Wieloryb z czasów pandemii obudził się po latach uśpienia. Przesłał aż 378 mln USD!

Wieloryb z czasów pandemii obudził się po latach uśpienia. Przesłał aż 378 mln USD!

Portfel, który pozostawał w uśpieniu przez ponad cztery lata, przesłał około 4582 Bitcoinów o łącznej wartości 377,6 mln USD na pięć nowych adresów.

Cztery ze wspomnianych portfeli odbiorczych otrzymały po równo 1000 Bitcoinów, natomiast do piątego trafiło około 582 Bitcoinów. Żaden ze wskazanych odbiorców do tej pory nie dokonał kolejnych transferów pozyskanych środków.

Historia portfela sięga 3 marca 2020 roku, kiedy to zgromadzone w nim monety trafiły na adres z innego portfela w momencie, gdy ich łączna wartość wynosiła zaledwie 40,8 mln USD. Zaledwie dziewięć dni po tej transakcji rynkami finansowymi na całym świecie wstrząsnęła panika związana z wybuchem pandemii, w wyniku której kurs Bitcoina drastycznie zanurkował o ponad 40%, wyznaczając lokalne dno poniżej poziomu 4000 USD. Właściciel tych środków nie uległ jednak rynkowej panice i zachował zimną krew, po czym przeczekał najgorszy rynkowy krach bez wyprzedawania posiadanych zasobów.

Do momentu poniedziałkowej transakcji wartość zgromadzonych aktywów wzrosła niemal dziewięciokrotnie, osiągając gigantyczną kwotę przeliczaną w setkach milionów dolarów. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że przez ponad cztery lata właściciel cyfrowych aktywów nie wykonywał żadnych ruchów wychodzących, a pierwszy testowy przelew opiewający na drobną kwotę 0,009 Bitcoina miał miejsce dopiero w sierpniu 2024 roku, podczas gdy reszta środków natychmiast powróciła wówczas na ten sam pierwotny adres.

Przebudzenie giganta

Transfer tak ogromnej liczby monet natychmiast wywołał falę spekulacji wśród analityków badających przepływy danych bezpośrednio na blockchainie. Wskazują oni na wyraźną korelację między aktywacją historycznie uśpionych portfeli a późniejszym skokiem zmienności na całym rynku kryptowalut. Wielkie transfery pochodzące z dawno nieużywanych portfeli są zazwyczaj interpretowane przez inwestorów jako czytelny sygnał świadczący o tym, że właściciel aktywów przygotowuje się do ich sprzedaży. Z drugiej strony eksperci przypominają, że takie działania mogą być jedynie efektem rutynowych procedur bezpieczeństwa, do których należy chociażby wewnętrzna alokacja środków pomiędzy nowymi portfelami kontrolowanymi przez tę samą osobę lub podmiot.

Dokładny cel ostatniej transakcji wciąż pozostaje nieznany, jednak w przeszłości nagłe skoki określonych wskaźników sieciowych często służyły jako wyprzedzające sygnały zwiastujące nadejście głębszej korekty cenowej. Podobne wydarzenia miewają ogromne znaczenie dla ogólnego sentymentu, zwłaszcza że na rynku wciąż świeża pozostaje sprawa portfeli powiązanych z amerykańskim rządem, które przesłały ostatnio Bitcoin o wartości co najmniej 1,5 mld USD. W tamtym przypadku również nie było całkowitej jasności, czy transakcje miały na celu ewentualną wyprzedaż na giełdach, czy jedynie wewnętrzne przetasowania organizacyjne.

Tajemnicze ruchy kapitału

Aktywność adresów należących do wielorybów zawsze skupia na sobie uwagę inwestorów detalicznych, dla których gwałtowne ruchy milionowych kwot stanowią ważny wskaźnik rynkowy. Przeniesienie 4582 Bitcoinów przy obecnej wycenie przekraczającej 377 mln USD po latach całkowitej bezczynności budzi uzasadnione pytania o trwałość hossy. Posiadacze, którzy przetrwali tak drastyczne zawirowania jak krach z marca 2020 roku, uchodzą w społeczności za tzw. diamond hands, czyli inwestorów o niezwykle silnych nerwach i długim horyzoncie czasowym. Ich jakakolwiek decyzja o ewentualnym wyjściu z inwestycji lub zrealizowaniu pokaźnego zysku może zadziałać chłodząco na cały rynek. Podział całej kwoty na pięć mniejszych transakcji wpisuje się w standardowe praktyki zarządzania ryzykiem i podnoszenia poziomu prywatności przy operowaniu tak ogromnym kapitałem. Pozostaje jedynie obserwować, czy nowe portfele odbiorcze w najbliższych dniach dokonają depozytów na giełdy kryptowalutowe, co potwierdziłoby czarny scenariusz związany ze sprzedażą, czy też monety pozostaną uśpione na kolejnych kilka lat.

Przeczytaj również:
Znamy kulisy ataku na portfele Ledger – złośliwy chip wykryty w sklepach w Europie
Polymarket i Kalshi na celowniku. Amerykanie mówią stanowcze „nie” gigantom rynku prognoz