Złoto bez większych zmian i z mieszanymi prognozami. „Teraz sytuacja musi się unormować”
Rynek metali szlachetnych dalej jest tłumiony przez napięcia geopolityczne i negatywne perspektywy gospodarcze. Ten tydzień złoto zakończyło praktycznie w tym samym miejscu, co poprzedni. Na początku tygodnia kurs metalu ponownie zanurkował poniżej 4 tys. dolarów, ale ostatecznie udało się odzyskać ten kluczowy poziom. Jednak perspektywy na przyszłość pozostają niejasne. Jednak większość analityków prognozuje, że przynajmniej w ciągu najbliższego tygodnia nie dojdzie do większych zmian. Zupełnie inne nastroje panują wśród inwestorów detalicznych. Kto ma rację?
Złoto dalej walczy o utrzymanie kluczowego poziomu
Miniony tydzień rozpoczął się od kolejnego spadku złota poniżej 4 tys. dolarów. W krytycznym momencie cena uncji złota wynosiła około 3970 dolarów. Główną przyczyną tego spadku była kontynuacja napięć na Bliskim Wschodzie. W drugiej części tygodnia metal odzyskał kluczowy poziom 4 tys. dolarów po publikacji kilku kluczowych danych gospodarczych.
Miniony tydzień złoto zakończyło praktycznie w tym samym miejscu co poprzedni. Statystyki wskazują co prawda na wzrost o 0,08%, ale realnie cena metalu praktycznie nie drgnęła w porównaniu do poprzedniego tygodnia. Na koniec bieżącego tygodnia cena uncji złota wyniosła 4052 dolary. W ujęciu miesięcznym metal szlachetny traci na wartości 18,16%. Natomiast od początku roku wartość kruszcu spadła o 6,32%. Sytuacja pozostaje trudna, a prognozy są niejednoznaczne.
Nastroje na Wall Street bez zmian
Od kilku tygodni sentyment do złota wśród analityków największych instytucji z Wall Street wobec złota pozostaje niezmienione. Większość ekspertów oczekuje kolejnych spadków wartości żółtego metalu. Najnowsze badanie Kitco News Gold Survey pokazuje, że nic się w tej kwestii nie zmieniło. Zaledwie 22% analityków instytucji szacuje, że w najbliższym tygodniu wartość złota wzrośnie. Z kolei 39% oczekuje, że cena uncji złota spadnie w ciągu kolejnych kilku dni. Pozostałe 39% prognozuje, że złoto pozostanie w trendzie bocznym i nie wykona żadnego istotnego ruchu.
Colin Cieszynski, główny strateg rynkowy w SIA Wealth Management, ocenił, że „doszło do dużej korekty, a teraz sytuacja musi się unormować. A to może potrwać od trzech do sześciu miesięcy”. Analityk prognozuje, że w najbliższym tygodniu metal będzie poruszał się w przedziale 3960-4170 dolarów za uncję.
Rich Checkan, prezes i dyrektor operacyjny Asset Strategies International, sądzi, że kolejny tydzień nie przyniesie większych zmian. Jak powiedział Checkan: „dopóki napięcia na Bliskim Wschodzie będą utrzymywać wysokie ceny ropy i obawy inflacyjne, trudno będzie, aby złoto znacząco wzrosło”.
Ulica dalej wierzy
Zupełnie inne nastroje, pomimo kryzysowej sytuacji, panują wśród inwestorów detalicznych. Chociaż od miesięcy złoto regularnie traci na wartości, to ulica wciąż wierzy w odbicie cen. Z wyników ankiety przeprowadzonej przez wspomniany portal wynika, że aż 59% inwestorów detalicznych oczekuje wzrostu cen w nadchodzącym tygodniu. Zaledwie 19% prognozuje, że w ciągu najbliższych kilku dni wartość metalu spadnie. Natomiast pozostałe 22% spodziewa się konsolidacji kruszcu w przyszłym tygodniu. Biorąc pod uwagę aktualną sytuację oraz wyniki złota z ostatnich kilku miesięcy, trudno wyjaśnić, skąd tak duży optymizm w tej grupie. Być może to wpływ często powtarzanej narracji, która wskazuje, że fundamentalne czynniki wzrostu złota wciąż są aktualne i nienaruszone. Chodzi tu m.in. o stały popyt na złoto wśród banków centralnych czy system finansowy oparty na dodruku pieniądza.
Więcej aktualnych wiadomości i analiz z rynku złota:
Czy złoto jest o krok od odbicia? „Wygląda to zaskakująco podobnie”
To czas, by kupić złoto? Gigant wskazuje kiedy wróci hossa

