Ta kryptowaluta miało podbić Ethereum. Dziś jego ekosystem wygląda jak wymarłe miasto
Cardano od lat ma jedną z najwierniejszych społeczności w świecie krypto. Nie bez powodu niektórzy żartobliwie porównują ją do sekty Ma też rozpoznawalnego lidera, wielkie ambicje i historię projektu, który miał rzucić rękawicę Ethereum. Problem w tym, że rynek coraz rzadziej patrzy na obietnice, a coraz częściej na twarde liczby. A te dla Cardano wyglądają dziś wyjątkowo chłodno.
Problem nie kończy się na cenie ADA
Według danych DeFi Llama, przy kapitalizacji rynkowej w okolicach 8,2 miliarda dolarów, sieć Cardano wygenerowała w tym roku zaledwie 352 tys. dolarów opłat. W samym pierwszym kwartale było to 238 tys. dolarów, najmniej od czwartego kwartału 2020 roku. Dla porównania: Tron miał w tym roku zarobić na opłatach ponad 1,3 miliarda dolarów, Tether 2,7 miliarda dolarów, a Hyperliquid 336 miliarda. To prawdziwa przepaść.
Kurs ADA też wygląda słabo. Token spadł w okolice 0,235 dolara, czyli niewiele powyżej historycznego minimum na poziomie 0,207 dolara. Do rekordów powyżej 3 dolarów droga jest już tak daleka, że wielu inwestorów może postrzegać tamten okres jak inną epokę.
Ale najważniejsze jest coś innego. Cardano ma problem z realnym użyciem sieci. Wartość zablokowana w DeFi spadła do około 128 milionó dolarów. Ethereum ma dla porównania ponad… 43 miliardy. W sektorze tokenizacji realnych aktywów Cardano według przywoływanych danych nie ma praktycznie nic, podczas gdy Ethereum obsługuje aktywa warte ponad 16 mld dolarów.
Hoskinson próbuje ratować narrację
Charles Hoskinson i zespół nie siedzą bezczynnie. Cardano integrowało się z Pyth Network, rozwijany jest też Midnight, czyli projekt prywatnościowy oparty o zero-knowledge, którego token osiągnął kapitalizację powyżej 670 mln dolarów.
Tyle że na razie te ruchy nie zmieniają głównego obrazu. Cardano nadal jest dużą marką, ale jego ekosystem wygląda na zbyt cichy jak na projekt z miliardową wyceną. I właśnie to jest dziś chyba największym problemem ADA. Nie sam spadek ceny, tylko pytanie, czy za tą wyceną stoi wystarczająco dużo realnej aktywności.
Czytaj więcej w dziale kryptowaluty:
Fundusze ETF sprzedają rekordową w historii ilość Bitcoinów. Coś wiedzą? Wyparowały miliardy
Znany CEO wskazuje: Bitcoin może być w bessie do początku 2027 roku
Cory Klippsten ujawnia prawdę o BlackRock i mówi, kto tak naprawdę rządzi kursem Bitcoina!