznych CO2. Jest to rzeczywiście odpowiednia ilość, porównywalna ze wskaźnikami emisji w Jordanii czy Sri Lance. Jest to jednak znacznie mniej niż np. wydatki energetyczne amerykańskich sił zbrojnych, które według danych Statista emitują 59 Mt CO2.

Na szczęście istnieją proste sposoby na zrównoważenie śladu węglowego pozostawionego przez Bitcoina. Wraz z tokenizacją aktywów niektóre firmy zdecydowały się na tokenizację kredytów węglowych, ułatwiając górnikom i wszystkim osobom zaangażowanym w jakiś sposób w branżę kryptowalut zmniejszenie wpływu wytwarzania energii elektrycznej wykorzystywanej w maszynach górniczych.

Misja na przyszłość

Patrząc w przyszłość, naszą uwagę należy skierować na ograniczenie zużycia paliw kopalnych w celu zmniejszenia pozostałego śladu węglowego. Jednakże, problemu środowiskowego nie rozwiąże jedynie ograniczenie zużycia paliw kopalnych. Jeszcze ważniejsza jest optymalizacja wykorzystania wytworzonej energii przy jednoczesnym skupieniu się na ograniczeniu wszelkich odpadów i niepotrzebnej emisji dwutlenku węgla w tym procesie.

Coś za coś

Nie oczekuje się, że zużycie energii przez kopanie znacznie wzrośnie w nadchodzących latach, ponieważ jest to bardziej związane z mocą obliczeniową niż z przyjęciem samego Bitcoina. Dlatego 120 TWh powinno przez jakiś czas pozostać stabilne. Aby osiągnąć cel, jakim jest zielona sieć Bitcoina, firmy wydobywające kryptowaluty mogą zrobić swoją część, kupując tokeny kredytu węglowego i dążyć do produkcji przy mniejszym zużyciu paliw kopalnych. Oskarżanie Bitcoina lub górników o degradację środowiska i przymykanie oczu na pozostałe 99,54% generowanej energii jest niesprawiedliwe.

Bitcoin jest otwarty i może trafić na krańce Ziemi, niezależnie od ograniczeń czy zakazów nałożonych przez osoby trzecie. Należy pamiętać, że ta kryptowaluta została stworzona, aby zapewnić godne życie zwykłym i pokrzywdzonym osobom, zapobiegać deprecjacji pieniędzy, zagwarantować siłę nabywczą i poprawić jakość życia. Emisja niewielkiej ilości CO2 to chyba uczciwa cena za takie możliwości, nieprawdaż?

Finansowy Krytyk

Komentarze