Dominujący bank krajowy chce udzielać pożyczek w palladzie – w fizycznej postaci metalu
Sbierbank, czołowy podmiot rosyjskiego sektora bankowego, chce wprowadzić do oferty pożyczki udzielane i spłacane pod postacią fizycznego palladu, zamiast walut fiat. Pomysł ten nie byłby przy tym niczym nowym – pallad dołączyłby w ten sposób do oferty kredytowej tego banku, która wystartowała w 2024 r. od pożyczek denominowanych w złocie, a następnie objęła także srebro i platynę.
Mechanizm byłby bardzo prosty, i w pewien sposób przypominał to, jak transakcje wyglądały wieki temu, w początkach rozwoju bankowości. Zamiast przelewać na konto klienta ruble czy dolary, bank przekazuje mu sztabki metalu. Zobowiązanie do spłaty opiewa na ten sam metal, pallad czy inny, i dotyczy zwrotu kruszcu w określonej masie, niezależnie od jego aktualnej wyceny i notowań rynkowych.
Na koniec pierwszego kwartału bieżącego roku udział pożyczek w metalach w korporacyjnym portfelu Sbierbank sięgnął już około 1%, co przy skali działalności tej instytucji oznacza kwoty operujące w zakresie dziesiątek miliardów rubli (Sbierbank, oficjalnie akcyjny, w rzeczywistości jest podmiotem państwowym – 50% akcji plus jedną posiada w nim Bank Rosji).
Taka forma finansowania nie byłaby naturalnie skierowana do ogółu przedsiębiorstw, o zwykłych Rosjanach nie wspominając – tym bank ani rosyjskie państwo nie ufają na tyle, aby powierzyć fizyczny pallad czy inne metale do rąk (skądinąd w wielu przypadkach najpewniej słusznie – w obecnych warunkach ekonomicznych w Rosji wątpliwe, aby byli oni w stanie spłacić kredyt w naturze).
Pallad więcej warty niż ruble
Jak sprecyzował wiceprezes Sbierbanku, Anatolij Popow, to „produkt finansowy” (po cóż tak komplikować i określać nadmiernie skomplikowanym mianem zwykły kredyt…?) dedykowany dla firm operujących w branżach bezpośrednio związanych z pozyskiwaniem i obróbką danego metalu, gdzie sama produkcja surowca z powodzeniem może stanowić instrument zabezpieczenia pozycji kredytowej.
W praktyce oznacza to, że pallad pochodzący z wydobycia, a otrzymany w ramach spłaty, może być przekazywany przez bank bezpośrednio do obrotu handlowego bez konieczności realizacji transakcji sprzedaży na rynku, co pozwala uniknąć wywierania presji na ceny oraz omija mechanizmy rynkowe, które w przypadku rosyjskiego palladu stają się coraz bardziej skomplikowane.
Rosja wydobywa bowiem około 40% światowej produkcji tego metalu, przy czym sam Norylski Nikiel (Nornickel) – największy producent świata, kontrolowany przez oligarchę Władimira Potanina – odpowiada za 2,6 miliona uncji rocznie (i niemal połowę globalnej podaży). Łącznie Rosja i Afryka Południowa dostarczają 80% palladu, podczas gdy Ameryka Północna zaspokaja raptem 12% popytu.
Długi cień wojny i sankcji
Kontekst sankcyjny nadaje tej inicjatywie szczególnego wymiaru. Podczas gdy rosyjskie złoto objęte zostało amerykańskim embargiem już w czerwcu 2022 roku, a unijne restrykcje dotknęły ten metal niedługo potem, pochodzący z Rosji pallad, z oczywistych przyczyn praktycznych, unikał objęcia bezpośrednimi sankcjami aż do niedawna.
W maju bieżącego roku Departament Handlu USA nałożył jednak na rosyjski metal cła antydumpingowe, które w praktyce eliminują konkurencyjność tamtejszej produkcji na amerykańskim rynku. Z kolei w samej Rosji Kreml zacieśnia reżim kontroli nad złotem, m.in. zakazując jego wywozu za granicę pod różnymi formami (np. złotego złomu – co ma zwiększyć obroty rodzimych rafinerii tego kruszcu).
To wszystko utrudnia obrót zagraniczny kruszcem. W tej sytuacji pożyczki w fizycznym metalu stają się narzędziem pomagającym wykorzystać pallad jako źródło płynności operacyjnej bez konieczności jego fizycznego wywozu z kraju i bez realizacji transakcji sprzedaży, która mogłaby narazić podmioty na działanie mechanizmów sankcyjnych lub ceł. O podatkach nawet nie wspominając.
Eksport płynie, choć już słabiej
Oficjalne relacje Sbierbanku wskazują, co prawda, na chęć dywersyfikacji oferty i odpowiedź na zapotrzebowanie sektora przemysłowego. Rzeczywistość jest jednak nieco bardziej prozaiczna: tradycyjne kanały eksportu metali szlachetnych stopniowo zamykają się, a wywóz fizycznego złota poza granice Rosji wymaga łapówek skomplikowanych zabiegów prawnych w celu uzyskania stosownych zezwoleń.
W tych warunkach pallad pozostaje ostatnim z głównych metali szlachetnych, który jeszcze można wykorzystać jako instrument kredytowy w ramach systemu bankowego. Szczególnie że Nornickel, główny dostawca tego surowca, w odróżnieniu od rosyjskich gigantów naftowych czy gazowych, unikał bezpośredniego trafienia na listy sankcyjne aż do lutego 2023 roku.
Zresztą nawet obecnie z powodzeniem operuje w szarej strefie, sprzedając produkty do Chin na inne rynki azjatyckie. Obrót zatem trwa, wydobywcy wciąż mają perspektywy zysków, zaś pożyczki w fizycznym metalu umożliwiają ominięcie kosztów operacji na oficjalnym rynku walutowym: firmy mogą po prostu pożyczyć pallad w banku i oddać go z powrotem w ramach obrotu produkcyjnego.
