Krach czy tylko korekta? Eksperci ostrzegają przed pułapką na rynku złota
Notowania złota znajdują się obecnie w kluczowym punkcie zwrotnym, a inwestorzy z niepokojem obserwują okolice psychologicznego poziomu 5000 USD za uncję.
Choć kruszec ma za sobą czwarty z rzędu tydzień wzrostów, tempo odrabiania strat wyraźnie wyhamowało, co budzi pytania o trwałość obecnego trendu. Po osiągnięciu rekordowych poziomów w styczniu 2026 roku, kiedy to cena zbliżyła się do 5600 USD, rynek doświadczył bolesnej korekty o blisko 27 procent, co na krótko wprowadziło złoto w fazę technicznej bessy. Obecne odbicie o 18 procent od 50-tygodniowej średniej kroczącej jest pozytywnym sygnałem, jednak analitycy tacy jak Matt Simpson z portalu Forex .com zauważają, że odzyskanie zaledwie połowy wcześniejszych spadków zajęło bykom zbyt dużo czasu. Sytuację komplikuje fakt, że obecne maksima zbiegają się z dołkami z lutego na poziomie 4842 USD, co tworzy potencjalną formację podwójnego szczytu. Na wykresach dziennych widać słabnące momentum, a wskaźnik RSI (14) grozi spadkiem poniżej 50 punktów, co tradycyjnie zwiastuje dominację podaży.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Sygnały ostrzegawcze z rynku kontraktów terminowych
Wyczerpanie popytu potwierdzają dane o pozycjonowaniu dużych graczy, które wykazują systematyczny spadek ekspozycji długiej netto. Z raportów COT wynika, że zarządzający aktywami redukują swoje pozycje long już trzeci tydzień z rzędu, a jednocześnie od grudnia systematycznie rośnie liczba pozycji krótkich. Ole Hansen z Saxo Markets zwraca uwagę, że złoto utknęło w szerokim przedziale o rozpiętości 250 USD, a brak trwałego przełamania poziomu 4850 USD uniemożliwia powrót do agresywnych zakupów przez fundusze podążające za trendem. Ekspert dodaje, że choć fundamenty makroekonomiczne stają się bardziej sprzyjające dzięki osłabieniu dolara i oczekiwaniom na obniżki stóp procentowych, to rynek wciąż czeka na jasny sygnał kierunkowy. W tej niepewnej atmosferze oczy wielu obserwatorów zwrócone są na poziom 5000 USD, który jest traktowany jako mur nie do przebicia w krótkim terminie. Jeśli obecna bariera na poziomie 4908 USD nie zostanie pokonana, niedźwiedzie mogą sprowadzić cenę w okolice 4766 USD, a nawet przetestować wsparcie na poziomie 4600 USD.
Złoto kontra Bitcoin i rynek srebra
Ciekawie wygląda relacja złota do innych aktywów rezerwowych, w tym Bitcoina, który po silnych wzrostach w 2025 roku zaczął oddawać pole kruszcom w oczach bardziej konserwatywnych inwestorów. Dziś realistyczna perspektywa dla złota to okolice 5000 USD, napędzane zakupami banków centralnych oraz niepokojem o stabilność dolara. W tym samym czasie srebro radzi sobie znacznie lepiej, odbijając w stronę 80 USD dzięki poprawie nastrojów w sektorze przemysłowym i mniejszym obawom o globalny wzrost gospodarczy.
Zmienność na rynku metali szlachetnych jest potęgowana przez sytuację geopolityczną na Bliskim Wschodzie, gdzie każda próba deeskalacji napięć osłabia premię za ryzyko w cenach złota. Inwestorzy powinni zachować szczególną czujność, gdyż obecne poziomy cenowe są wynikiem nie tylko fundamentów, ale i ogromnej fali spekulacji, która może gwałtownie zawrócić, jeśli Fed nie dostarczy oczekiwanych cięć stóp procentowych. Nawet optymistyczne prognozy banków takich jak Goldman Sachs, celujące w 5400 USD pod koniec roku, nie wykluczają głębokich korekt w nadchodzących miesiącach, zwłaszcza przy tak silnym wykupieniu rynku.
Przeczytaj o tym, w jaki sposób twórca ekosystemu Tron wyraził swoją frustrację w związku z działaniami WLFI:
Justin Sun kontra rodzina Trumpa. Miliarder oskarża World Liberty Financial o bezczelne oszustwo
oraz o aktualnych cenach na rynku paliwowym i czego w związku z tym możemy się spodziewać:
Wielka gra o Ormuz. Iran trzyma rękę na kurku, a ceny ropy oszalały

