Tom Lee pokonuje Michaela Saylora. Tego trofeum raczej nie wstawi do gabloty

Tom Lee pokonuje Michaela Saylora. Tego trofeum raczej nie wstawi do gabloty

Ostatnie dni przyniosły kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji na rynku kryptowalut. Topowe kryptowaluty z Bitcoinem na czele zaliczył spory zjazd. To doprowadziło do wielu zmian i przetasowań. Okazuje się, że po ostatnich spadkach Tom Lee osiągnął większą niezrealizowaną stratę, niż Michael Saylor. Co zrobią giganci i czy dalej będą kupować?

Bitcoin i Ethereum zaliczają bolesny zjazd

Ostatnie dni na rynku kryptowalut przyniosły kolejne spadki. Branża znowu jest w strachu i znowu powróciły obawy o to, że ostateczne dno po krachu z października jeszcze nie nastąpiło. Odbicie w pierwszej połowie maja do 82 tys. USD okazało się mylące.

W tym tygodniu Bitcoin znajdował się nawet w przedziale 63-64 tys. dolarów, a tygodniowa strata sięga 13-15%. Z kolei Ethereum nie utrzymał psychologicznej bariery 2 tys. dolarów. Obecnie ETH jest poniżej 1800 dolarów, a tygodniowa strata wynosi w momencie pisania tekstu 11-13%.

Tom Lee notuje większą stratę od Michaela Saylora

Tak ogromne spadki wartości największych kryptowalut oznaczają spore konsekwencje dla największych graczy na rynku. Powodów do radości nie ma Michael Saylor. Jego Strategy jeszcze chwilę temu świętowało przeskoczenie BlackRock w rankingu największych posiadaczy BTC. W tym tygodniu spółka po ostatnich spadkach nie ma już powodów do radości. Niezrealizowana strata Strategy w tym momencie wynosi około 8,4 mld dolarów.

Jeszcze boleśniej spadki z ostatnich dni odczuwa Bitmine Immersion Technologies. Spółka wydobywcza, za którą stoi Tom Lee, jest jednym z największych posiadacz ETH i jest o włos od zrealizowania celu, którym jest zgromadzenie 5% całkowitej podaży Ethereum. Na ten moment spółka ma inne wyzwanie – musi przetrwać kryzys. Po ostatnich spadkach BitMine ma około 9 mld dolarów niezrealizowanych strat.

Giganci pod ścianą? Plan działania już jest

Pozornie sytuacja, w której znalazły się obaj giganci, jest podbramkowa. Temperaturę wokół Strategy dodatkowo podkręciła informacja o tym, że pod koniec maja spółka sprzedała 32 BTC za około 2,5 mln dolarów. Z tłumaczeń oraz dokumentacji wynika, że zysk zostanie przeznaczony na wypłatę dywidendy dla uprzywilejowanych akcjonariuszy. Choć kilka tygodni temu firma zdradziła, że tak ruch jest możliwy, to był on szeroko komentowany. To pierwszy raz od czterech lat, kiedy Strategy sprzedała Bitconiy. Wygląda na to, że to była jednorazowa akcja, ponieważ w środę Saloyr napisał na X, że „wraca do pracy”, co sugeruje powrót do zakupów.

Podobnie wygląda sytuacja Bitmine. Niedawno Tom Lee ocenił, że kupowanie Ethereum idzie zbyt szybko i musi zwolnić. Wygląda na to, że spadki go nie odstraszają – wręcz przciwnie. Tylko od pierwszeg maja do dziś spółka zakomunikowała sześć zakupów., a ostatni miał miejsce w poniedziałek 1 czerwca. Wówczas Bitminie kupiła 26 497 ETH. Ponadto BitMine ogłosiła sprzedaż akcji uprzywilejowanych serii A (oprocentowanie: 9,5%) po 100 dolarów za sztukę. To podobna strategia, którą stosuje MSTR. W ten sposób spółki pozyskują kapitał na kolejne zakupy.

Choć sytuacja jest trudna i wymagająca, to chwilowe załamanie raczej nie doprowadzi do załamania największych graczy na rynku. Wygląda na to, że spadki kursu traktują jak okazję do zwiększenia ekspozycji na kryptowaluty.

Więcej ciekawostek i aktualnych wiadomości z rynku kryptowalut:

Bitcoin ETF śrubuje niechlubny rekord. Cena BTC jeszcze spadnie?

Najniższy napływ XRP na giełdy w 2026 roku. Co to oznacza?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom