To jeszcze nie koniec Uptobera! Te wykresy dowodzą, że Bitcoin właśnie wyznaczył twarde dno
Na rynku kryptowalut październik od lat cieszy się reputacją wyjątkowo łaskawego okresu dla inwestorów, co przyniosło mu wdzięczną nazwę tzw. Uptobera. Początek miesiąca przyniósł jednak spore zawirowania, a cena cyfrowego złota doświadczyła wyraźnej presji, spadając w okolice 80 000 USD.
Mimo tak trudnego otoczenia makroekonomicznego najnowsze dane onchain wskazują, że historyczny schemat wzrostowy wciąż ma ogromne szanse na realizację. Analitycy zwracają uwagę na pierwsze czytelne sygnały sugerujące, że lokalny dołek cenowy może znajdować się już za nami, a fundamenty rynkowe zaczynają stopniowo sprzyjać bykom.
Trudny początek października
Obecna sytuacja rynkowa stanowi wypadkową wielu czynników zewnętrznych, które skutecznie studziły entuzjazm inwestorów na początku miesiąca. Cenie ryzykownych aktywów nie sprzyjały rentowności amerykańskich obligacji skarbowych osiągające najwyższe poziomy od 24 lat, rosnące ceny ropy naftowej oraz zauważalne ochłodzenie napływu kapitału do funduszy giełdowych. Wszystko to sprawiło, że inwestorzy z dużą rezerwą podchodzili do scenariusza szybkich wzrostów.
Z analiz opublikowanych na platformie analitycznej CryptoQuant wyłania się jednak obraz umiarkowanego optymizmu, w którym pojawiają się pierwsze oznaki kształtowania się stabilnego podłoża pod przyszłe odbicie cenowe. Na rynku dochodzi do istotnej zmiany uwarunkowań, które zaczynają ponownie faworyzować aktywa cyfrowe. Do kluczowych czynników zalicza się przede wszystkim malejące oczekiwania dotyczące dalszych podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, co w dłuższej perspektywie powinno znacząco poprawić płynność finansową. Dodatkowo zbliżające się wybory uzupełniające w Stanach Zjednoczonych mogą przynieść większą przejrzystość polityczną, a ograniczenie niepewności zwykle zachęca do ponownego przydzielania kapitału w stronę bardziej ryzykownych aktywów.
Wieloryby trzymają pozycje
Optymizm analityków opiera się na twardych danych pochodzących bezpośrednio z blockchaina, wśród których kluczową rolę odgrywają trzy wskaźniki. Pierwszym z nich jest ilość monet przechowywanych na giełdach kryptowalutowych, która uległa odczuwalnemu zmniejszeniu. Podczas gdy jeszcze 20 września rezerwy te wynosiły 2,726 mln BTC, to do obecnego tygodnia spadły do poziomu 2,68 mln BTC, co oznacza spadek o 1,7 procent mimo nieznacznego wzrostu w ostatnich dniach. Drugim istotnym czynnikiem jest zachowanie największych posiadaczy, czyli wielorybów. Portfele dysponujące potężnymi zasobami nie uległy presji wyprzedażowej, kiedy 2 października cena spadła z poziomu 87 000 USD w okolice 80 000 USD zaledwie sześć dni później. Łączne zasoby będące w posiadaniu tej grupy inwestorów utrzymały się powyżej poziomu 3 mln BTC, co jednoznacznie wskazuje na brak chęci do redukowania ekspozycji na cyfrowe złoto.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Trzecim filarem hipotezy o ukształtowaniu się lokalnego dołka są dane dotyczące tak zwanego widocznego popytu, który zestawia nowo wykopane monety ze zmianami w podaży nieaktywnej. Wskaźnik ten przez większość bieżącego roku pozostawał na ujemnym poziomie, poza krótkim epizodem w drugiej połowie sierpnia, jednak obecnie powrócił w okolice wartości neutralnych, sygnalizując stopniowe odzyskiwanie równowagi na rynku.
Czy warunki na rynku zapowiadają początek nowej hossy
Mimo obiecujących sygnałów płynących z wykresów eksperci podkreślają, że ostateczne potwierdzenie scenariusza wzrostowego wymaga dalszego rozwoju wypadków. Do utrwalenia pozytywnego trendu niezbędne będą stale utrzymujące się napływy kapitału do funduszy ETF, zdecydowanie silniejsza aktywność zakupowa na rynku spot w Stanach Zjednoczonych oraz dalsza poprawa popytu globalnego. Podkreślmy – realizacja popularnego hasła o wzrostowym październiku nie musi oznaczać nieprzerwanej fali zielonych świec na wykresie, lecz często wiąże się z budowaniem solidnej bazy cenowej poprzez korekty.
Optymistyczne wnioski z analiz wyciągają także przedstawiciele wiodących podmiotów w branży. Założyciel i szef platformy CryptoQuant, Ki Young Ju, jest zdania, że rynek niedźwiedzia dobiegł końca, a przed inwestorami otwiera się perspektywa kolejnej fazy hossy. Podobne wnioski płyną z raportu firmy Bitwise, która oceniła dane onchain za trzeci kwartał jako wyraźny sygnał nadejścia nowej krypto wiosny po historycznie znaczących wynikach rynkowych. Odpowiednia struktura popytowa w połączeniu z wyczyszczeniem rynku z krótkoterminowej spekulacji tworzy idealne środowisko pod kolejny impuls wzrostowy, który może zaskoczyć sceptyków jeszcze przed końcem bieżącego miesiąca.
Przeczytaj również:
Przełomowa zmiana w SEC. Jeden człowiek zadecyduje o losie aktywów cyfrowych?
Stripe wchodzi na XRP Ledger. Cyfrowe boty zrealizowały już miliony cichych przelewów

