Sprzedał 40 000 ETH po 1 USD za sztukę, czyli „de-risking pełną gębą”

10 457

CTO Ripple, David Schwartz sprzedał 40 000 ETH po 1 USD za sztukę w ramach planu zarządzania ryzykiem opracowanego jeszcze w 2012 roku.

Dyrektor ds. Technologii w Ripple, David Schwartz, ujawnił, że wraz z żoną postanowili wdrożyć „derisking plan” dla swoich inwestycji w kryptowaluty z 2012 r. Poskutkowało to utratą zysku o ośmiocyfrowej wartości (przy obecnych cenach).

Sprzedał 40 000 ETH po 1 USD za sztukę

W serii tweetów opublikowanych 11 października Schwartz napisał, że sprzedał wówczas 40 000 ETH po 1 dolara za sztukę. To portfel, który przy dzisiejszych cenach byłby wart ponad 15,5 miliona dolarów.

Dyrektor Ripple przyznał również, że żałuje sprzedaży znacznej kwoty Bitcoin (BTC) za 750 USD i pokaźnych zasobów XRP za 0,10 USD, ale nie ujawnił wielkości sprzedaży.

Schwartz przedstawił swoją decyzję w odpowiedzi na tweet użytkownika „PbuzzXr”, który stwierdził, że „każdy, kto sprzedaje XRP w toku de-riskingu, jest exit-scamerem”. Nie wspominając konkretnie o Schwartzu, użytkownik dodał, że:

„Nie możesz próbować budować wiary w innych dla XRP, jeśli sam w to nie wierzysz i czujesz, że derisking jest najlepszą opcją”.

@PbuzzXr doczekał się jednak odpowiedzi:

De-risking „pełną gębą”

Dyrektor Ripple’a podkreślił, że jego decyzja o de-riskingu w 2012 roku wynikała z faktu, że jest on „osobą niechętną ryzyku wobec ludzi, którzy są od niego zależni finansowo i emocjonalnie”.

„Los sprawił, że włożyłem dużo jajek do jednego koszyka […] Ryzyko jest bardzo wysokie w całej przestrzeni kryptowalut. Jestem zbyt racjonalny, by udawać, że jest inaczej i sugerować innym, aby zrobili to samo”.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że szef Ripple – Chris Larsen, skrytykował Stany Zjednoczone za to, że nie nadążają za Chinami, Singapurem i Wielką Brytanią we wspieraniu innowacji w zakresie kryptowalut. Zasugerował, że jego firma może już wkrótce wynieść się z USA.

Cóż to ma wspólnego z opisaną historią dyrektora Schwartza? Polecam lekturę niniejszego opracowania i próbę samodzielnego wyciągnięcia wniosków.

Komentarze