W jakim momencie jest Bitcoin? Te dane z giełd dają do myślenia

W jakim momencie jest Bitcoin? Te dane z giełd dają do myślenia

W ostatnich tygodniach Bitcoin wyraźnie wyhamował, a eksperci i uczestnicy rynku starają się ocenić, na jakim etapie znajduje się rynek. Obecne wahania mogą być jedynie przystankiem przed kolejnymi falami wzrostów. Jednak pojawiają się również obawy, że zagrożenie ustanowienia nowych dołków wciąż jest realne. Zarówno sam kurs BTC, jak i nastroje rynkowe nie dają jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Interesujący sygnał płynie za to z danych dotyczących przepływów największej kryptowaluty na giełdach. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy z platform do handlu zniknęła znaczna część podaży Bitcoina.

Bitcoin znika z giełd. Chodzi o około 700 tys. BTC

Na interesującą statystykę uwagę zwrócił portal „Cointelegraph”, który wskazał, że w ciągu ostatnich 365 dni z giełd wyprowadzono około 700 tys. BTC. To całkiem spora ilość, która odpowiada około 3,3% maksymalnej podaży Bitcoina, która zgodnie z założeniami jego protokołu wynosi 21 mln tokenów.

Tak duży odpływ może mieć istotne znaczenie dla oceny sytuacji rynkowej. Bitcoiny, które znajdują się na giełdach, są łatwiej dostępne do natychmiastowej sprzedaży. Z kolei przeniesienie ich do prywatnych portfeli może świadczyć o zmianie sposobu przechowywania tokenów. Nie oznacza to automatycznie, że wszystkie te monety zostały kupione z myślą o długotrwałym inwestowaniu, ale skala zjawiska zasługuje na uwagę.

Inwestorzy boją się trzymać Bitcoina na giełdach?

Nie można również wykluczyć, że za część odpływów odpowiada nie tyle rosnący optymizm, co obawa o bezpieczeństwo środków. Ostatnie ataki na duże podmioty z rynku kryptowalut ponownie przypominają uczestnikom rynku, że przchowywanie tokenów na platformach handlowych wiąże się ze sporym ryzykiem.

W takiej sytuacji przenoszenie BTC do portfeli, nad którymi użytkownicy mają bezpośrednią kontrolę, może być przede wszystkim działaniem ochronnym. Co nie oznacza jednocześnie ich zmiany nastawienia do Bitcoina. Nadal mogą wierzyć w potencjał wzrostowy kryptowaluty, a jednocześnie nie chcą pozostawiać jej na giełdzie.

Na co czekają posiadacze BTC?

Powyższe dane można również zinterpretować w inny sposób. Tak duży odpływ Bitcoina z giełd nie przypomina sytuacji, w której posiadacze masowo przygotowują swoje aktywa do natychmiastowej sprzedaży. Może natomiast sugerować, że część inwestorów woli przeczekać okres niepewności i poczekać na korzystniejsze warunki na rynku.

Nie oznacza to, że presja sprzedażowa całkowicie zniknęła, ani że Bitcoin nie może ustanowić nowych minimów. Odpływy z giełd nie są samodzielnym sygnałem, który gwarantuje wzrosty, a ich przyczyny mogą być różne. Pokazują jednak, że przynajmniej część posiadaczy BTC nie spieszy się z udostępnianiem swoich monet na rynku.

Najważniejsze pytanie brzmi więc, czy obecne odpłwyw są przede wszystkim reakcją na możliwe zagrożenia związane z bezpieczeństwem, czy sygnałem rosnącej skłonności do długoterminowego przechowywania BTC.

Więcej aktualnych wiadomości oraz analiz z rynku kryptowalut:

Bitcoin nigdy wcześniej tego nie zrobił. Zauważyliśmy coś bardzo interesującego. Jak zareaguje kurs BTC?

XRP ma szansę na wzrost o 123,6% przed końcem roku. Sprawdzamy, co na to dane

Ethereum ETF traci ponad 640 mln USD. Fatalna seria trwa. Analizujemy możliwe scenariusze