„Potencjał [do osiągnięcia] super-wielkiej skali”. Bogate złoża złota, miedzi odkryte w delcie chińskiej rzeki
Chiny odkryły nowe, bardzo obiecujące złoża miedzi i złota – akurat w sytuacji, gdy walczą o kontrolę nad rykiem tych metali. Pekińskie Ministerstwo ds. Zasobów Naturalnych ogłosiło zlokalizowanie rezerw tych kruszców w regionie Xuancheng, w prowincji Anhui. Złoża Chating – bo o nie tu chodzi – to porfirowe złoże polimetaliczne,, ukryte pod pokrywą wulkaniczną.
Wstępne szacunki wskazują na zasoby miedzi przewyższające kilka dużych kopalń (każda powyżej 500 tys. ton) oraz złota przekraczające zasoby ponad tuzina dużych kopalń (każda powyżej 20 ton). Dodatkowo, możliwe jest kompleksowe odzyskiwanie srebra i siarki. Łącznie Chating zawierać mają ponad 200 ton złota oraz nawet milion ton miedzi. To największe złoże tego typu w środkowej i dolnej części dorzecza Jangcy, a jego lokalizacja w sercu delty tej rzeki – jednego z głównych ośrodków zaawansowanej chińskiej produkcji przemysłowej – czyni je dodatkowo bezcennym.
Badania geologiczne w regionie Chating rozpoczęto w 2008. Złoża określono jako mające potencjał do osiągniecia „super-wielkiej skali”. Zasobów Naturalnych już zakłada, że odkrycie to może stać się największą bazą produkcyjną we wschodnich Chinach, zaś jego eksploatacja „wzmocni krajową zdolność zabezpieczania kluczowych surowców”. Zdania tego trudno nie odczytać tutaj eufemistycznie – Chiny bowiem stanowią zarówno największy rynek, jak i czołowego eksportera tych surowców. Z upodobaniem wykorzystują też kontrolę nad tym eksportem w charakterze geopolitycznej broni.
Chiny prą pod ziemię
W ostatnich latach i miesiącach Chiny zaskoczyły świat serią spektakularnych odkryć szlachetnych metali. W prowincji Hunan, w kopalni Wangu w powiecie Pingjiang, geolodzy zlokalizowali ponad 40 żył złotonośnych na głębokości przekraczającej 2000 metrów, z potwierdzonymi zasobami sięgającymi 300,2 tony. Modele 3D sugerują, że całe złoże może zawierać nawet 1100 ton złota, wyceniane na około 83 miliardy dolarów, co czyni je największym odkryciem kruszcu w Chinach od siedemdziesięciu lat. Szczytowa zawartość kruszcu w próbkach sięga 138 gramów na tonę.
Odkrycie w Hunan z pewnością było medialnie najgłośniejsze, na nim jednak nie koniec. W prowincji Liaoning odkryto bowiem złoże Dadonggou, szacowane na 1444 tony złota – największe pojedyncze złoża od 1949 roku, zaś w górach Kunlun w Xinjiangu zlokalizowane dalsze 1000 ton złota. Wreszcie, u wybrzeży Półwyspu Jiaodong, zidentyfikowano pierwsze w historii kraju podwodne złoże złota, określane jako największe takie w Azji. Dzięki nim łączne zasoby tej prowincji osiągnąć miałyby poziom 3,9 tys. ton udokumentowanych rezerw, czyli 26% krajowych zasobów.
Te odkrycia, choć budzą zachwyt, wymagają jednak niemałej ilości zdrowego sceptycyzmu: chińskie standardy raportowania (a zwłaszcza ich wiarygodność) różnią się od międzynarodowych, natomiast głębokość i jakość złóż mogą wpływać na realną opłacalność wydobycia. Chiny nie kryją natomiast ambicji zdominowania globalnych rynków metali szlachetnych, najlepiej na wzór quasi-monopolistycznej pozycji, jaką wykształciły sobie w sektorze metali ziem rzadkich i niektórych innych surowców przemysłowych – a którą to pozycję USA, UE i inne kraje próbują teraz podważyć i przełamać.
