Złoża złota jako łup geopolityczny: wydobywcy kruszcu z obydwu stron zbierają owoce ekspansji
Ciekawe są ruchy obserwowane na rynku wydobycia złota – w dużej mierze pozbawione ekonomicznych (czy też dokładniej: czysto ekonomicznych) przyczyn, za to bardzo uzasadnione ostatnimi wydarzeniami natury geopolitycznej. Jak wiadomo, w 2026 r. historia nagle „przyspieszyła”, a wraz z tym przyszło kilka ciekawych przejęć, inwestycji i roszad rynkowych.
Amerykańskie firmy wydobywcze wracają do Wenezueli z impetem godnym nowej ery geopolitycznej. Raptem kilka miesięcy po ujęciu Nicolása Maduro przez siły amerykańskie i relatywnie aksamitnej zmianie reżimu w Caracas, Waszyngton zniósł sankcje na import wenezuelskiego złota, otwierając drzwi dla zagranicznych inwestorów. Pierwszym poważnym sygnałem nowej rzeczywistości jest umowa zawarta 14 maja 2026 roku przez amerykańską firmę wydobywczą Augusta Capital Corp., prowadzoną przez weterana branży wydobywczej, Richarda Warke’a.
Augusta uzyskała opcję na 50% udziałów w projekcie Gold Reserve Ltd., prowadzonym przez spółkę Siembra Minera, inwestując do 200 milionów dolarów w rozwój złoża, które przez lata pozostawało zamrożone z powodu sankcji i chaosu politycznego. Projekt, niegdyś blokowany przez reżim Maduro, teraz ma szansę na reaktywację – zwłaszcza że nowy, proamerykański rząd Delcy Rodríguez aktywnie zabiega o zagraniczny kapitał, obiecując ułatwienia dla inwestorów i stabilizację sektora, który przez lata był synonimem „krwawego złota” i prania surowca przez lokalne gangi oraz kolumbijskie oddziały partyzanckie.
Przeciąganie rynkowej liny ze złota
Tymczasem w Zachodniej Afryce chińskie koncerny górnicze systematycznie przejmują aktywa, z których wycofują się zachodni wydobywcy – albo z własnej woli, albo pod wpływem szykan ze strony lokalnych władz. Zhaojin Mining, jeden z najbardziej ekspansywnych chińskich nabywców, uruchomił w 2026 roku kopalnię Abudżar na Wybrzeżu Kości Słoniowej, której produkcja ma sięgnąć 4–5 ton złota rocznie, konsolidując pozycję Chin w najszybciej rozwijającym się korytarzu złotonośnym regionu.
Jeszcze bardziej spektakularna jest transakcja Zijin Mining, który finalizuje wykup kanadyjskiego Allied Gold Corporation za 4 miliardy dolarów – największa z ośmiu poważnych transakcji chińskiego koncernu od 2020 roku. Dzięki temu Zijin awansował z 13. na 6. miejsce wśród globalnych producentów złota, a jego inwestycje w Afryce sięgnęły 11 miliardów dolarów w 2023 roku. Zijin planuje w tym roku wydobycie 8,5 tony złota w kopalni Akyem w Ghanie, przejętej za miliard dolarów w 2025, a do portfela dołączyła także kopalnia Wassa, z zasobami 3,5 miliona uncji i co najmniej sześcioma latami eksploatacji.
Chińskie firmy korzystają z luk prawnych, słabych instytucji i braku egzekwowania standardów środowiskowych, co pozwala im na szybkie wejście na rynek, często kosztem lokalnych ekosystemów i społeczności. Nie mają one natomiast oporów przed współpracą z lokalnymi władzami – kimkolwiek by te nie były (co z punktu widzenia objętych sankcjami reżimów wojskowych, częstych w tej części świata, stanowi istotny atut).
