Państwo ukradło dwie kopalnie? Turecki inwestor vs. postsowiecki kraj, w tle „startup” założony 2 tyg. wcześniej

Państwo ukradło dwie kopalnie? Turecki inwestor vs. postsowiecki kraj, w tle „startup” założony 2 tyg. wcześniej

Inwestor z Turcji, który od dwóch i pół roku ponosił nakłady w celu uruchomienia operacji w dwóch kazachskich kopalniach miedzi, stanął w obliczu ich utraty – gdy tylko zaczynało wyglądać na to, że wydobycie nareszcie może ruszyć. Kazachstan bowiem, decyzją tamtejszych urzędników, kopalnie te nagle mu odebrał – i oddał w ręce tajemniczego „startupu”, który powstał zaledwie tydzień wcześniej. Inwestor już szykuje pozew arbitrażowy.

Kazachstan od lat buduje wizerunek kraju raptownie modernizującego swoje oblicze, zasobnego w bogactwa naturalne oraz starającego się – nie bez sukcesów – przyciągnąć inwestorów. W tym celu obecne władze tego kraju, na czele z autorytarnym prezydentem Kasymem-Żomartem Tokajewem, czyniły spore wysiłki, by zapewnić tych ostatnich, że typowe dla postsowieckiej Azji Środkowej zwyczaje klanowej redystrybucji prywatnego majątku rodem z epoki byłego prezydenta (a wcześniej jeszcze sekretarza partii komunistycznej za czasów sowieckich) Nursułtana Nazarbajewa, na dobre odeszły w przeszłość. Jak się okazuje, teza ta jawi się mocno na wyrost, zaś jej weryfikacją będzie się musiał zająć trybunał arbitrażowy Banku Światowego.

Kazachstan zachęca do inwestycji

Inwestor, o którym mowa, to Robert Yüksel Yıldırım, właściciel CoreX Holding, grupy przemysłowej z siedzibami w Amsterdamie i Stambule. W styczniu 2024 r. CoreX wykupił 100 proc. udziałów kazachskich spółek Altai Polymetals LLP i Terekty Ken Baiytu LLP, dzierżawców złóż miedzi porfirowej Koktaszhal i Kyzyłszoky. Bilans finansowy przejmowanych spółek był rozpaczliwy: Altai Polymetals zanotowała w 2024 r. 18,2 mld tenge straty wobec 6,9 mld rok wcześniej, przy aktywach 77,8 mld tenge i zobowiązaniach 312,5 mld tenge. Z kolei Terekty Ken Baiytu miała 13,58 mld tenge długu wobec EBOR – łącznie 31,47 mld tenge zobowiązań wobec banku w obu spółkach. Turecki inwestor zainwestował w nie jednak, planując modernizację infrastruktury i zwiększenie wolumenu produkcji miedzi.

Obejmowało to zarówno nakłady kapitałowe na infrastrukturę techniczną, jak i wydatki na pokrycie pensji, długów, kosztów operacyjnych i kar administracyjnych obydwu kopalń – co łącznie kosztowało CoreX ok. 180-200 mln dolarów i ciągnęło się trzydzieści miesięcy, w oczekiwaniu na finalną zgodę na przeniesienie własności. Tej jednak, po dwóch latach deliberacji, kazachskie władze nie wydały. Pod koniec marca 2026 roku Rada ds. Przyciągania Inwestycji (sic!), obradująca pod przewodnictwem ówczesnego pierwszego wicepremiera Romana Sklyara, „w trybie priorytetowym” poleciła Ministerstwu Przemysłu i Budownictwa przyznać prawa do korzystania z zasobów nie CoreX, a tajemniczej spółce Altyndara Ltd.

„Startup” za tysiaka, pozew o setki milionów

Spółka ta – o kapitale zakładowym 1000 dolarów – jak się okazało, powstała 18 marca tego roku, czyli niespełna dwa tygodnie przed decyzją Rady. Tylko tyle było potrzeba, by spółka znikąd dostała złoża miedzi na tacy – akurat wówczas, gdy większość kosztów inwestycji poniósł już turecki inwestor. Trzeba trafu, że dyrektorem Altyndary został niejaki Farid Alidarow, wcześniej zaufany podwładny Andrieja Ławrientiewa, jedenastego na liście najbogatszych Kazachów – który to z kolei uchodzi za dobrego protegowanego wicepremiera Sklyara. Tego samego, który zadecydował o de facto odebraniu już zakupionych kopalń CoreX-owi. Tak jakoś magicznym przypadkiem się złożyło.

W tym kontekście nie dziwi, że Yıldırım – którego holding w istocie okradziono i pozostawiono na lodzie – przymierza się do międzynarodowego procesu arbitrażowego przeciwko kazachskim władzom. Nie byłby to zresztą pierwszy taki przypadek. Kazachstan przegrywał już bowiem podobne pozwy arbitrażowe. W 2008 roku trybunał nakazał temu państwu wypłatę 125 mln dolarów odszkodowania w sprawie dotyczącej firm Rumeli Telekom i Telsim. Z kolei w 2017 roku Astana musiała zapłacić 22,7 mln dolarów w sprawie obejmującej Aktau Petrol Ticaret. Oba wyroki władze kazachskie usiłowały unieważnić, lecz, jak dotąd, bezskutecznie.

Jesteś zainteresowany zakupem srebra lub złota inwestycyjnego? Sprawdź ofertę FlyingAtom.Gold!