Znany muzyk i jego rodzina nie żyją. Motywem była kradzież Bitcoinów wartych 1.5 miliona dolarów
Meksykańscy śledczy ustalili, co było motywem przerażającej zbrodni, w której zginął znany muzyk. Okazuje się, że sprawcom chodziło o wykradzenie dysku, na którym przechowywał Bitcoin warty 1.5 miliona dolarów.
2 września w Atizapan de Zaragoza w Meksyku doszło do mrożącego krew w żyłach zabójstwa. Sprawcy włamali się do domu znanego meksykańskiego muzyka, Jonathana Meléndeza, a następnie zamordowali zarówno muzyka, jego żonę, dziecko, nianię i psa. Tragedię przeżył tylko 6-letni syn muzyka, którego śledczy odnaleźli chowającego się na miejscu zbrodni. Sprawa poruszyła cały kraj, bowiem Meléndez był członkiem znanego indie-rockowego zespołu Camilo Septimo. Początkowo służby wykluczyły motyw rabunkowy, bowiem na miejscu zdarzenia nie znaleziono śladów wskazujących na kradzież. Szybko udało się także złapać dwóch podejrzanych, którzy usłyszeli zarzuty zabójstwa.
Bitcoin motywem potwornej zbrodni w Meksyku
Okazuje się jednak, że śledczy popełnili ogromny błąd, wykluczając motyw rabunkowy. W toku śledztwa szybko wyszło na jaw, że owszem, dom artysty nie został splądrowany, ale sprawcy coś ukradli. Nie była to droga biżuteria czy pieniądze, a dysk offline, na którym Meléndez przechowywał swój portfel z kryptowalutami. Jak udało się ustalić, w portfelu znajdował się Bitcoin, a jego wartość służby oszacowały na około 1.5 miliona dolarów. Co więcej, jeden ze sprawców zbrodni zdołał przekazać skradzione Bitcoiny swojej żonie, obywatelce Hiszpanii. Nie jest to jednak koniec wątku kryptowalut w tej sprawie.
Według policjantów, którzy pilnowali domniemanego sprawcy, ten próbował ich przekupić. Zaoferował nie tylko kontakt z żoną, która miała przekazać 1.5 miliona meksykańskich Pesos w kryptowalutach w zamian za uwolnienie, ale chciał także zorganizować lekcje z zamieniania Bitcoinów na gotówkę tak, by służby tego nie wykryły. Policjanci jednak grzecznie podziękowali za ofertę i nie przyjęli jej, a mężczyzna razem ze swoim wspólnikiem w tej zbrodni trafili do aresztu.
Sprawca dobrze znał ofiarę. Mogła mu powiedzieć, gdzie przechowuje swoje kryptowaluty
Skąd w ogóle sprawcy wiedzieli, że muzyk ma Bitcoiny warte 1.5 miliona dolarów i gdzie je przechowuje? Według doniesień, jeden ze sprawców miał być jego partnerem biznesowym. Wszystko wskazuje na to, że Meléndez powiedział mu, gdzie przechowuje swój portfel offline, a także sam wpuścił go do domu. Zatem nie pozostaje nam nic innego, jak po raz kolejny ostrzec, by nigdy pod żadnym pozorem nie mówić nikomu, gdzie trzymacie swoje kryptowaluty. Jak bowiem widać, nawet z pozoru zaufana osoba może to wykorzystać i nie tylko was okraść, ale także pozbawić życia, byle tylko przejąć wasze środki.
Przeczytaj także inne publikacje z działu kryptowalut:
Prezydent chce swoich regulacji kryptowalut. Co powie na to rząd?
Ukraiński gang oszustów inwestycyjnych rozbity. Wśród poszkodowanych są Polacy
Wykradli BTC warte 320 milionów dolarów. Nie chcieli ich jednak zatrzymać, a większość zwrócili!