Te forki będą przełomowe. Nadchodzą gigantyczne zmiany w kodzie trzech kryptowalut

Te forki będą przełomowe. Nadchodzą gigantyczne zmiany w kodzie trzech kryptowalut

Najważniejsze aktualizacje sieci blockchain, które nastąpią w drugiej połowie bieżącego roku, wykazują wyraźny zwrot w kierunku fundamentalnego rozwoju całego ekosystemu cyfrowych aktywów. W czasie, gdy większość inwestorów kryptowalutowych nadal obsesyjnie analizuje wykresy cenowe, uwaga branży coraz mocniej przenosi się na poprawę fundamentów protokołów.

Sieci Ethereum, Solana i Avalanche przygotowują jedne z największych aktualizacji od lat, należąca do Coinbase sieć Base wdrożyła pod koniec czerwca fork o nazwie Beryl, którego celem jest usprawnienie sieci poprzez wprowadzenie natywnego standardu tokenów oraz skrócenie czasu wypłat. Z kolei rozwój sieci Bitcoin pozostaje w pewnym zawieszeniu, ponieważ programiści wciąż spierają się o sens aktualizacji mających na celu ochronę przed komputerami kwantowymi.

Glamsterdam – ewolucja w stronę instytucjonalnego standardu Ethereum

Aktualizacja Glamsterdam to prawdopodobnie najważniejsza modyfikacja sieci Ethereum, z jaką kiedykolwiek mieliśmy do czynienia. Jej testy od dłuższego czasu trwają w sieciach deweloperskich. Ma on na celu poprawę skalowalności, wzmocnienie warstwy pierwszej oraz ułatwienie korzystania z sieci, przy czym uruchomienie w sieci głównej planowane jest na koniec sierpnia 2026 roku. Zmiany te mają zwiększyć prędkość przetwarzania danych dzięki umożliwieniu jednoczesnej obsługi wielu transakcji, rozszerzyć przepustowość oraz zmniejszyć rozrost bazy danych. To zaś ma sprawić, że łańcuch będzie lepiej przystosowany do rozliczeń stablecoinów i obsługi aktywów ze świata realnego.

Kluczową innowacją Glamsterdam jest wprowadzenie protokołu ePBS, czyli wbudowanego podziału na podmioty proponujące i budujące bloki, ponieważ obecnie większość walidatorów zależy od wąskiej grupy wyspecjalizowanych podmiotów, co rodzi ryzyko cenzury i centralizacji. Warto jednak pamiętać, że ePBS to jedynie krok w szerszym planie działania i nie wyeliminuje on całkowicie problemu manipulacji kolejnością transakcji.

Solana i Base walczą o milisekundy i efektywność

Największą modyfikacją w sieci Solana będzie Alpenglow, czyli aktualizacja mechanizmu konsensusu, która całkowicie przebudowuje podstawowy protokół sieciowy. Rozwiązanie to ma znacząco przyspieszyć czas osiągania ostateczności transakcji, zastępując dotychczasowy mechanizm TowerBFT nowym komponentem do głosowania o nazwie Votor oraz rezygnując ze starszego Proof-of-History na rzecz stałego czasu bloku wynoszącego 400 milisekund. W optymalnych warunkach czas ostatecznego zatwierdzenia transakcji ma spaść do 100-150 milisekund, podczas gdy wcześniej wynosił około 12,8 sekundy. Aktualizacja eliminuje także transakcje związane z głosowaniem w sieci, które generowały ogromne obciążenie pasma.
Analitycy rynkowipodkreślają, że tak radykalne skrócenie czasu finalizacji może przenieść tradycyjne rynki kapitałowe bezpośrednio na architekturę Solany.

Równie dynamicznie rozwija się Base, którego hard fork Beryl przyniósł wprowadzenie natywnego standardu tokenów B20, skrócenie czasu oczekiwania na wypłatę z siedmiu do pięciu dni oraz integrację z silnikiem Reth V2. Stało się to pomimo krótkiej awarii sekwencera, podczas której produkcja bloków została wstrzymana na około dwie godziny. Współtwórca Base, Jesse Pollak, zapewnił, że środki użytkowników są bezpieczne, choć przyznał otwarcie, że przestoje sieci są niedopuszczalne w systemie aspirującym do obsługi globalnych finansów.

Avalanche i technologiczne dylematy sieci Bitcoin

Udział w tym specyficznym technologicznym wyścigu bierze też Avalanche. Tu mamy do czynienia przede wszystkim z dążeniem do poprawy wydajności w celu przyciągnięcia instytucji finansowych. Niedawny fork Etna zastąpił stary model podsieci suwerennymi łańcuchami warstwy pierwszej Avalanche, obniżając koszt uruchomienia dedykowanego blockchainu o ponad 99%. Projekt odniósł już spory sukces w Japonii, gdzie platforma Progmat przeniosła ponad 2 mld USD tokenizowanych aktywów na dedykowaną strukturę Avalanche. Dodatkowo sieć wdraża asynchroniczne wykonywanie strumieniowe, co pozwala oddzielić realizację transakcji od konsensusu, stabilizując opłaty w momentach dużego ruchu.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku sieci Bitcoin, która pozostaje wyjątkowym outsiderem. Najważniejsze debaty dotyczą tego, czy protokół powinien stać się bardziej programowalny za sprawą takich propozycji jak OP_CAT czy CTV oraz jak szybko należy zabezpieczyć sieć przed zagrożeniami ze strony komputerów kwantowych za pomocą rozwiązań typu BIP-360. Dodajmy, że Bitcoin nie aktywował żadnego większego soft forku od czasu Taproot w 2020 roku. Zwolennicy zmian często powtarzają, że konserwatywne podejście do modyfikacji kodu BTC jest fundamentem bezpieczeństwa i unikalnej propozycji wartości tej sieci. Z kolei eksperci uważają, że osiągnięcie konsensusu w sprawie nowych opkodów w tym roku jest mało prawdopodobne, a pełna migracja na adresy odporne na komputery kwantowe zajmie wiele lat, co oznacza, że Bitcoin nie zmieni swojej struktury przed końcem roku.


Przeczytaj o najnowszym, budzącym grozę raporcie ze świata krypto:
Citigroup tnie prognozy dla kryptowalut, nadchodzi wielkie tąpnięcie
o najnowszej analizie, która może stanowić zachętę dla mniejszych inwestorów:
Analitycy z Glassnode: „Bitcoin po 60 000 USD to gigantyczna okazja”

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!