Strategy kupiła Bitcoiny za ogromną kwotę. Michael Saylor jest pod kreską i igra z ogniem

Strategy kupiła Bitcoiny za ogromną kwotę. Michael Saylor jest pod kreską i igra z ogniem

Strategy, spółka słynnego maksymalisty BTC Michaela Saylora poinformowała przed chwilą że zakupiła kolejne 1587 Bitcoinów za kwotę około 100 milionów dolarów. Transakcje przeprowadzono między 8 a 14 czerwca, po średniej cenie 63 024 dolarów za monetę. Po tej partii firma trzyma w skarbcu astronomiczne 846 842 BTC, co czyni ją największym korporacyjnym posiadaczem tej kryptowaluty na świecie. Informację potwierdza formularz 8-K złożony w poniedziałek w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Ale jest jeden problem.

fot. X

Z tego tekstu dowiesz się:

  • ile dokładnie Bitcoinów dokupiła Strategy i po jakiej cenie,
  • skąd spółka bierze pieniądze na kolejne zakupy mimo strat,
  • dlaczego majowa sprzedaż 32 monet wywołała panikę i przecenę,
  • jak rynek wycenia ryzyko bankructwa spółki Saylora.

Pieniądze z emisji akcji sfinansowały zakupy Bitcoinów

Zakup sfinansowano w dobrze znany już inwestorom sposób: środki pochodziły ze sprzedaży nowych akcji serii A pod tickerem MSTR. W minionym tygodniu spółka upłynniła ponad 1,7 miliona walorów za około 209 milionów dolarów. Część wpływów poszła na Bitcoina, a 100 milionów na powiększenie rezerwy gotówkowej, która urosła do 1,1 miliarda dolarów. To bufor na obsługę dywidend i odsetek od długu, których Strategy musi pilnować niezależnie od kursu BTC.

Komunikat Strategy z formularza 8-K

Mechanizm działa świetnie, dopóki akcje są drogie, bo wówczas emisja przynosi spółce więcej kapitału, niż rozwadnia wartość. W bessie model staje się jednak ryzykowny. W ramach programu sprzedaży akcji spółce zostało jeszcze około 25,75 miliarda dolarów limitu na same papiery MSTR, a do tego rozszerzyła pulę akcji uprzywilejowanych STRC i STRK. Paliwa do dalszej akumulacji nie zabraknie. Pytanie brzmi, po jakiej cenie.

Saylor inokuluje rynek

Tegoroczne zakupy wyglądają inaczej niż wcześniej, bo zmienił się sam Saylor. Pod koniec maja Strategy po raz pierwszy od lat sprzedała BTC, raptem 32 monety za około 2,5 miliona dolarów, żeby pokryć zobowiązania dywidendowe. Ilość symboliczna, sygnał potężny. Rynek odczytał go jako pęknięcie zasady „never selling”, kurs BTC runął z 77 do poniżej 60 tysięcy dolarów, a akcje MSTR straciły blisko jedną czwartą na wartości. Na konferencji BTC Prague Saylor przyznał wprost, że spółka „prawdopodobnie” będzie sprzedawać monety, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Potem przyszło odbicie z perspektywy księgowej całkiem wygodne. Strategy odkupiła 1550 BTC średnio o kilkanaście tysięcy dolarów taniej niż sprzedała, a teraz dorzuciła kolejne 1587. Część komentatorów nazwała to zagraniem genialnym, inni zwykłym hazardem na własnej zmienności. Rynek zakładów na razie nie panikuje: użytkownicy Polymarket wyceniają prawdopodobieństwo bankructwa spółki w 2026 roku na około 10 procent, czyli mniej niż na początku tego roku.

Tło makro pozostaje jednak nieprzychylne. Z funduszy bitcoinowych odpływa kapitał, część pieniędzy rotuje w stronę sztucznej inteligencji, a inwestorzy unikają ryzyka przed środowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej. Strategy może i kupuje tanio, ale robi to na rynku, który nadal szuka dna.

Przeczytaj też inne gorące kryptonewsy:

Jedna czwarta całej podaży w jeden dzień. Ten tydzień może być fatalny dla altcoinów

Dlaczego najbliższa środa będzie bardzo ważna dla rynku kryptowalut?

Tyle XRP wystarczy, by wejść do grona 10% najbogatszych inwestorów


Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom