Strumień złota na europejskiej granicy zatrzymany, podejrzani latami unikali podatków
Szwajcarska administracja celna wykryła proceder przemytu znacznych ilości kruszcu w granice Konfederacji. To kolejny przypadek szmuglu złota z Włoch – tym razem chodziło o 230 kilogramów kruszcu, kwotę niebagatelną jak na rynek jubilerski, na który miało ono trafić. Niebagatelna była też frustracja miejscowego fiskusa – że nie zdołał tego złota oclić i opodatkować.
Według informacji opublikowanych we wtorek przez Federalny Urząd ds. Ceł i Bezpieczeństwa Granic (BAZG), w toku śledztwa zidentyfikowano kila głównych stanowiących spiritus movens całego procederu. W latach 2021-22, w ciągu zaledwie pięciu miesięcy, w ramach zorganizowanego przez rzeczonych stałego przedsięwzięcia przemytniczego, do Szwajcarii przeszmuglowano z Półwyspu Apenińskiego 190 kilogramów złota w postaci starych i/lub uszkodzonych egzemplarzy biżuterii i innego złomu jubilerskiego, systematycznie przewożąc niewielkie, staranie skrywane partie kruszcu.
Dodatkowo odkryto także kolejne przedsięwzięcie, zorganizowane przez następną trójkę podejrzanych, którym to z kolei udało się przemycić 40 kg złota. Z tytułu owych łącznie 230 kilogramów królewskiego metalu, który trafił do Szwajcarii bez zbędnych formalności, straty dla budżetu państwa oszacowano na około 800 tys. franków szwajcarskich – zgodnie z manierą typową dla instytucji państwowych, niemal odruchowo traktujących cudze pieniądze, które choćby potencjalnie mogłyby trafić do ich kieszeni, za pieniądze utracone.
Szwajcaria, magnes dla złota
To nie pierwszy raz, gdy Szwajcaria wyróżnia się czy to jako miejsce docelowe, czy prominentny punkt tranzytowy na mapie światowego szmuglu kruszcu. W lutym ub.r. szwajcarskie służby, wespół z odpowiednikami z Niemiec, Włoch i Liechtensteinu, wykryły i zlikwidowały siatkę przemytniczą, która przeszmuglowała do Szwajcarii siedem ton złota (mają rozmach…). Wówczas z kolei władze egzaltowały się płaczliwie, że siatka ta uniknęła płatności celnych i podatkowych na kwotę około 25 milionów franków szwajcarskich.
Przywódcą grupy był 65-letni Włoch, któremu postawiono zarzuty kwalifikowanego oszustwa podatkowego, kwalifikowanego unikania podatku VAT oraz naruszenia ustawy o kontroli obrotu kruszcami i metali szlachetnych. Z kolei w 2024 r. szwajcarska prokuratura postawiła szereg zarzutów dot. prania brudnych pieniędzy dwóm dżentelmenom, którzy przez cztery lata pracowicie transferowali aktywa – w tym 830 kilogramów złota – przez granicę, jednocześnie nie płacąc tamtejszemu fiskusowi kwot 34 milionów euro oraz miliona franków szwajcarskich.
Szwajcaria cieszy się wizerunkiem kraju stabilnego, spokojnego i ceniącego prawo (nawet jeśli ostatnio wizerunek ten uległ pewnemu zszarganiu wskutek napływu imigrantów z krajów obcych kulturowo, to i tak w stopniu nieporównywalnym z sąsiadami). Zarazem – ze względu na swój status hubu w światowym obrocie metalami szlachetnymi, zwłaszcza w dziedzinie obróbki i rafinacji złota, jak również ze względu na swoje prawne przywiązanie do prywatności, korzystne przepisy dotyczące obrotu kruszcami oraz rozbudowaną infrastrukturę finansową – kraj ten pozostaje aktywnym celem dla przemytników.
